Opublikowano: 26.12.2013

Dzieci z Leningradzkiego – tragiczna i wzruszająca opowieść o AIDS, wąchaniu kleju i brutalności milicji

Historia opisana w filmie dokumentalnym Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego pt.: „” jest wstrząsającym obrazem rosyjskiej rzeczywistości… Para polskich reżyserów pokazała „drugą stronę medalu” – zapis codziennego życia rosyjskich dzieci ulicy.

Dzieci z Leningradzkiego - tragiczna i wzruszająca opowieść o AIDS, wąchaniu kleju i brutalności milicjiBohaterami filmu dokumentalnego są rosyjskie dzieci, porzucone przez rodziców, uciekinierzy z patologicznego domu albo z domu dziecka. Ich losy przypominają historię bohaterów filmu „”. Wątki w owych filmach są takie same: narkotyki, alkohol, prostytucja nastoletnich dziewczyn i chłopców.

Różnica między fabułami jest jedna: dzieci z Berlina miały wybór. Dom z kochającą rodziną i godne warunki do życia, a w dworcową rzeczywistość wplątały się z własnej woli. Dzieci z dworca leningradzkiego nie miały takiego wyboru. Ich losy są wstrząsające. Zamiast bawić się z rówieśnikami i cieszyć z dziecięcych lat, one walczyły o byt i przetrwanie. Film pokazuje, w jakich nieludzkich warunkach przyszło im żyć. Śpią gorzej niż zwierzęta, w pociągach, w piwnicach czy gdzie uda im się znaleźć schronienie. Jeden z chłopców ukazanych w materiale mówi, że ”Lepiej na wolności niż żyć w klatce”. Lecz ta wolność jest dla nich destrukcyjna.

Zamiast pierwszych dni w szkole, poznawania świata, tradycji i kultury, „dzieci z Leningradzkiego” zaczynają się prostytuować dla pieniędzy czy wąchać klej. Dla nich przemoc, narkomania, alkoholizm, prostytucja czy znęcanie psychiczne i fizyczne to codzienność… Milicja nie kryje się w używaniu przemocy wobec bezdomnych dzieci. Są przez nią zastraszane i bite. W dokumencie widzimy wiele aktów przemocy milicji.

Mimo to, te brudne, głodne i odrzucone dzieci wspierają się i dbają o siebie nawzajem. Większość marzy, aby powstało miejsce, w którym nie będą bite i głodne, gdzie znajdą prawdziwy dom. Straciły one bowiem poczucie bezpieczeństwa i przestały odróżniać dobro od zła. Zaczęły zażywać narkotyki, by znaleźć się w lepszym świecie i zapomnieć o tym, co się dzieje wokół. To ich jedyny sposób ucieczki od problemów, ale także droga do śmierci.

Ten wzruszający dokument wywołuje w odbiorcy smutek i empatię, przeplataną złością na ludzką bezsilność wobec nieszczęścia innych. Na zakończenie chciałbym przytoczyć słowa jednego z dzieci: „Bóg wierzy w ludzi, on wszystkim pomaga i wszystkich kocha […] A najbardziej kocha dzieci…”

Zapraszam do obejrzenia.

Grzegorz Brzozowski

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.7/10 (wszystkich: 10)
Dzieci z Leningradzkiego - tragiczna i wzruszająca opowieść o , wąchaniu kleju i brutalności milicji, 8.7 out of 10 based on 10 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Redakcja

- Gazeta Bałtycka

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Holii napisał(a):

    Jestem z Ciebie dumna Grzesio 😀 !

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +1 (oddano 1 głos)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>