Opublikowano: 29.04.2017

Janowicz wraca na korty i wygrywa

wraca po miesięcznej przerwie do gry. Polak pokonał dziś w ramach I rundy kwalifikacji do turnieju BMW Open w Monachium Niemca Matthiasa Bachingera 6:4, 4:6, 6:3. Łodzianin jutro rozegra kolejny mecz, a jego rywalem będzie ponownie reprezentant gospodarzy, tj. Cedric-Marcel Stebe.

Spotkanie Janowicza z Bachingerem, który otrzymał od organizatora imprezy tzw. dziką kartę, trwało godzinę i 44 minuty. Do stanu 4:4 obaj tenisiści wygrywali swoje gemy serwisowe. W dziewiątym gemie pojawiła się pierwsza szansa w tym meczu na przełamanie i miał ją Polak. Wykorzystał tego break-pointa i następnie serwował po zwycięstwo w pierwszym secie. Dziesiątego gema Janowicz rozpoczął wręcz fatalnie, ponieważ Bachinger miał dwie okazje do przełamania, ale nasz rodak zdołał doprowadzić do wyrównania. Potem wprawdzie Niemiec znowu miał możliwość przełamania Polaka, ale w końcu Janowicz wygrał kolejne dwa punkty i tym samym ostatecznie mógł cieszyć się ze zwyciężenia pierwszej partii 6:4.

W drugim secie polski tenisista jako pierwszy miał okazję przełamać rywala, i to dwukrotnie, ale tym razem Bachingera zdołał się obronić. Przy stanie 4:3 tym razem Niemiec miał break-pointa, lecz Janowicz także dał radę się obronić. Drugi raz w tym secie Niemiec wykorzystał swoją szansę przy wyniku 5:4, prowadząc 40:30 przy podaniu Polaka.

Trzeci i decydujący set rozpoczął się o dwóch break-pointów dla Bachingera, jednak Janowicz zdołał ostatecznie wygrać swoje podanie. Do czwartego gema włącznie obaj tenisiści wygrywali swoje serwisy. W piątym gemie natomiast Janowicz przełamał Bachingera dopiero po czwartym break-poincie. Łodzianin wygrywał następnie swoje gemy i przy stanie 5:3 po raz kolejny przełamał niemieckiego przeciwnika, wykorzystując pierwszą okazję przy stanie 40:30.

Janowicz jest obecnie sklasyfikowany na 165 pozycji w rankingu ATP, Bachinger zaś na 376. Jeśli Janowicz wyeliminuje jutro w decydującej rundzie Stebe, to wystąpi w turnieju głównym BMW Open. Warto dodać, że Stebe zajmuje nieco wyższe miejsce w ww. rankingu, jest bowiem 322. Stebe, tak jak Bachingera, występuje w kwalifikacjach z tzw. dziką kartą. O dziwo pokonał on w pierwszej rundzie Francuza Juliena Benneteau w dwóch setach (6:2, 6:3).

Co ciekawe, Janowicz rozegrał dziś pierwszy mecz w tym sezonie na korcie ziemnym. Wcześniej na clayu łodzianin mierzył się w Szczecinie, we wrześniu zeszłego roku. Wówczas odpadł z rodzimego challengera już po drugim spotkaniu. Do Szczecina udał się jednak świeżo po zwycięstwie w challengerze w Genui.

26-letni Polak w bieżącym sezonie ma za sobą przede wszystkim wygraną w challengerze w Bergamo (Włochy) i półfinał turnieju tej rangi w Guadalajarze (Meksyk). Janowicz pauzował przez minione cztery tygodnie z powodów zdrowotnych. Pod koniec marca miał on kontynuować udział w challengerach w Meksyku, a konkretnie w miejscowości Leon, jednak wycofał się z tych rozgrywek i od tego czasu nie rywalizował. Jego powrót do gry miał nastąpić szybciej. Mówiło się bowiem o jego grze w turnieju w Marrakeszu (10-16 kwietnia), a potem o Barcelonie (24-30.04), ale Polak postanowił wrócić na korty dopiero w Monachium.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 3)
Janowicz wraca na korty i wygrywa, 10.0 out of 10 based on 3 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>