Boko Haram krzyczy: "sprowadźcie naszą armię" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 16.07.2014

Boko Haram krzyczy: „sprowadźcie naszą armię”

Ofensywa nigeryjskiej, muzułmańskiej grupy zdaje się nie mieć końca. Ostatnio w sieci pojawiło się nagranie jak jeden z liderów wyśmiewa akcję (sprowadźcie nasze dziewczynki), która była odpowiedzią na porwanie ponad dwustu dziewczynek mieszkających w wioskach na terenie Nigerii.

Boku-Haram

Boko Haram było już wielokrotnie przedstawiane w mediach, ale zazwyczaj nikt nie chce pokazać tego ugrupowania „w pełnej krasie”. Najczęściej używane słowo w kontekście Boko Haram, to „islamistyczne”, aczkolwiek należałoby dodać do tego – „ekstremistyczne”.

Boski deszcz

Nie warto pozostawiać jakichkolwiek złudzeń, członkowie Boko Haram są ekstremistami i należy to powiedzieć, choćby z tego względu, żeby nie wrzucić ich do jednego worka z wszystkimi wyznawcami islamu. Poglądy grupy są nieskomplikowane i sprowadzają się do jednej zasady: „wszystko co przyniósł zachód jest złe i należy to zniszczyć”. Oczywiście każdy ma prawo nie lubić typowo konsumpcyjnego stylu życia, McDonaldów czy ubrań z H&M, ale Boko Haram poszło o krok dalej. Kiedy mówią wszystko, mają na myśli dosłownie wszystko. Jednym z najczęstszych celów ataków bojówkarzy są nigeryjskie szkoły i to nie bez przyczyny. Boko Haram chce likwidacji wszelkiej nauki i oświaty. Jak mówią, nie ma sensu tłumaczyć, skąd bierze się deszcz, wystarczy wiedzieć, że zesłał go Allah.

„Sprowadźcie naszą armię”

Nasuwa się jednak pytanie, skąd ludzie o takim stosunku do wszystkiego, co uważamy za postęp cywilizacyjny, wiedzą o międzynarodowej akcji #BringBackOurGirls. Prawdopodobnie chcąc nie chcąc, muszą być na bieżąco z wydarzeniami, które ich dotyczą. Jak już wcześniej wspomniałem, lider Boko Haram, Abubakr Shekau, w swoim najnowszym nagraniu wyśmiewa tę akcję i przeinacza jej nazwę. Nawołuje prezydenta Nigerii, Jonathana Goodlucka, by ten sprowadził ich armię (bring back our army).

Eskalacja konfliktu

Konflikt rozgrywa się między południem Nigerii, które jest w większości katolickie a północą opanowaną przez rebelię Boko Haram. Islamiści roszczą sobie prawa do autonomii w regionie i utworzenia państwa wyznaniowego opartego na szariacie. W ostatnim czasie konflikt ulega eskalacji. Nigeryjskie wojska, od maja wspierane przez ekspertów z USA, zdołały pojmać kilkuset członków Boko Haram. Od 2009 roku w konflikcie zginęło kilka tysięcy ludzi.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Piotr Michalczewski

- dziennikarz, komentator wydarzeń.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika