Opublikowano: 5.03.2014

Tajne akta Janukowycza. Co było w dokumentach znalezionych w domu prezydenta Ukrainy?

W rezydencji obalonego prezydenta Ukrainy – Janukowycza znajdują się tysiące dokumentów, które ujawniają machinacje despoty: od zagranicznych firm po oraz protokoły kontrolne.

Dziennikarze sortują i kopiują dokumenty w salonie rezydencji Janukowycza Foto: Getty Images

Dziennikarze sortują i kopiują dokumenty w salonie rezydencji Janukowycza
Foto: Getty Images

ma wiele do zrobienia w tych dniach. Wraz z kolegami dziennikarzami  prześwietla ponad 22 tys. dokumentów, które zostały odnalezione w rezydencji Wiktora Janukowicza przez działaczy Majdanu. Akta ujawniają  spółki offshore, obejmują protokoły kontroli, czarne listy i zaszyfrowane rachunki. Wiele informacji jest zrozumiałych tylko dla wtajemniczonych, zatem ich rozszyfrowanie może trwać lata.

22 lutego zajęli majątek 137-hektarowej rezydencji Janukowycza pod Kijowem. Prezydent opuścił swój dom wcześniej i uciekł. Jego służba bezpieczeństwa przed ucieczką wrzuciła setki akt do jeziora, które jest w bezpośrednim sąsiedztwie rezydencji  Janukowycza.

Papiery pływały na wodzie, grube, nasączone wodą akta opadały na  dno jeziora. Ktoś umieścił ich zdjęcia  na Facebooku, więc byliśmy świadomi obecności dokumentów – mówi Akimenko. – Wówczas pojechaliśmy z dwunastoma kolegami do siedziby  prezydenta, aby je zabezpieczyć. Dziesiątki pomocników wyławiało papiery z wody, nurkowie wydobyli na powierzchnię  174 akta.

Dziennikarze numerowali je i umieszczali luźne dokumenty w hangarze, obok jachtu „Gucci” Janukowycza, w celu osuszenia. Wieczorem telewizja poinformowała o znalezisku. –To było niebezpieczne – mówi Akimenko . – Zwolennicy Janukowycza mogliby nas zaatakować i zniszczyć akta. Więc reporterzy pakowali dokumenty w pudełka i przenieśli je do siedziby Janukowycza . Tam położyli papiery w saunie do wyschnięcia.

Przez następne pięć dni pomagały setki studentów, aktywistów i bibliotekarzy  zarchiwizować  górę papierów. Nanosili je do arkuszy kalkulacyjnych Excel,  fotografowali i skanowali. – Mamy 22470 zdigitalizowanych kart papieru – mówi Akimenko.

Wiele danych dotyczyło imperium biznesowego Janukowycza, jego kolekcji antyków i jachtów oraz rezydencji . Stosy akt ujawniły także, że prezydent miał paniczny lęk przed prasą.

Ochroniarze Janukowycza skrupulatnie gromadzili informacje na temat reporterki Tetiany  Czernowił. Dziennikarka  opisywała  kilka razy nieruchomość Meżigorje i drugą luksusową rezydencję  prezydenta na przedmieściach Kijowa –  . 24 grudnia ub. r.  porsche Cayenne zajechało drogę samochodowi Czernowił. Wysiadło z niego trzech mężczyzn, bili kobietę  i zostawili ją nieprzytomną, leżącą w rowie. Janukowycz zaprzecza, że ma coś wspólnego z  tym zdarzeniem.

Notebook, który został znaleziony w wartowni ochroniarza Janukowycza,  pokazuje jednak, że prezydent kazał obserwować niewygodną dziennikarkę. – 23.10 – odjechała i jej telefon wyłączony – napisał ochroniarz.  –23.50 –  telefon włączony, ona jest na Majdanie.

Janukowycz unikał rozgłosu, ale chciał wiedzieć dokładnie, co jest napisane w światowej prasie o nim . W grudniu 2010 roku zapłacił 5.6 mln dolarów firmie, która oceniała  doniesienia mediów. Suma jest znacznie powyżej zwykłej ceny. W związku z tym ukraińscy dziennikarze przyjmują, że  firma służyła praniu brudnych pieniędzy. Inne rachunki, które również wskazują na pranie pieniędzy,  są szyfrowane.  12 mln dolarów w gotówce na umowę między rezydencję i pensjonat – napisane na rachunku.

Podobno chciał też oficjalnie prowadzić biznes z jedną z międzynarodowych firm. W sypialni jego żony – Ludmiły –  reporter  znalazł plany i prospekty planowanego hotelu Kempinski w Jałcie na Krymie.

Prezydent archiwizował wszystkie dokumenty w jego posiadłości , ponieważ nie ufał nikomu  – powiedział  dziennikarz Akimenko. Około 1000 urzędników pracowało  w Meżigorje  na rzecz Janukowycza , dzisiaj podejrzewanego i oskarżanego człowieka  w szarym wełnianym swetrze.

Również członkinie grupy kobiecej Femen, znanej z protestów topless, mogły się  czuć prześladowane. Na znalezionej w Meszigorje czarnej liście zawarte są dane wszystkich działaczek ukraińskiej Femen. Kolejny dokument zawiera zdjęcia i nazwiska znanych dziennikarzy. Akimenko nie wierzy, że prezydent chciał ich wyeliminować. Na podstawie wykazów, ochroniarze mieli ich identyfikować, jeśliby  pojawili się przed rezydencją Janukowycza .

Na dnie jeziora przed rezydencją Janukowycza  nurkowie znaleźli kilka tysięcy sztuk amunicji. Akimenko  zasugerował, że amunicja pochodzi z KEDR -u, prywatnego klubu myśliwskiego prezydenta. Członkami byli tylko najbliżsi zaufani, był to klub zastrzeżony  i kosztował kilka milionów dolarów.  Kto był w klubie, był członkiem rodziny  – powiedział Akimenko.

Kim jest ? Akimenko  powiedział, że kto chce go zrozumieć, powinien obejrzeć  film promujący  koło łowieckie, który znalazł w domu Janukowycza i umieścił na YouTube. Film pokazuje stado wilków, w tle brzmi głos:  jesteśmy wilkami i  polujemy,  ale przetrwamy, choć jesteśmy wyjęte spod prawa.

Źródło: Die Welt

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.6/10 (wszystkich: 7)
Tajne akta Janukowycza. Co było w dokumentach znalezionych w domu prezydenta Ukrainy?, 7.6 out of 10 based on 7 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- Gazeta Bałtycka

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>