Protesty antyaborcyjne, czyli zbiorowa manipulacja. "Lenin pierwszy wprowadził swobodę aborcji" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 11.11.2020

Protesty antyaborcyjne, czyli zbiorowa manipulacja. „Lenin pierwszy wprowadził swobodę aborcji”

Któż nie zna bajki o Jasiu i Małgosi – rodzeństwie, które wędrując po lesie zostało słodyczami zwabione przez paskudną Babę Jagę do jej chatki z piernika. Okropna Baba Jaga uwięziła Jasia, z którego chciała urządzić pieczeń, podobnie miała zamiar pożreć Małgosię. Rodzeństwo – choć łase na pierniczki – zorientowało się szybko o co chodzi i Małgosia podstępem zamknęła paskudną czarownicę w piecu podkręcając temperaturę na maksa. Dzieci były wolne i wróciły do domu.

Przypomina mi się ta bajeczka, kiedy słyszę głosy oburzenia na młodych ludzi, którzy wylegli manifestować na ulicach na wezwanie lewicy w tym – jak donoszą media – niejakiej Marty Lempart wrocławskiej lesbijki, awanturującej się w licznych protestach przeciwko rządowi PiS. Lempart protestowała już przeciwko zmianom w sądownictwie, „broniła” niepełnosprawnych, protestowała także przeciwko pedofilii – ale nie w ogóle pedofilii jako takiej, tylko pedofilii w kościele katolickim. gdzie indziej – np. wśród gejów – Lempartowej nie przeszkadza. Teraz Lempart stała się twarzą protestów, do których wezwała młodzież.
I jakoś chyba to uroda tej czołowej lesbijki wywołała u mnie skojarzenia z bajką z młodości. No bo jeśli już kogoś ta „twarz protestów” może przypominać to doprawdy nie jest to Królewna Śnieżka, ale okropna Baba Jaga – która jak teraz podejrzewam – na pewno była lesbijką.

I otóż to moje skojarzenie nie tyle ma na celu opisywanie fizjonomii tej tam, no działaczki (sami sobie wyklikajcie w necie i zobaczcie czy nie mam racji), ale naszła mnie pocieszająca refleksja, żeby nie potępiać młodzieży uwiedzionej – jak tymi bajkowymi pierniczkami – opowieściami o konieczności obrony wolności przeciwko strasznemu tyranowi Kaczafiemu. Młodzieży namówionej przez stare wygi do uczestnictwa w jakiejś rzekomo szlachetnej imprezie.

Myślę, że zdecydowana większość młodych szybciej niż Jaś i Małgosia zorientują się, w co naprawdę zostali wciągnięci przez hordy paskudnych tak z ducha jak i z wyglądu – Bab Jag. Nie wierzę w to, że ktoś normalny może niszczyć sprajem pomniki patriotyczne, religijne, obrażać uczucia wierzących, zakłócać Msze itd. itp. Owszem dewianci i barbarzyńcy znajdą się w każdej zbiorowości i to ich dziełem są te ekscesy. Większość młodych – jestem o tym przekonany – szybko zorientuje się, ze została zmanipulowana i zrobi porządek z Babą Jaga i jej kumpelkami.

Dlatego apeluję do wszystkich – nauczycieli, katechetów, ale także rodziców i dziadków, by rozmawiali z dzieciakami i przekazali im swoje życiowe doświadczenie.
Dlaczego przywołuję dziadków? Ano bo jeśli żyją, to być pamiętają oni jaką „wolnością” objawiał się komunizm kiedy młodzi bojcy Armii Czerwonej wkroczyli na Kresy. Pamiętają mordy, rabunki, wywózki. A miało być tak pięknie! Też się wszystko zaczynało od obietnicy pełnej wolności w tym swobody od wszystkich nakazów religijnych. „Religia to opium dla ludu” mówił Marks i właśnie kościoły prawosławny i katolicki stały się głównymi celami ataku komunistów. Wszystko – ma się rozumieć – w celu wyzwolenia człowieka z zakazów jakie niesie z sobą chrześcijaństwo.

Co będziecie słuchać popów? – wołał . Zakazują wam: „Nie kradnij!” Ale burżuja okraść wolno. „Nie zabijaj!” – Jak już okradłeś burżuja to go zarżnij nie zapominając zgwałcić panienki. No i oczywiście te śmieszne przykazania zakazujące kopulacji z kim się chce i kiedy się chce. To wszystko burżuazyjne przeżytki. Masz ochotę – pofolguj sobie. Małżeństwo to burżuazyjny przeżytek. No a jakby tam jakaś ciąża się trafiła, to wyskrob ten płód. Tak, tak – to Lenin pierwszy wprowadził swobodę aborcji.

Więc może dziadkowie, którzy dobrze pamiętają komunistyczny raj, opowiedzieliby tak wnukom – jak naprawdę jest w chatce Baby Jagi, uświadamiając, że wszystko już było. I że paskudna z równie zboczonymi i wstrętnymi kumpelkami – prowadzą je do kociołka, w którym odegrają rolę przysmaku dla Starej Jędzy.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- poseł niezrzeszony VIII kadencji, w latach PRL opozycjonista, przywódca Solidarności w Nysie, członek Klubu Służby Niepodległości, internowany i więziony w stanie wojennym. Za działalność na rzecz Niepodległego Państwa Polskiego odznaczony przez Prezydenta Srebrnym Krzyżem Zasługi, oraz Krzyżem Wolności i Solidarności.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>