Kocimiętka, czyli o kotach słów kilka | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 25.12.2013

Kocimiętka, czyli o kotach słów kilka

Dziś trochę o kotach. Każdy z nas minimum raz w swoim życiu spotkał się z sytuacją, gdy siostra, przyjaciółka, współpracownik, wysłali nam swego dowcipnego faworyta z futrzastymi łapkami i ostrymi pazurkami. W ten sposób zawładnęły internetem.

kot

Jako właścicielka jednego z nich doskonale zdaję sobie sprawę, że wystarczy obserwować kocie figle, pełne gracji ruchy i perfekcyjnie zaprojektowane ciało tego domowego drapieżnika, by zrozumieć skąd popularność tego ewenementu.

Ale zacznijmy od podstaw, czyli o tym, co wiemy o kotach i obalmy jednocześnie kilka z nimi bezpośrednio związanych mitów. Znacząca większość z nas swój statystyczny dzień rozpoczyna naczyniem dowolnej wielkości wypełnionym kawą. zaczynają dzień podobnym naczyniem, wypełnionym suchą karmą. Co ciekawe, jedząc ją, jednocześnie czyszczą sobie zęby. Dwie pieczenie na jednym ogniu – kto by tak nie chciał? są jednymi z najczystszych zwierząt domowych. nie wypróżni się jeśli uzna, że kuweta nie do końca została prawidłowo przez nas wyczyszczona. Zapomnijmy o telewizyjnej teorii, w której kot zawsze ma pod nosem miskę mleka. Dorosły kot nie toleruje laktozy, co taką miskę automatycznie wyklucza, chyba, że odnajduje swego rodzaju fetysz w regularnej biegunce.

Koty, podobnie jak psy, możemy wytresować. Jednak sam mechanizm nie jest już tak podobny. Kot – owszem zrozumie, że sprawiłby nam radość, przynosząc rzucony mu przedmiot, ale w odróżnieniu do psa zwyczajnie nie ma ochoty wykonać tej czynności na nasze polecenie. Musimy w końcu pamiętać, że dla psa jesteśmy Panami. Jednak wg kota Panem jest on sam, a to my biegamy wokół niego i w jego mniemaniu jesteśmy na każde zawołanie. Mimo wszystko lata praktyki i tresury pozwolą nam osiągnąć, choć mały odzew na komendy „siad” „leżeć” i „podaj łapę”.

Większą część dnia śpią, nawet do 15 godzin w ciągu doby. To daje im miano jednych z największych śpiochów wśród ssaków. Pozostałe 9 godzin jednak jest kompletną odwrotnością. I to właśnie jest główny temat internetowego przełomu. Bawią się one całe swoje (nieprzespane) życie, a potencjalną zabawką może być każdy przedmiot – od woreczka foliowego, przez piórko na sznurku przyczepionym do kijka, po profesjonalnie wykonane sztuczne myszy (pamiętajmy, że te żywe to już nie zabawa, a poważne „polowanie”).

A co do kilku faktów względem polowań – potrafią skakać nawet na siedmiokrotną wysokość ich ciała, a poduszki umieszczone na ich łapkach działają jako amortyzatory przy upadku. Dla nich, my – ludzie, jesteśmy tylko większymi osobnikami ich gatunku, a łowcami – żadnymi. Stąd nie dziwmy się, gdy na wycieraczce znajdziemy kiedykolwiek jakąś „zdobycz”. Po prostu nasz nie chciał, żebyśmy umarli z głodu, w końcu nie widuje nas nigdy na polowaniu, a coś jeść musimy.

U ludzi i kotów te same rejony mózgu odpowiedzialne są za emocje, a mózg kota bardziej przypomina ludzki niż psi. Dlatego traktujmy je jak nas samych. Jeśli już musimy go z jakiegokolwiek powodu skarcić, lepiej krzyknąć wtedy „Psik!” lub „Nie wolno!”. W ten sposób nie będzie kojarzył własnego imienia z czymś negatywnym. Pamiętajmy, że nie rozumie przemocy fizycznej, więc jeśli nabrudzi i dostanie klapsa, nie skojarzy, że to kara.

Pozostaje nam krzyknąć. I posprzątać.

Agata Żurańska

Autor

- Gazeta Bałtycka

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Korektor pisze:

    „gdy na wycieraczce znajdziemy kiedykolwiek jakąś „zdobycz”” – a to 'kiedykolwiek’ to się chyba przypadkiem zapodziało, co Pani Żurańska? Przynajmniej taką mam nadzieję 🙂

  2. Imię... pisze:

    może być” jeśli kiedykolwiek znajdziemy jakąś zdobycz, to… „, „czy kiedykolwiek znalazłaś taką zdobycz?”, ale w tym kontekście to po prostu kole palem w anus!

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>