Dokąd Schetyna zaprowadzi Platformę? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 3.10.2016

Dokąd Schetyna zaprowadzi Platformę?

Ujawniliście Bolka i innych współpracowników bezpieki – my was za to zlikwidujemy. Zatrzymywaliście aferzystów i skorumpowanych polityków – pójdziecie do likwidacji. Taki przekaz został skierowany do społeczeństwa ze strony Grzegorza Schetyny podczas gdańskiej konwencji PO. Nowe pomysły programowe nie tylko nie pomogą borykającej się z kryzysem Platformie, ale mogą tę partię ostatecznie zmarginalizować.

schetyna

Problem Platformy od dawna ogniskuje się wokół wiarygodności. Dziś przekaz PO, jakikolwiek by nie był, nie jest w stanie przekonać wyborców, z prostej przyczyny – nie dokonano w partii fundamentalnych zmian personalnych. Wciąż widzimy te same twarze, które jeszcze kilka lat temu rządziły. był ministrem spraw zagranicznych w rządzie, któremu społeczeństwo wystawiło ocenę negatywną. – jedna z liderek partii – była w tym rządzie premierem. – szefem MON. Drobne przetasowania, które wynikły ze zmiany przewodniczącego mają charakter raczej zakulisowy i gabinetowy, niż faktyczny i widoczny, mogący być swoistym nowym otwarcie.

Wyborcy mają nie najlepszą pamięć – to prawda, opisana w większości podręczników do marketingu politycznego. Ale te same podręczniki wskazują na to, że wyborcy nie są zupełnie bez pamięci, a co ważniejsze – dla wyborców bardzo ważna jest wiarygodność, która raz utracona, jest niezwykle trudna do odzyskania.

Dzisiejsza nie ma pomysłu na odzyskanie wiarygodności. To z kolei – w sytuacji, gdy pomysły programowe podważają resztki jej wiarygodności – oznacza, że partia Schetyny jest obecnie w coraz trudniejszej sytuacji.

Postulaty likwidacji oraz to ukłon w stronę środowisk, które przez 8 lat rządów PO-PSL miały się znakomicie, są i były naturalnymi wyborcami PO. Jest ich od 5 do 10 proc. i o nich zabiegać nie trzeba. Co z pozostałymi?

Ponad wszelką wątpliwość należy stwierdzić, że przeciętnego Polaka dziś zupełnie nie interesuje problem IPN i CBA! Niezależnie od tego, jak faktycznie te instytucje funkcjonują i jak są zależne od ugrupowań politycznych.

Choć w języku polityki słowo „przepraszam” jest bardzo ważne i ma ogromna siłę, to jest to jednak zdecydowanie za mało. Polacy oczekują propozycji dotyczących podniesienia ich własnej jakości życia – a zatem gospodarki, ubezpieczeń społecznych, służby zdrowia, edukacji, opieki zdrowotnej. W tych obszarach Grzegorz Schetyna nie zaproponował nic. I na tym właśnie polega słabość Platformy Obywatelskiej pod nowymi rządami – jest sprawny organizacyjnie szef, ale nie widać tam sprawnego i mocnego zaplecza intelektualnego, nie widać ideologii, nie czuć energii.

I na koniec warto zastanowić się, czy na partyjne spotkania programowe warto zapraszać Lecha Wałęsę? Czy bilans zysków i strat wynikających z jego obecności faktycznie jest pozytywny?

Oto niemal dosłowny cytat z Lecha Wałęsy: Rozkradliście w latach 90 Polską – to prawda – ale teraz sypnijcie coś tym, którym się nie udało. No sypnijcie!


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

- dr n. hum., publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor analiz dotyczących PR, języka polityki i marketingu politycznego.Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>