Polska w ruinie, czy Polska w rozkwicie? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 14.08.2015

Polska w ruinie, czy Polska w rozkwicie?

? A może ? Na kampanijne pytanie, które w znacznej mierze chwilowo polaryzuje scenę polityczną warto w końcu ostatecznie odpowiedzieć, choć nie będzie to łatwe.

stocznia_conrada2

Nie uprawiając propagandy, jak zwykła to czynić znakomita większość dziennikarzy, uwagę należy zwrócić na przeorientowanie polskiej gospodarki, która przed 1989 rokiem opierała się na przemyśle i produkcji, po zmianie ustroju i 25 latach reform stała się zaś usługowo-handlową. Niewiele już produkujemy, niewiele wytwarzamy. Zlikwidowane zostały stocznie, huty, kopalnie, fabryki samochodów, cukrownie i wiele innych przedsiębiorstw, które wytwarzały dobra liczące się na świecie. Polacy wymyślali, konstruowali, następnie produkowali, budując tym samym gospodarkę na silnych fundamentach – od podstaw koncepcyjnych, wynalazków, aż do ostatecznej fazy produkcyjnej oraz handlowej.

Po 1989 roku i reformie Balcerowicza zaczęto systemowo likwidować polski przemysł, często ten proces nazywając „prywatyzacją”, na czym wielu biznesmenów, także już nieżyjących dorobiło się gigantycznych majątków, bo nie ma nic lepszego dla przedsiębiorcy niż kupno jakiejś fabryki za symboliczną złotówkę – dzięki znajomościom politycznym. To biznes wręcz doskonały.

Rozpoczęty przeszło 25 lat plan przeorientowywania polskiej gospodarki, którego skutki są dziś widoczne, poskutkował tym, że obecnie Polska jest krajem handlowo-usługowym z istotnym, choć nie wiodącym udziałem rolnictwa. Duże przedsiębiorstwa wytwórcze zastąpione zostały małymi firmami prywatnymi, które świadczą usługi remontowe, różnego typu podwykonawstwo, montaż itp. Doskonale widać to choćby na przykładzie przemysłu stoczniowego. Na miejscu fabryk wciąż powstają galerie handlowe, hipermarkety, a już wkrótce naszym narodowym symbolem będzie portugalska .

Według danych Banku Światowego polska gospodarka w latach 1990-2014 wzrosła o 137 proc. Lepsze od Polski są tylko… Łotwa i Estonia. Co to oznacza? Że wskaźnik wzrostu wcale nie jest tożsamy z siłą gospodarki. Gdyby było inaczej – Łotwa i Estonia byłyby największymi gospodarkami w Europie… a przecież tak nie jest.

Polakom żyje się coraz lepiej – to prawda. Zarabiają coraz więcej, jeżdżą coraz nowszymi samochodami. Mamy już nawet kilka autostrad. Trudno, żeby po 25 latach od przejścia na gospodarkę rynkową było inaczej. Ale gdy spojrzymy na fundamenty naszej nowej gospodarki, okaże się, że w zasadzie tych fundamentów nie ma. Obrazowo nasz kraj można porównać do miejsca przeładunku towarów, a Polaków do obsługujących ten proces. A co się stanie, gdy towary przestaną do nas napływać? Co wówczas będziemy robić?

W ciągu ostatnich 25 lat byliśmy świadkami wielu procesów, ale jednym z istotniejszych była operacja, której celem stało się ograniczenie Polakom dostępu do wiedzy, którego autorem był Mirosław – niesławny minister edukacji, który 1998 roku wprowadził reformę szkolnictwa, której efektem jest to, że dziś przeciętny maturzysta legitymuje się wiedzą odpowiadającą wiedzy przeciętnego ucznia 7 klasy dawnej szkoły podstawowej, egzamin maturalny, do którego zdania wystarczy 30 proc. poprawnych odpowiedzi jest parodią egzaminu, a nauka odpowiadania na pytania pod tzw. „klucz odpowiedzi” jest kpiną z nauki jako takiej.

Odpowiadając na pytanie o Polskę w ruinie czy rozkwicie, warto co najmniej dwa wymienione aspekty brać pod wagę tj. gospodarkę i edukację, bo są one kluczowe dla przyszłości naszego kraju.

A przyszłość kraju to nie możliwość zakupu nowszego samochodu, ale potencjał rozwojowy, który albo mamy, lub nie mamy i być może nigdy już mieć nie będziemy…


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- dr n. hum., publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor analiz dotyczących PR, języka polityki i marketingu politycznego.Twitter: @MichalLange

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Janina pisze:

    Jak PKB mierzy się „robotą prostytutek ” to gospodarka kwitnie…….?! CO ZROBILIŚCIE ŻYDZI Z POLSKI !!! GDZIE PRZEMYSŁ POLSKI, GDZIE PRACA UCZCIWA DLA POLAKÓW , GDZIE GODNOŚĆ ŻYCIA RODZIN POLSKICH SZMACIARZE………?!!!

  2. krystyna pisze:

    zeby to nie byla taka propaganda sukcesu jak za edwarda gierka,a potem wiadomo co bylo,jesli tak dobrze,to czemu inflacja ruszyla,prad podrozal,woda tez bedzie drozsza?czynsz drozszy o 20 zl/ moj o tyle wzrosl,na razie/a ja dostalam w tym roku az 7,80 rewal.do emerytury,jak tu zyc? jakbym mogla,to bym wyp…z tego kraju jak najdalej a tak to co z tej g…emerytury nie wyzyje tam gdzies,gdzie moglo byc lepiej,chwala sie,ze z zachodu,starsi wracaja,no pewnie,jak ma 1000-1100 euro emerytury i zamieni to na zl.to ma dobrze,ale w odwrotna strone to tak nie jest,bo 1100,albo nawet 1300 to ile to euro i na co to wystarczy????

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>