Czego nie wiecie o Halloween? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 28.10.2015

Czego nie wiecie o Halloween?

Dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych, podobnie jak i wielu innych krajów z kręgu kultury zachodniej, wieczór 31 października jest czasem szczególnym. Dzieci poprzebierane za potwory; czarownice, wampiry, wilkołaki czy zombie, wędrują od domu do domu, „grożąc” gospodarzom spłataniem psikusa bądź powstrzymaniem od tego za przyznane słodycze. Niewiele osób przebranych w ten wieczór za czarownice zdaje sobie jednak sprawę z tego, że zdarzy jej się zapukać do drzwi domu, gdzie może mieszkać prawdziwa wiedźma.

halloween-1

Rozmowa z Maciejem Witulskim- religioznawcą, badaczem współczesnego czarownictwa i neopogaństwa.

Jaka jest geneza święta Hallowe’en?
Maciej_Witulski

– religioznawca, badacz współczesnego czarownictwa i neopogaństwa.

Współczesne obchody święta Hallowe’en czyli Wigilii Wszystkich Świętych wywodzą się ze starych celtyckich świąt przedchrześcijańskich,które celebrowano w noc z 31 października na 1 listopada. Nazywane one były, w zależności od regionu: OícheShamhna (Irlandia), OidhcheShamhna (Szkocja), Samonios (Galia) czy OieHouney (w języku Manx). Wszystkie te nazwy oznaczają „Noc Samhain” (wymowa: sauiń), coliteralnie tłumaczy się jako „noc końca lata”, choć etymologia ta jest podważana przez niektórych badaczy.Celebrowano je nawet długo po chrystianizacji. Żeby zakryć pogański obyczaj papież Grzegorz III w 731 r. przeniósł uroczystość obchodów święta zmarłych męczenników Kościoła, z 13 maja na 1 listopada, a w 837 r. Grzegorz IV ustalił 1 listopada dniem poświęconym wszystkim świętym Kościoła katolickiego. Początkowo, w tradycji ludowej,Hallowe’en do roku 1752 świętowano 11 listopada (do czasu gdy w Anglii i krajach kolonialnych nastąpiła zmiana kalendarza z juliańskiego na gregoriański).Irlandzcy emigranci w Stanach Zjednoczonych aktywnie rozpropagowali dawny obyczaj, w wyniku czego stała się z czasem typowo komercyjnym świętem, kojarzonym obecnie z Draculą, Frankensteinem, mumią, czarownicami, duchami, i innymi demonicznymi postaciami kultury masowej.

W co dokładnie wierzyli dawni Celtowie?

Samhain, było postrzeganeprzez dawnych Celtów jako czas graniczny, gdy duchy zwane AosSí i celtyckie wróżki (fairies)mogą łatwiej przedostawać się do świata ludzi. Wierzono, że owe istoty duchowe należało przebłagać, aby upewnić się, że ludzie i ich zwierzęta gospodarskie przetrwają nadchodzącą zimę.Istotnym elementem wierzeń było przekonanie, że w noc wigilii listopada, duchy osób, które zmarły w trakcie minionego roku oraz te, które się jeszcze nie narodziły, zstępują na ziemię by odwiedzić swych bliskich.

Z jakimi tradycjami i obrzędami wiązało się to święto?

Był to czas, kiedy sprowadzano bydło z letnich pastwisk i dokonywano uboju zwierząt gospodarskich na zimę, gdy przewidywano, że część z nich nie przetrwa zbliżającego się, najtrudniejszego dla nich okresu w roku. Stąd święto to czasem nazywano także „żniwem krwi”. Duchom zmarłych pozostawianoofiary z jadła i napoju, zostawiano im dodatkowe miejsce przy stole. Inne zabiegi miały na celu odstraszenie duchów; dawni Celtowie gasili wówczas wszelkie ogniska, kaganki i pochodnie. Ich domy miały sprawiać wrażenie zimnych, ponurych i niegościnnych, a jedzenie dla duchów zmarłych i AosSíwystawiano na zewnątrz. Ważną częścią dawnych obchodów święta były rytuały wróżebne. Zjedzenie jabłka przed lustrem miało niezamężnej pannie ukazać twarz przyszłego narzeczonego.

Skąd wywodzą się popularne Hallowe’enowe zabawy?

To także pozostałość po dawnych, celtyckich zwyczajach. Popularna była forma kolędowania zwana „Mumming” oraz w Szkocji i Irlandii „Guising” czyli, dzieci chodzące od domu do domu i otrzymujące prezenty w postaci jabłek lub orzechów. Stąd wywodzi się popularna zabawa „cukierek albo psiukus”. Ludzie ubierali się w stare, podarte ubrania i chodzili po wsiach udając brudnych włóczęgów. Stroje te mogły być sposobem naśladowania lub ukrycia się przedAosSí. Pozostałością po tym są przebieranki za straszne postacie. W Irlandii podczas OícheShamhna wykonywano maski z brukwi, buraków, rzepy i ziemniaków, które symbolizowały dusze zmarłych. Brytyjczycy, jako pierwsi zastąpili dawne brukwie wydrążonymi dyniami, tworząc najpopularniejszy współczesny symbol święta Hallowe’en, znany jako „jack-o-lantern”.

halloween-2

W jaki sposób na świecie obchodzone jest Hallowe’en?

Dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych, podobnie jak i wielu innych krajów z kręgu kultury zachodniej, wieczór 31 października jest czasem szczególnym. Dzieci poprzebierane za potwory; czarownice, wampiry, wilkołaki czy zombie, wędrują od domu do domu, „grożąc” gospodarzom spłataniem psikusa bądź powstrzymaniem od tego za przyznane słodycze. Hallowe’en, zaraz po Bożym Narodzeniu, należy obecnie do najhuczniej celebrowanych świąt na terenie Stanów Zjednoczonych. Olbrzymie koncerny prześcigają się w pomysłach na okazjonalne słodycze, stosowne kostiumy oraz klimatyczne dekoracje. Stacje telewizyjne do późnych godzin wieczornych emitują filmy i bajki dla dzieci o różnych straszydłach, a w późniejszych godzinach mrożące krew w żyłach horrory i thrillery. Jest to czas wspólnych zabaw dorosłych i młodzieży,którzy przebrani za upiorne postacie, bawią się do bladego świtu. Ale oczywiście nie wszyscy.

Czy Hallowe’en ma swoich przeciwników?

Tak, np. chrześcijańscy aktywiści dokładają tego dnia wszelkich starań by zniechęcić ludzi do uczestnictwa w obchodach Hallowe’en, w których dostrzegają pozostałość po pogańskich zwyczajach.Organizują publiczne kontr manifestacje na ulicach, ostrzegając ludzi przed duchowymi zagrożeniami wszechobecnej pop kultury. Takim odpowiednikiem w Polsce jest Marsz Wszystkich Świętych, będący alternatywą dla zyskującego coraz większą popularność święta w amerykańskiej wersji.

Wróćmy do czarownic – tych współczesnych. To nie jest żart? One istnieją? Jak to jest z tymi czarownicami? Czy one naprawdę są wśród nas?

Oczywiście, istnieją od zawsze i zapewniam, mają się bardzo dobrze. Nadal w użyciu są miotły, kociołki, różdżki, zioła, zaklęcia, czarne koty itp. itd. Przedmioty te jednak mają inne funkcje niż w bajkach. Większość z nich to wyznawcy tzw. religii wicca, powstałej na przełomie lat 40. i 50. XX w Wielkiej Brytanii. Jej założycielem był brytyjski emerytowany urzędnik celny i antropolog amator Gerald Gardner. Wiccanie wierzą w Potrójną Boginię i Rogatego Boga, reinkarnację, rozmaite duchy i istoty anielskie. Bardzo dużo wyznawców w swoim światopoglądzie powołuje się na twierdzenie, mówiące, że wszyscy pogańscy bogowie minionych epok, to tak naprawdę różne twarze jednego Boga, analogicznie w przypadku Bogini. Stąd też, religia ta jest uważana za neopogańską. Wiccanie odprawiają magiczne rytuały, w tym celu spotykają się w grupach zwanych covenami lub (jak w przypadku wielu eklektyków) odprawiają je samotnie. Celebrują osiem dorocznych świąt kalendarzowych, a także pełnie księżyca. Praktykują rozmaite formy magii, często zajmują się wróżeniem, medycyną naturalną.

Po czym je poznamy?

Na pytanie „jak rozpoznać dobrą czarownicę” usłyszymy jedną odpowiedź – dobrej czarownicy nie sposób rozpoznać. Niczym nie będzie się ona (lub on) wyróżniać z tłumu. W praktyce jednak bywa z tym różnie. Wiele wiedźm, uczestniczy w życiu publicznym głównie za pośrednictwem Internetu. Spora część obnosi się ze swoim światopoglądem nosząc popularny symbol pentagram na szyi. Pod rozmaitymi pseudonimami czarownice prowadzą blogi, strony Internetowe, nagrywają filmy na YouTube.

Hallowe’en od lat kojarzony jest z czarownicami, magią i pogaństwem. Jakie to święto ma znaczenie dla wiccan?

Wiccanie wierzą, że w noc Hallowe’en linia graniczna pomiędzy światem żywych a umarłych jest bardzo cienka i najłatwiej jest wówczas nawiązać kontakt z duchami, stąd też ich rytuały poświęcone są nawiązaniu kontaktu ze światem umarłym, próbą pozbycia się pewnych problemów za pośrednictwem magii.

halloween-3

W jakie rekwizyty powinna być zaopatrzona prawdziwa czarownica podczas Nocy Hallowe’en?

To również jest bardzo osobiste podejście. Wiccan zasadniczo dzieli się na dwie główne grupy: wiccan tradycyjnych i tzw. wiccan eklektycznych. Wiccanie tradycyjni mają ustalony kanon rekwizytów rytualnych: noże, sznury, bicze, różdżki, kadzielnice, dysk z magicznymi symbolami (tzw. pentakl), miotły, kotły. U eklektyków wygląda to różnie, według własnych upodobań. Popularnymi kolorami świec i obrusów są pomarańcz i czerń. Często ołtarze zdobią jack-o’lanterny i elementy symbolizujące późną jesień; żółte liście i kasztany. Oprócz popularnych rekwizytów rytualnych, takich jak różdżki, rytualne noże, kociołki, kadzielnice czy miotły, na ołtarzach eklektyków stawiane są zdjęcia osób, które odeszły, a czasem zwierząt domowych.

Co praktykują wiccanie w trakcie Hallowe’en?

U wiccan tradycyjnych w najbardziej klasycznym rytuale odgrywana jest scena zejścia Bogini do podziemi, gdzie napotyka na swojej drodze kochającego się w niej Boga Śmierci. Innym istotnym elementem jest tzw. „taniec z kotłem”, obrzęd, podczas którego tworzy się olbrzymią chmurę dymu, dmuchając w wypełniony kadzidłem kocioł. Czasem do kadzidła dodawane są środki halucynogenne. Bardzo często wiccanietradycyjni tworzą także drugi, osobny ołtarz, na którym umieszczają zdjęcia zmarłych bliskich lub przedmioty do nich należące za życia. U wiccan eklektycznych często spisuje się listę sprawunków, których dana czarownica chciałaby się pozbyć w nadchodzącym roku, a następnie jest ona rytualnie palona podczas obrzędu. Eklektycy czasem zamiast spisywania listy zakładają na twarze maski, które następnie podczas obrzędów odbywających się poza domem wrzucają do palącego się ogniska.

Czy czarownice mają swoje tradycyjne dania w tym okresie?

Bardzo często czarownice oprócz jabłek i orzechów, tradycyjnie spożywają tego wieczoru potrawy z dyni. Ulubionym napojem jest dla wielu wino jabłkowe. Jabłoń to drzewo poświęcone rzymskiej bogini sadów Pomonie, która czczona była w zbliżonym do Hallowe’en okresie czasu. Nie sposób jednak znaleźć tutaj jakąkolwiek reguły, gdyż czarownictwo charakteryzuje się dużą indywidualizacją wyboru praktyk i symboli.

Czy święto to ma dla wiccan wyłącznie religijny charakter? Jaki mają one stosunek do popularnego Hallowe’en?

To także jest zależne od osobistego podejścia. Dużą popularnością cieszą się ołtarzyki symbolicznie nawiązujące do pogaństwa, w przeważającej mierze będące komercyjną kalką święta Hallowe’en, na których nie widnieją żadne religijne elementy, a sami wyznawcy zamiast rytuałów świętują w klasyczny sposób, biorąc udział w zabawach. W Stanach Zjednoczonych bardzo często odbywają się publiczne ceremonie czarownic, na których wspomina się pamięć czarowników, przodków poległych w wojnach lub wiedźm, które na przestrzeni lat zginęły jako ofiary inkwizycji. W niektórych miastach, np. w Salem, co roku odbywa się w tym okresie doroczny wielki bal. Bardzo często uczestnictwo w zabawie związane jest z rodziną, rozrywką dla dzieci i tym, że większość czarownic chce się jawić społeczeństwu jako zwykli ludzie, nie rezygnujący z atrakcyjności jakie niesie im wesoły Hallowe’en. Niejedna wiedźma, często nawet przebrana za wiedźmę, z humorem otwiera drzwi przybyłym gościom częstując tradycyjnymi słodyczami.

Wspomniał Pan, że czarownictwo to religia neopogańska. Czy istnieją w Polsce inne ugrupowania „neopogańskie”?

W Polsce wyróżnić możemy trzy główne nurty ruchów neopogańskich. Pierwszy to ruch zadrużny; odwołujący się do ideologii polskiego neopoganina Jana Stachniuka i jego kontynuatorów z ruchu „Zadruga”. Tutaj pogaństwo jest rozumiane jako pewna forma ideologii spajającej naród i będącej apoteozą człowieka czynu, pracy i tradycji. Do poglądów Stachniuka odwołują się m.in. Stowarzyszenie Na Rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”, Nacjonalistyczne Stowarzyszenie „Zadruga”. Drugi nurt to rodzimowierstwo słowiańskie, będące próbą rekonstrukcji wierzeń z obszarów Polski przedchrześcijańskiej z pewnymi elementami obcymi. Wyznawcy rekonstruują dawne obrzędy, stroje z epok, czczą dawnych bogów, kultywują pamięć o przodkach. Rodzimowierstwo słowiańskie w Polsce cechuje się regionalizmem, tzn. w wielu częściach kraju, istnieją odrębne grupy wyznaniowe m.in. Gromada „Wanda” (Kraków), Wspólnota Rodzimowierców „Watra” (Wrocław), Stowarzyszenie „Kołomir” (Warmia), Stowarzyszenie „Kałdus” (Województwo Kujawsko-Pomorskie). Jest to najliczniejszy pod względem ilości wyznawców nurt neopogaństwa w Polsce. Trzeci nurt to neopogaństwo „importowane” odnoszące się do etosu kulturowego innych ludów m.in. Celtów (druidzi), Greków (helleniści) czy ludów nordyckich (asatryjczycy). Oprócz sformalizowanych nurtów neopogaństwo zyskało popularność wśród członków subkultur młodzieżowych (skinheadzi, metalowcy, goci), grup zajmujących się problemami ekologicznymi i rozmaitymi formami aktywizmu politycznego.

Skoro wywodzi się z tradycji pogańskiej, to jak święto to celebrują inni polscy neopoganie?

To zależy od tradycji, a czasem od indywidualnego podejścia, ale generalnie można przyjąć pogląd, że święto to ma identyczne znaczenie jak Dzień Wszystkich Świętych dla katolików. Rodzimowiercy słowiańscy odprawiają obrzędy ku czci zmarłych, często wykorzystując w swoich rytuałach specjalne maski tzw. kraboszki. Przywołują duchy przodków, składają im ofiary z jadła i napitku. Po obrzędzie pierwszego listopada spora ilość rodzimowierców odwiedza cmentarze tak, jak czynią to katolicy. Jest to dla nich święto przodków, czas szczególny, pełen zadumy i refleksji. Podobnie postępują wyznawcy innych neopogańskich religii, którzy oprócz własnych rytuałów uczestniczą w spotkaniach rodzinnych na cmentarzach. Warto zwrócić uwagę, że większość neopogan potępia amerykański Hallowe’en, widząc w tym komercyjne, sztuczne święto, choć zdarzają się i tacy, którzy widząc w nim pozostałość po dawnym, celtyckim pogaństwie, wolą celebrować to w skomercjalizowanej postaci.

Istnieje jakiś polski odpowiednik na słowo „Hallowe’en”?

Rodzimowiercy stosują termin „Dziady” i staje się on bardzo powszechny wśród neopogan odwołujących się do wierzeń przedchrześcijańskich Słowian. Inni neopoganiestosują terminy popularne w swoich religiach, np. wiccanie mówią „Hallowe’en” lub „Samhain”, druidzi najczęściej stosują termin „Samhain”, asatryjczycy„Vetrablot”. Sam termin „Hallowe’en” głównie przyjął się tak, jak jest widziany w krajach zachodnich – jako oznaczający komercyjne święto przypadające w wigilię listopadową połączone z zabawą i z maskaradą.

W jakim kierunku Pana zdaniem będzie rozwijała się tradycja Hallowe’en? Czy będzie coraz straszniej i dziwniej? Czy producenci będą szyć więcej mumii, kościotrupów, zaś firmy z branży spożywczej oprócz cukierkowego oka, żelków w postaci sztucznych kłów, zafundują nam nowe wrażenia wizualne?

Zdecydowanie tak. Przechadzając się przeciętną galerią handlową, w wielu sklepach na wystawach dostrzegamy hallowe’enowe dekoracje, kostiumy i gadżety. Może się to wiązać także z faktem, że wiele z tych sklepów to zagraniczne sieci, które handlują towarami z krajów, gdzie Hallowe’en zadomowił się już wiele lat temu. Pełna adaptacja nie powinna nastąpić zbyt szybko. Pamiętajmy, że nasze społeczeństwo woli kultywować rodzimą tradycję Dnia Wszystkich Świętych. Hallowe’en będzie stopniowo się przyjmował, lecz na pewno w przeciągu jednego pokolenia nie zyska takiej aprobaty w Polsce, jak to ma miejsce choćby w Stanach Zjednoczonych.

Rozmawiała: Anna Ruszczyk

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 9.3/10 (wszystkich: 15)
Czego nie wiecie o Halloween?, 9.3 out of 10 based on 15 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Anna Ruszczyk

- dziennikarka specjalizująca się w tematyce śledczej.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Obserwator pisze:

    Dobra prezentacja, ale STRASZLIWIE za długie….
    Ktio to wszystko przeczyta ?
    Internet zachęca do pisania bez końca, niestety tej modzie uległa Pani też.

    PS To święto – o czym brak informacji w wywiadzie – miało niestety wydżwięk gorzej niz makabryczny – druidzi wędrowali z okrzykiem „trick or treat”, ze strachu przed nimio oddawano CZŁOWIEKA na krwawa ofiarę – TAK,
    druidzi robili ofiary z ludzi…
    A to współczesne ” święto” to działanie tych którzy po ciemnej stronie mocy, by ze społeczeństwa tzw sheeples ciagnąc energię.
    Jest to celebracja diabelstwa i tyle
    PRANIE MÓZGÓW.!
    A z dyni lepiej zrobić po prostu zupę, najlepiej wegańską…

    Zachęcam panią do lektury książki – tez długaśnej – Perception deception, juz w POLSKIEJ WERSJI WYSZŁA.

    Pozdrowienia

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: 0 (oddano 4 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>