Arogancja władzy może pogrążyć rząd PiS | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 2.05.2017

Arogancja władzy może pogrążyć rząd PiS

Premier Szydło dostrzegła problemy. Albo może pokazała, że je dostrzegła. Jako, że widziała je zapewne już wcześniej. A może nawet Jarosław Kaczyński zarządził, że trzeba wreszcie coś „z tym” zrobić?

Jak by tam nie było w szeregach Prawa i Sprawiedliwości, faktem stało się, że pani premier wezwała ministrów i wiceministrów na i (zapewne) przekazała im „gorące pozdrowienia”. O temperaturze owych „pozdrowień” świadczyć może fakt, że oprócz komunikatu przekazanego przez Rzecznika Rządu niewiele można się dowiedzieć na temat tego, co na spotkaniu miało miejsce.

Przypomnę więc tylko, że spotkanie to odbyło się dosłownie nazajutrz po może niezbyt fortunnej, ale niewątpliwie rzeczowej wypowiedzi pani minister Anny Streżyńskiej, która między innymi stwierdziła: „(…)nie zgadzam się z jakąś decyzją np. o militaryzacji cyberbezpieczeństwa. To jest coś, co sprawia mi duży kłopot”„(…) Filozofia socjalna generalnie takiego wypełniania obietnic wyborczych, ale wszystkich w pierwszym roku jest trudna do akceptacji, ponieważ powinniśmy najpierw zarobić na te wydatki …”.

totalna oczywiście gromkim głosem zakrzyknęła, że w rządzie trwa poważny konflikt pomiędzy minister Streżyńską a ministrami Macierewiczem i Błaszczakiem, a zwołane spotkanie ma przypomnieć wszystkim przedstawicielom rządu, kto „rozdaje karty”. Podchwyciła to niejako pani premier stwierdzając, że trzeba przypomnieć, że „jesteśmy jedną drużyną”.

Wspomniana wcześniej „” już zaczęła ogłaszać personalne w rządzie. Niektórzy jej przedstawiciele widzieli nawet poważną tego rządu „rekonstrukcję” (cokolwiek by to tajemnicze określenie miało oznaczać). Myślę jednak, że prawdziwa przyczyna spotkania była nieco inna, a jego termin określony wcześniej. Wypowiedź pani minister Streżyńskiej jako przyczyna sprawcza spotkania została nagłośniona wyłącznie przez media.

W moim przekonaniu o wiele poważniejszą przyczyną spotkania była potrzeba przypomnienia członkom rządu, że Naród oczekuje od rządzących „więcej pokory” (to też padło z ust pani premier, ale jakoś przez media nie zostało podkreślone). A że w tej materii nie dzieje się najlepiej, widać gołym okiem. Rząd ma dokładne informacje na temat tego, co dzieje się w gdańskim Lotosie. Protesty w spółce doprowadziły do spotkania pracowników tej spółki z sejmową komisją. Na posiedzeniu tejże przedstawiciele rządzących wykazali się niezwykłą wprost butą, arogancją i ignorancją.

Wszyscy pamiętają zatrzymywanie ruchu, gdy przez ulicę przechodził pan minister Macierewicz. W społecznej pamięci pozostał jeszcze pan Bartłomiej Misiewicz. Do historii pierwszych osiemnastu miesięcy rządów pani premier Szydło przejdą niemal nagminne przypadki lekceważenia przepisów ruchu drogowego przez kierujących pojazdami rządowymi, skutkujące bardziej lub mniej poważnymi uszkodzeniami służbowych samochodów, a niekiedy zagrożeniem zdrowia (i życia?) tych, którzy tymi pojazdami jeżdżą.

Wszystko to kreuje wizerunek rządu, który w polskim społeczeństwie nie może być lubiany. Tego negatywnego wizerunku nie uda się przykrywać w nieskończoność realizacją programu Rodzina 500+. Zdaje sobie sprawę z tego i pani premier Beata Szydło i pan Jarosław Kaczyński. I tu zapewne leży prawdziwa przyczyna zwołania zupełnie owej niezwykłej „narady”. Zresztą, powtórzonej bodaj następnego dnia z wojewodami i wicewojewodami.

Wszystko wskazuje na to, że zjawisko coraz częstszej arogancji i pychy pojawiających się w miejsce oczekiwanej pokory, ignorancji w miejsce oczekiwanej rzetelnej wiedzy – stają się poważnym problemem rządu. Jeśli przypomnę, że podobne zjawiska doprowadziły do bardzo trudnej sytuacji niezniszczalną wydawałoby się Platformę Obywatelską, to trzeba przyznać, że wyprzedzające (?) działania obecnego rządu są w pełni uzasadnione. I nie ma tu nic do rzeczy pani minister Streżyńska.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 4 komentarze
Napisano
  1. Maliniak pisze:

    Celne spostrzezenia…moze za delikatne jednak.

    „All we are saying please DON’T give PIS

  2. PS pisze:

    „Al we are saying please DON’T give PIS a chance…” !

    ;-))))

  3. Na szczescie, PIS juz pograzyl kabaret wystepujacy w Uchu Prezesa…

    Oby jesienia, gdy pojawia sie nowe odcinki, nastapila jakze wyczekiwana „zmiana warty” w polskiej polityczce !

    No nie zebym lubil PO. Ale jednak jakas roznica jest.

  4. Hermann pisze:

    Wszystko człowiek zniesie oprócz arogancji ze strony rządzących na których oddano swój głos.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika