Narodowe Święto Niepodległości i dziennikarze w roli policjantów | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 11.11.2014

Narodowe Święto Niepodległości i dziennikarze w roli policjantów

Wróciłem z długiego spaceru, jaki zafundowałem sobie z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Zjadłem pyszny obiad, który przygotowała żona (własna). Obejrzałem klęskę Karlosona w trzeciej partii szachowego meczu o mistrzostwo świata i na chwilę włączyłem telewizor. (Spokojnie, abonament, choć z niechęcią, ciągle jeszcze opłacam). Pokazywano jakieś marsze niepodległości, przepychanki z policją, ogólnie rzecz biorąc to, co 11 listopada od kilku lat pokazują polskie stacje telewizyjne.

tv

Najbardziej zadziwiły mnie komentarze niektórych dziennikarzy, którzy „na żywo” omawiali to, co pokazywały kamery. Ci panowie (po głosie rozpoznałem m. in. p. redaktora Rolickiego, pozostałych jakoś nie kojarzę) mówili ni mniej ni więcej, tylko w jaki sposób powinna reagować policja zabezpieczająca obchody Narodowego Święta Niepodległości.

Usłyszałem, że wystarczy tylko z boku wprowadzić oddział prewencji, że stojący oddział policji działa niewłaściwie i nieskutecznie, i tak dalej i tak dalej. Aż zdziwiłem się, że żaden z tych mądrych, (żeby nie powiedzieć przemądrzałych) redaktorów nie został powołany np. na honorowego komendanta np. garnizonu warszawskiego policji.

Przecież to dla nich „rola, jak obszył”. Z ich znajomością taktyki i strategii działania policji, rozmieszczenia oddziałów porządkowych, odwodowych, rezerwowych, łączności i rozpoznania, głęboką i aktualną wiedzą o sytuacji w różnych, niekiedy oddalonych miejscach miasta naprawdę predystynowani są do zajmowania czołowych miejsc w hierarchii dowództwa policji już nie tylko warszawskiej, ale nawet krajowej. Ba! Może nawet europejskiej. Jeśli takiej nie ma, to ze względu na wyjątkowe kwalifikacje panów redaktorów należy czym prędzej taką policję powołać. I przydzielić panom redaktorom cieplutkie, ale za to głęboko utajnione gabinety.

Utajnione tak bardzo, żeby nikt postronny, a już na pewno żaden widz programu telewizyjnego nie mógł podsłuchać ich twórczych koncepcji dotyczących likwidacji zagrożeń, jakie niosą ze sobą zgromadzenia licznych grup głównie młodych Polaków.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>