Gdynia: Przez wadliwie działający sygnalizator może dojść do tragedii | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 31.08.2015

Gdynia: Przez wadliwie działający sygnalizator może dojść do tragedii

Niedaleko skrzyżowania ul. Nowowiczlińskiej z Rdestową w Gdyni dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. Jest to skrzyżowanie bardzo niebezpieczne, ponieważ są źle dostrojone, powodując ogromne niebezpieczeństwo.

Gdynia: Przez wadliwie działający sygnalizator może dojść do tragedii

Światło zielone dla pieszych przechodzących przez ul. Nowowiczlińską włącza się wówczas, gdy jeszcze przez kilka sekund kierowcy jadący prosto także mają zielone.

Kilka dni temu kobieta cudem uniknęła potrącenia na pasach, kiedy rozpędzony kierowca nie zatrzymał się na skrzyżowaniu (prawdopodobnie przejechał mając światło pomarańczowe), a ona już miała zielone. Zgłosiła to na policję, policjant powiedział, że te światła tak tam działają. Prawdopodobnie wiedział o niebezpieczeństwie.

Dziś doszło tam do potrącenia. Czy ktoś musi zginąć, żeby naprawić tam światła? Sytuacja zdaniem wielu mieszkańców Gdyni jest karygodnym przykładem zaniedbania obowiązków, które to zaniedbanie może skończyć się śmiercią człowieka.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- dziennikarz śledczy Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>