Kania zagra w Wimbledonie! W piątek losowanie drabinki | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 19.06.2014

Kania zagra w Wimbledonie! W piątek losowanie drabinki

pokonała dzisiaj w ramach trzeciej a zarazem decydującej rundy kwalifikacji do Wimbledonu Amerykankę Shelby Rogers 7:6, 4:6, 6:3 i tym awansowała po raz pierwszy w karierze do wielkoszlemowego turnieju! W Wimbledonie oprócz 21-latki w grze pojedynczej kobiet wystąpią jeszcze trzy Polki: Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska oraz Katarzyna Piter.

PaulaKania_Wimbledon_kwalifikacje

Źródło zdjęcia: facebook.com/paulakaniafanpage

Pierwszy set był bardzo wyrównany. Kania i Rogers ani razu nie straciły swojego serwisu. Polka miała jednak cztery okazje, by przełamać Amerykankę. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych miała z kolei dwa break pointy. Premierową partię musiał rozstrzygnąć więc tie-break. Przebieg dogrywki również był dość wyrównany, mimo że obie tenisistki traciły punkty przy własnych podaniach. Pierwszą piłkę meczową miała Rogers, przy stanie 6:5, ale nie zdołała jej wykorzystać i jej kolejne dwa serwisy wygrała Kania i wypracowała sobie piłkę setową. Nie udało jej się jej wygrać także i za drugim razem, gdyby było 8:7. Sytuacja się następnie odwróciła i to Amerykanka miała drugą piłkę setową, lecz ponownie nie potrafiła postawić kropki nad i. Rogers, jak się okazało potem, nie miała już więcej okazji na zwycięstwo w pierwszej partii. Kania miała później aż cztery piłki setowe i wreszcie wykorzystała szóstą szansę przy wyniku 13:12. Set ten trwał aż 81 minut.

Druga partia rozpoczęła się wyśmienicie dla Polki. Najpierw wygrała swój gem serwisowy, a następnie przełamała rywalkę i doszło do pierwszej straty podania przez serwującą w tym pojedynku. Kania prowadziła w drugim gemie 40:0 i miała trzy break pointy, ale dopiero przy przewadze (czwarty break point) zdołała przełamać Rogers. W kolejnych czterech gemach obie zawodniczki wygrywały własne podania. Kania prowadziła już 4:2, choć przy stanie 4:1 i serwisie przeciwniczki miała trzy okazje, by wygrywać już 5:2. Od tego momentu Kania nie potrafiła wygrać swojego podania. Przy wyniku 4:2 miała piłkę gemową, ale potem dwa punkty zdobyła Rogers i ją przełamała. Potem Amerykana wygrała swój serwis i przełamała Polkę, przy jej serwisie, do zera. W gemie dziesiątym Rogers tylko raz straciła punkt przy własnym podaniu i ostatecznie zwyciężyła drugiego seta 6:4.

W trzecim secie obie tenisistki wygrywały swoje serwisy aż do ósmego gema, gdy przełamana została Rogers. Kania w decydującym secie wygrywała dość pewnie swoje gemy serwisy, czego dowodem jest to, że Rogers nie miała ani jednego break pointa. Polka, przed pierwszym przełamaniem, mogła dwukrotnie przełamać swoją rówieśniczkę, miała bowiem aż siedem break pointów. Przy wyniku 4:3 serwowała Amerykanka i Polka wykorzystała pierwszą szansę na przełamanie przy stanie 40:30. Następnie serwowała, aby zwyciężyć ten pojedynek. Wykorzystała drugą piłkę meczową i teraz może cieszyć się z awansu do Wimbledonu. Będzie to jej debiut we wielkoszlemowym turnieju.

Mecz trwał 3 godziny i 6 minut. Wimbledon rozpoczyna się w poniedziałek, 23 czerwca. Jutro (piątek) odbędzie się losowanie drabinki gry pojedynczej mężczyzn i kobiet. Wówczas się dowiemy, kogo wylosowali na starcie imprezy nasi rodacy. Wcześniej w kwalifikacjach do Wimbledonu nie powiodło się Magdzie Linette i Mateuszowi Kowalczykowi (w deblu).


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika