Wimbledon, 5 dzień: Radwańska, Janowicz i Matkowski wygrywają | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 27.06.2014

Wimbledon, 5 dzień: Radwańska, Janowicz i Matkowski wygrywają

Za nami piąty dzień Wimbledonu. Dziś wystąpiło czworo Polaków: , , i . Janowicz, który musiał dokończyć pojedynek z Lleytonem Hewittem, ponownie rozegrał pięć setów. Radwańska natomiast kolejny raz wygrała seta 6:0.

JJanowicz_Wimbledon2014

Radwańska mierzyła się w ramach III rundy z Portugalką Michelle Larcher de Brito. Przedtem Polka rywalizowała  z nią pod koniec marca 2008 roku w turnieju w Miami i przegrała 1:2. W dzisiejszej konfrontacji krakowianka dominowała od niemal początku do samego końca. Portugalka zdołała uzyskać tylko dwa gemy w całym pojedynku.

Pierwszy set rozpoczął się od wygranego serwisu Polki i następnie dwóch okazji do przełamania Larcher de Brito. Portugalce udało się jednak wybrnąć z trudnej sytuacji. Następnie to Larcher de Brito miała dwa break pointy i przełamała Radwańską. Odtąd gemy wygrywała już tylko Radwańska, która trzykrotnie przełamała swoją przeciwniczkę w pierwszej partii. Polka wykorzystała dopiero piątą piłkę setową.

W drugim secie Larcher de Brito potrafiła nawiązać walkę na samym początku, kiedy przy podaniu Radwańskiej cztery razy doprowadziła do równowagi, ale nie miała żadnego break pointa. Radwańska zwyciężyła wszystkie gemy –  oprócz czwartego (do 15)  – do zera!

W sumie Radwańska zanotowała jedenaście gemów wygranych z rzędu. Było to jej trzecie zwycięstwo 2:0 w obecnej edycji Wimbledonu. Drugi raz natomiast wygrała seta 6:0. Na razie Polce powodzi się znakomicie: straciła łącznie dziewięć gemów w trzech ostatnich pojedynkach.

Janowicz dokończył dziś mecz z Hewittem. Wczoraj przerwano ich pojedynek przy stanie 4:4 w drugim secie. Pierwszego seta wygrał Janowicz 7:5.

Łodzianin świetnie wznowił to spotkanie, przełamał bowiem Australijczyka (miał trzy break pointy) i potem wygrał do 15 swój serwis, w rezultacie czego wygrał drugiego seta 6:4.

Zwycięzcę trzeciego seta musiał rozstrzygnąć tie-break. W tym secie tylko raz Hewitt mógł przełamać Janowicza, mianowicie w ósmym gemie. Polak obronił trzy break pointy. W dogrywce „Jerzyk” prowadził 6:4 i miał dwie piłki meczowe. Niestety ich nie wykorzystał i potem, przy stanie 7:7, stracił swoje podanie, a Hewitt to wykorzystał i potem nie zmarnował piłki setowej przy swoim serwisie.

W czwartej partii, podobnie jak w poprzedniej, tylko Hewitt miał miał szanse na przełamanie. Pierwszej nie wykorzystał, ale drugą już tak. Dzięki temu przełamaniu wygrał seta, tj. 6:4.

Decydujący, piąty set, rozpoczął się od dwóch break pointów dla Australijczyka. Tym razem polski tenisista zdołał się obronić przed stratą serwisu. Wreszcie sytuacja się zmieniła i to Janowicz przełamał Hewitta (do 15). Następnie nie stracił ani jednego punktu przy swoim podaniu, a jeszcze później po raz kolejny przełamał starszego od dziewięć lat przeciwnika (do 30). Wówczas gdy było 5:1 Janowicz serwował po końcowe zwycięstwo, lecz nie potrafił się wystarczająco skupić i wykorzystał to doświadczony rywal, uzyskując przełamanie (do 30). Przy wyniku 5:3 serwował Polak. Wyciągnął on wnioski z ubiegłego gema serwisowego i wygrał gema do zera.

Ponadto Matkowski w duecie z Juanem Sebastianem Cabalem z Kolumbii wyeliminowali parę Marray-Smith 3:1 (4:6, 7:6[5], 6:4, 6:3). Dzięki wygranej awansowali do 1/8, w której prawdopodobnie zmierzą się z braćmi Bryanami.

Rosolska wystąpiła w grze mieszanej z Nowozelandczykiem Michaelem Venusem. Oboje nie sprostali parze Dlouhy-Huber (czyt. 3:6, 4:6).


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika