Polowanie na Dudę | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 10.09.2015

Polowanie na Dudę

Trwa polowanie z nagonką na Piotra Dudę, szefa Solidarności. W istocie jednak chodzi o walkę polityczną, w którą otwarcie włączyli się dziennikarze. Tej walki nie wygrają, za to szkody, jakie już poczynili w stosunku dla dziennikarstwa – są ogromne.

tomasz_lis

Tomasz Lis kieruje polską edycją tygodnika Newsweek.

Dziennikarzy zaangażowanych politycznie jest w naszym kraju dużo. Zdecydowanie za dużo. Jednak w ostatnim czasie liderem działalności dziennikarskiej podszytej interesem politycznym jest Tomasz Lis – twarz Newsweeka. Ten sam Lis, który za publiczne pieniądze, w publicznej telewizji bezpodstawnie i wyjątkowo brutalnie zaatakował córkę prezydenta Andrzeja Dudy, powołując się na jej fałszywy profil na jednym z portali społecznościowych. Tak wyglądała wówczas rzetelność dziennikarska osoby, która, wiele na to wskazuje, uważa się za jednego z czołowych polskich dziennikarzy.

Lisowi nie udało się wtedy zmienić wyniku wyborów i Andrzej Duda został prezydentem. Po tej kompromitacji nie przyszła jednak żadna refleksja, bo błyskawicznie otworzył kolejny front walki. Tym razem chodzi o zniszczenie wizerunku Piotra Dudy i .

Projekt ponownie ma charakter walki politycznej, a w zasadzie kampanii wyborczej. Uderzając w Dudę, chodzi o uderzenie w PiS. Ale i tym razem nie uda się wpłynąć na wyniki zbliżających się wyborów, a najprawdopodobniej wygra wszystkie sprawy w sądzie, bo argumenty prezentowane przez Newsweek, nie są przekonujących, a oceniając obiektywnie – miejscami są wręcz śmieszne.

Ale i tu, po oficjalnym ustosunkowaniu się Piotra Dudy do wszystkich zarzutów gazety, nie nadeszła żadna refleksja. Dziennikarska zapiekłość, arogancja i nieuzasadnione przekonanie o własnej nieomylności – znów wzięły górę. Newsweek wykupił reklamę telewizyjną, promującą artykuł atakujący szefa „S”; poprzez swoich dziennikarzy urządza za nim pościgi; nagrywa; i wciąż zadają te same niemądre pytania.

Nie ulega wątpliwości, że realizuje obronę poprzez atak. A w swych tezach idzie „w zaparte” próbując teraz obwinić Piotra Dudę za całe zło tego świata. Bo tak ocenić należy pytania o to, dlaczego ktoś gdzieś jest zatrudniony na „umowę śmieciową”. A być może temu komuś właśnie taka forma zatrudnienia odpowiada? Są tacy ludzie, jest ich sporo.

Kompromitacja i ośmieszanie zawodu zaufania społecznego, jakim jest zawód dziennikarza – trwa w najlepsze. Ale prawdopodobnie niedługo się skończy, bo właściciel Newsweeka nie będzie tolerował polityki gazety proponowanej przez Lisa, bo mu się to po prostu nie będzie opłacało. Podobnie z telewizją publiczną, która, zatrudniając Lisa, stawia na szali obiektywizm i rzetelność własnej marki, którą utrzymują wszyscy Polacy, płacąc abonament.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Zdzisław Pruchnik

- publicysta Gazety Bałtyckiej.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>