WTA Indian Wells: szczęśliwy awans Radwańskiej | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 12.03.2016

WTA Indian Wells: szczęśliwy awans Radwańskiej

Jedyna polska singlistka uczestnicząca w obecnie trwającym tenisowym turnieju w Indian Wells, Agnieszka , awansowała do trzeciej rundy po szczęśliwym zwycięstwie nad Dominiką Cibulkovą 6:3, 3:6, 7:5. Polka mogła dość szybko pożegnać się z amerykańską imprezą, obroniła bowiem piłkę meczową przy stanie 3:5.

A.Radwańska_AO2016

Wprawdzie Radwańska udział w rozpoczęła od II rundy, jednak już na samym starcie wylosowała bardzo trudną przeciwniczkę. Było wówczas wiadomo, że potyczka z Cibulkovą nie będzie łatwa. Potwierdził to ich dziewiąty pojedynek, który trwał 2 godziny i 44 minuty. Słowaczka dotychczas pokonała Polkę trzykrotnie.

Nasza rodaczka ostatni mecz przed turniejem w Indian Wells rozegrała 26 lutego w Dosze, podczas gdy przegrała w półfinale z Hiszpanką Carlą Suarez Navarro w dwóch setach. Cibulkova z kolei przed starciem z Radwańską miała już za sobą jedno spotkanie w BNP Paribas Open. Pokonała bez problemów Czeszkę Katerinę Siniakovą 2:0.

Pierwszy set rozpoczął się dosyć obiecująco dla krakowianki, ponieważ w pierwszym gemie przy podaniu rywalki miała szansę na przełamanie. Do przełamania doszło jednak w trzecim gemie, kiedy Radwańska miała dwa break pointy. Przewagi nie utrzymał skądinąd na długo, gdyż następnie straciła swój serwis. Przy stanie 2:2 natomiast Cibulkova nie zdobyła żadnego punktu przy swoim podaniu i od tego momentu Polka powiększała przewagę nad rywalką. Słowacka tenisistka przy stanie 4:2 następnie nie dała się przełamać, ale już przy wyniku 5:3 przy pierwszej nadarzającej się okazji dla rywalki została przełamana. Radwańska wygrała zatem pierwszego seta 6:3.

Druga partia również zaczęła się optymistycznie dla Polki. Przy stanie 2:1 Radwańska miała dwie okazje do przełamania, lecz je zmarnowała. Następnie przegrała swoje podanie do 0. W kolejnym gemie tym razem wykorzystała jeden z dwóch break pointów i doprowadziła do wyrównania (tj. 3:3). Niestety, w siódmym gemie Cibulkova miała aż trzy break pointy i zdołała wykorzystać ostatniego z nich. Potem wygrała swój serwis i przy stanie 5:3 wykorzystała drugą piłkę setową, w rezultacie czego mecz musiał rozstrzygnąć trzeci set.

Trzeci set bardzo udanie rozpoczął się dla Radwańskiej, przełamała do 0 Cibulkovą. Strata podania nie zdeprymowała wszakże Słowaczki i następnie przełamała rywalkę. W trzecim gemie ponownie Radwańska miała break pointa, ale Cibulkova zdołała się wybronić. Odtąd zaczęła się dominacja Cibulkovej, która znowu przełamała Radwańską (do 15) i wygrała swoje podanie. Wówczas prowadziła 4:1. Co więcej, w piątym gemie Słowaczka miała szansę, by po raz kolejny przełamać Polkę, ale na szczęście nasza rodaczka dzielnie się obroniła. Przy stanie 5:2 Słowaczka znowuż miała break pointa, tyle że była to zarazem piłka meczowa! Radwańska nie dała jednakże za wygraną i zdobyła swojego trzeciego gema w tym secie. Odtąd zaczęły się kłopoty Cibulkovej, która mimo bardzo dobrej gry i precyzyjności nie wytrzymała jednak wymian z Radwańską i popełniła nawet podwójne błędy serwisowe. Polka wygrała podanie Słowaczki do zera, a następnie wyrównała stan seta 5:5. W jedenastym gemie Radwańska przełamała Cibulkovą przy trzeciej okazji (do 40). Ostatni gem – jak się okazało – 27-latka wygrała do 30 i tym samym po wyczerpującym pojedynku awansowała do kolejnej rundy.

Następną przeciwniczką Radwańskiej będzie Monica Niculescu. Rumunka, tak jak i Polka, w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los (z racji rozstawienia). Obie tenisistki mierzyły się ze sobą jak dotąd trzy razy, w tym już raz w bieżącym roku w Katarze. Radwańska pokonała Niculescu 7:5, 6:1, a potyczka, która obfitowała w wiele break pointów i przełamań, trwała nieco ponad 100 minut. W sumie Polka prowadzi z Rumunką 2:1. Niculescu na korcie w obecnej edycji turnieju w Indian Wells ma za sobą mecz z Brytyjką Heather Watson. Niculescu wyeliminowała Watson po dwóch godzinach i 15 minutach, tj. 6:4, 2:6, 6:2. Rumuńska zawodniczka bierze też udział w grze deblowej. Jej partnerką jest Rosjanka Margarita Gasparian. Obie panie rozegrały już jeden mecz, w którym okazały się lepsze od pary Chuang-Liang (6:4, 6:1).

Jeśli Radwańska zwycięży nad Niculescu, to poprawi wynik sprzed roku, gdy odpadła w III rundzie. Z kolei Rumunka już obroniła punkty za poprzedni występ. Wtedy w II rundzie przegrała z Sereną Williams. Pojedynek Radwańskiej z Niculescu odbędzie się w niedzielę (nie szybciej niż przed godziną 20 polskiego czasu).


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>