Skąd fenomen księdza Lemańskiego? Kim jest były proboszcz parafii w Jasienicy? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 25.08.2014

Skąd fenomen księdza Lemańskiego? Kim jest były proboszcz parafii w Jasienicy?

Dziwi na niespotykaną skalę rozwinięty fenomen sprawy księdza Lemańskiego. Nie samego księdza, ale związanego z nim medialnego szumu. Co stoi u podstaw niesłychanej medialnej popularności w końcu przeciętnego proboszcza z niewielkiej Jasienicy? Co powoduje, że owa medialna popularność trwa tak długo?

lemanski_hoser

Przyjrzyjmy się krótko sylwetce tego „bohatera” naszych czasów. Święcenia kapłańskie uzyskał w 1987 roku. W latach 1990 – 1997 posługę kapłańską pełnił na terenie Białorusi. Po powrocie do kraju zostaje proboszczem w jednej z parafii w Otwocku. Tu zasłynął kontrowersyjnym wystrojem Grobu Pańskiego. Wystrój ten nawiązywał w pewien sposób do głośnej w owym czasie sprawy „mordu w Jedwabnem”. W tym okresie był także założycielem Społecznego Komitetu Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich, przystąpił także do Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Przeniesiony na stanowisko proboszcza w niewielkiej Jasienicy doprowadził do podziału lokalnej społeczności, z której jedna część bezwarunkowo popierała swojego proboszcza w jego wszelkich działaniach, inna natomiast nie bardzo mogła pogodzić się z metodami, jakimi kierował parafią.

Działania dyscyplinujące, jakie w stosunku do księdza Lemańskiego wdrożył jego kościelny zwierzchnik, arcybiskup Henryk Hoser, spowodowały swoisty „bunt” księdza. Także te działania Lemańskiego znalazły swoje miejsce w mediach, które bardzo chętnie pokazywały zdolności organizacyjne, chęć i umiejętność prowadzenia „dialogu ekumenicznego” i „otwartą postawę” na problemy współczesnego świata, z którymi kościół nie bardzo potrafi sobie radzić.

Ksiądz Lemański w powszechnej opinii mediów stał się wręcz „ikoną kościoła”, mogącą pomóc w jego niemal „rewolucyjnym rozwoju”, koniecznym w błyskawicznie zmieniającym się świecie. Po drugiej stronie barykady stał arcybiskup Hoser, w ocenie tych samych medialnych „specjalistów” „kościelny beton”, kompletnie nie rozumiejący potrzeb społeczności kościelnej i kościoła jako instytucji.

W tym miejscu warto chyba przedstawić krótko sylwetkę tego kościelnego hierarchy. Po ukończeniu w 1966 roku studiów medycznych pracował w szpitalu w Ziębicach. Po wstąpieniu do zakonu Pallotynów odbył w latach 1969-1974 studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie. W tym czasie kontynuował pracę lekarza. Po ukończeniu nauki języka francuskiego i kursu medycyny tropikalnej wyjechał na misję do Rwandy. W tym kraju dał się poznać jako animator duszpasterstwa rodzinnego, a w Kigali założył Centrum Zdrowia Gikondo. Był kierownikiem Centrum Monitoringu Epidemii AIDS oraz przez kilka lat pełnił funkcję sekretarza komisji ds. zdrowia oraz komisji ds. rodziny rwandyjskiego episkopatu. Po dalszych szkoleniach (m. in. biegle poznał język włoski) został Przewodniczącym Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych. W marcu 2005 roku przyjął święcenia biskupie. W s