Opublikowano: 12.01.2017

Sydney: Radwańska już w finale!

pokonała Barborę Strycovą 6:1, 6:2 w półfinale zawodów WTA w Sydney i jutro zagra o końcowe zwycięstwo. Jej rywalką będzie Johanna Konta. Polka wystąpi po raz drugi w finale tego turnieju.

wygrała ze Strycovą po raz szósty w karierze, biorąc pod uwagę rozgrywki WTA. Polka była zdecydowaną faworytką dzisiejszego spotkania i zagrała tak, jak się spodziewano. Poza tym dużym atutem naszej rodaczki było to, że Czeszka wczoraj spędziła na korcie trzy i pół godziny. Rozegrała ona bowiem trzy sety w bardzo dużym upale. Trudno o regenerację w tak krótkim czasie, więc nie dziwi to, że zmęczenie dało się z czasem we znaki.

Radwańska wyśmienicie rozpoczęła dzisiejszy pojedynek i prowadziła już 4:0, dwukrotnie przełamując serwis rywalki. Ponadto każdy z tych gemów wygrała do 15. W piątym gemie Polka nieco się rozluźniła i straciła swoje podanie. Jak się później okazało, w pierwszym secie był to jedyny wygrany gem Strycovej, chociaż przy stanie 5:1 Radwańska ponownie fatalnie rozpoczęła gema, ponieważ przegrywała 0:40, jednakże zdołała się obronić i nie dała się przełamać.

Co ciekawe, w drugim secie doszło do identycznej sytuacji, co w pierwszym, Polka bowiem prowadziła 4:0. Od tego momentu obie tenisistki wygrywały własne podania. Dość powiedzieć, że żadna z zawodniczek nie dała rywalce nawet szansy na przełamanie. Krakowianka w tym secie wygrała wszystkie swoje gemy serwisowe.

Mecz trwał niespełna 80 minut. Obie tenisistki nie popełniły ani jednego podwójnego błędu, a do tego zaserwowały po dwa asy. Jedyny element gry, tak jak i we wczorajszym spotkaniu,w którym Polka była słabsza od Czeszki, to statystyka procentowa pierwszego serwisu (65 do 62 na korzyść Strycovej).

Radwańska wystąpi po raz drugi w karierze w finale WTA w Sydney. Cztery lata temu triumfowała w tym turnieju po znakomitym zwycięstwie nad Słowaczką Dominiką Cibulkovą 6:0, 6:0!

Jeśli Polka jutro wygra, to zainkasuje 132 tys. dolarów i 470 punktów do rankingu WTA. Na razie może liczyć na 70 tys. w tej walucie i 305 pkt. Jej finałowa przeciwniczka wygrała dziś z Kanadyjką Eugenie Bouchard 2:0 (6:2, 6:2), spędzając na korcie 70 minut. Jak dotąd Radwańska mierzyła się z Kontą dwukrotnie i były to rywalizacje w zeszłym roku. 19 sierpnia w Cincinnati Polka wygrała 2:1 (6:7[1], 6:4, 6:0). Mecz ten, do końca drugiego seta, był dość zacięty (w sumie trwał dwie godziny i dwadzieścia minut). Dopiero w ostatnim secie Brytyjka nie miała już nic do powiedzenia. Prawie dwa miesiące później obie zawodniczki znowu stanęły naprzeciw siebie i również tym razem lepsza okazała się Radwańska, która zwyciężyła w dwóch setach (6:4, 6:2; spotkanie trwało nieco ponad półtorej godziny). Z tego też względu wyraźną faworytką jutrzejszego finału jest Polka. Początek meczu zaplanowano na godz. 8.30 (polskiego czasu).

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 4)
Sydney: Radwańska już w finale!, 10.0 out of 10 based on 4 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>