Reforma sądownictwa. Czy polski ustrój prawny jest zagrożony? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 27.12.2017

Reforma sądownictwa. Czy polski ustrój prawny jest zagrożony?

Czy Konstytucja, demokracja i prawo obywateli są zagrożone? Czy największa reforma PiS będzie pierwszym krokiem do zmian na polskiej scenie politycznej po 2015 roku?

Czytając list do opinii publicznej Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab. Małgorzaty Gersdorf, można powiedzieć, że tak. A jak wygląda rzeczywistość?

Cytat z listu Małgorzaty Gersdorf (22.12.2017):

Jestem zmuszona zabrać głos w chwili przełomowej dla naszej Ojczyzny. Przypominam, że w myśl art. 1 Konstytucji „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli”. W państwie leżącym w sercu Europy, przy pomocy ustaw będących tylko pozorem prawa, usuwa się ze stanowiska I Prezesa SN, urzędującą głowę najwyższego organu sądowniczego, przed końcem konstytucyjnie wyznaczonej kadencji. Jest to zamach na strukturę jednego z najważniejszych organów państwa. Dokonano tego nie przez użycie sił militarnych, czy paramilitarnych, ale przez uchwalenie niekonstytucyjnych rozwiązań, które według formuły słynnego filozofa Gustawa Radbrucha określa się po prostu jako „ustawowe bezprawie”. Nie stworzono nawet pozorów, jakie zastosowano przy przejmowaniu przez obecną władzę ustawodawczo-wykonawczą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doczekano końca kadencji jego Prezesa. Teraz nie tylko odrzucono opinie polskiej i międzynarodowej doktryny prawa, dorobek całej judykatury, ale i stanowiska organizacji społecznych, znanych autorytetów krajowych i światowych oraz świadomych polskich obywateli. Stąd dla burzycieli demokratycznego państwa prawnego, jakim jest w myśl art. 2 Konstytucji Rzeczpospolita Polska – nie ma żadnego usprawiedliwienia ani prawnego, ani moralnego. Wszystko co godzi w niezależność sądów, w tym wypadku w niezależność Sądu Najwyższego łamie podstawowe prawo konstytucyjne każdego obywatela: prawo do niezależnego sądu. Wynika to nie tylko z naszej europejskiej kultury, ale i z powszechnie przyjętych w zachodniej cywilizacji standardów prawnych, o czym mówi art. 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ.  

Analiza
Należy stwierdzić, że rzeczywiście istnieje problem z Trybunałem Konstytucyjnym po zmianach dokonanych przez obóz partii rządzącej. I tu nie chodzi wcale o interesy jednej czy drugiej strony tego największego chyba konfliktu politycznego po 1989 roku, ale bardziej o obywateli. Tych, którzy są omamieni przez Telewizję Publiczną, która w programach informacyjnych prezentuje tylko jedną wizje tej sytuacji.

Złym jeśli próbuje się na przykładzie dwóch trzech sędziów tworzyć wrażenie, że wszyscy są źli to prowadzi do postępowej anarchii.

Cytat z listu Małgorzaty Gersdorf:

Chciałabym być dobrze zrozumiana. Nie bronię swego stanowiska, przysłowiowego „stołka”, a pryncypiów związanych z demokratycznym państwem prawnym. Dlatego trwałam jako sędzia i Pierwsza Prezes SN pomimo stałych personalnych ataków, rozpowszechnianych o mnie kłamstw i mowy nienawiści. Powiedzieć, że było to zadanie niełatwe, to zbyt wiele przemilczeć! Znosiłam jednak te brutalne szykany mające mnie zmusić do pokornego milczenia, czy nawet rezygnacji tylko dzięki świadomości, że ja reprezentuję zarówno jako niezawisły sędzia RP, jak i niezależna I Prezes SN. Swój mandat otrzymałam od Prezydenta RP, który zgodnie z art.126 ust. 1 Konstytucji „jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej”. Jest to mandat co najmniej tak silny, jak ten, którym cieszą się posłowie, czy RP. Przysięgałam, także przed Bogiem, nieugięcie strzec Konstytucji i wynikającej z niej zasady praworządności. Zgoda na ich łamanie byłaby zgodą na bezprawie i niesprawiedliwość; byłaby zgodą na demontaż demokratycznego państwa prawnego, jakim jest RP.  

Analiza
Istotnie niepokoi zjawisko wzruszania czegoś, czego wzruszać nie można, mam na myśli określoną w konstytucji kadencje Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Błędem jest personifikowanie zmian w SN, gdyż nie chodzi o jednego czy drugiego prezesa lecz o Konstytucję, która jest podstawą państwa.

Cytat z listu Małgorzaty Gersdorf:

Ostrzegam przed łamaniem umowy społecznej jaką jest Konstytucja. Jest to ścieżka nad przepaścią, w którą może spaść cały Naród. Najbardziej trafnie wyłuszczono to w amerykańskiej Deklaracji Niepodległości z 1776 r. „Rzecz jasna roztropność będzie dyktować, że rządu trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających (…). Kiedy jednak szereg nadużyć i uzurpacji zmierzających stale w tym samym kierunku zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego i przyszłego bezpieczeństwa.

Analiza
Można by powiedzieć, że jeśli organy państwo wymagaj od obywateli przestrzegania prawa to ona same również winny przestrzegać podstawowych zasad określonych w ustawie zasadniczej. Należy zauważyć, że w opisywanej sprawie władze przez ponad dwa lata swoich rządów wielokrotnie naruszyły fundament, czyli Konstytucję. Przy pomocy mediów publicznych tworzy się sztuczne wrażanie, że historia polskiej polityki rozpoczęła się w październiku 2015 roku. Stwarzanie takiego poczucia jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem, tak właśnie rodziły się wszystkie reżimy w tym ten tak krytykowany przez obóz dobrej zmiany PRL.

Cytat z listu Małgorzaty Gersdorf:

Proszę Obywatelki i Obywateli, aby czytali polską Konstytucję i wyciągali z niej wnioski. Niech we własnym interesie przemyślą drogę, którą podąża rządząca większość. Trzeba bowiem stale pamiętać, że nikt, kto wygrywa demokratyczne wybory nie rządzi tylko w imieniu swoich wyborców, ale w imieniu wszystkich obywateli. Nikomu też nie wolno niszczyć struktur konstytucyjnych organów państwa. Tak postępuje tylko okupant. Kardynalna idea dobra wspólnego stanowi zresztą nie tylko kamień węgielny, na którym zbudowano polską Konstytucję, ale znajduje najwyższe uznanie w katolickiej nauce społecznej tak bliskiej wszystkim ludziom wierzącym. Różne naruszenia idei dobra wspólnego są zatem nie tylko nielegalne, ale i głęboko niemoralne. Na to „my Polski” jak określamy się w preambule Konstytucji nie możemy nigdy wyrazić zgody.

Analiza
Ten ostatni fragment list I Prezes Sądu Najwyższego z perspektywy PiS wydaje się najbardziej kontrowersyjnym, ale czy też z punktu zwykłego obywatela?

Skutki Polityczne

Skutki podpisanych ustaw o SN i o KRS prędzej czy później zderzą się z realiami polskiego systemu prawnego jak i z przeciętnym Polakiem.

Ustawy o SN i KRS w żaden realny sposób nie wyeliminują codziennych problemów związanych z sądownictwem, idąc dalej takie realne zderzenie z suwerenem będzie wstrząsem dla obozu dobrej zmiany. Jestem ciekawy, czy tak chętnie media publiczne po wejściu w życie tych dwóch ustaw będą relacjonować nieprawidłowości w wymiarze sprawiedliwości.

Warto zauważyć, że list obecnej I Prezes Sądu Najwyższego jest nie tylko wyrazem wielkich obaw o stan polskiej demokracji, ale i też wyzwaniem dla obywateli.

Polityka to wielkie narządzie mogące mieć wpływ na miliony ludzi, jeśli więc chce się zmienić ustrój bez wyraźnej zgody suwerena to popełnia się polityczne kroczące samobójstwo.

Autor

- Zastępca Redaktora Naczelnego Gazety Bałtyckiej, dziennikarz śledczy. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. gdańszczanin pisze:

    Cieszę się że bezstrone wolne miedia piszą o tym że znoeu obcy manipulują Polakami i idą za tym wielkie pieniądze . Zawsze byliśmy solą w oku niemcom a Polak znowu obudzi się po fakcie!

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika