Opublikowano: 24.12.2013

Gdańska choinka to estetyczny potworek. „Zadowolone są tylko władze miasta”

. Powinna być dumą wszystkich mieszkańców i dostarczać im radości, cieszyć swoim wyglądem i powodować, że chociaż na dworze nie ma śniegu, wpatrzeni w nią przechodnie mimowolnie uśmiechną się na myśl o nadchodzących świętach.Tymczasem ona wywołuje z roku na rok coraz większe emocje, ale… w większości negatywne.

Gdańska choinka.

Gdańska choinka. (Fot. Józef Bongowski)

Gdańszczanie są w ocenie choinki, stojącej na Długim Targu, zdecydowanie podzieleni. Część jest zdegustowana jej niewybrednym oklapniętym wyglądem i z dnia na dzień pogarszającym się stanem. Większość obojętnie ją mija, nawet bez cienia refleksji, ponuro akceptując zastaną rzeczywistość. Są też nieliczne osoby, którym choinka się podoba, które są z niej dumne. To przedstawiciele gdańskiego magistratu, nasi włodarze miasta.

Wśród gdańszczan pojawił się ostatnio przesąd związany właśnie z choinką: W jakim stanie jest gdańska choinka – w takim stanie jest gdańska władza.

W tym roku choinka miała jednak wyjątkowego pecha. Z jednej strony bowiem ma niezbyt atrakcyjny wygląd: jest za duża, niezgrabna, do tego nieciekawa aranżacja ozdób. A przecież było w czym wybierać, można zatem kolokwialnie powiedzieć wybór jest wręcz osiągnięciem medalowym.

– Tu za dużo, tam za mało. Ogólnie słabo zachowane proporcje – komentują wygląd przechodnie.

Z drugiej strony groźny skutecznie wywiał z głowy organizatorów pomysł uroczystego zapalenia lampek, zmuszając ich do przesunięcia terminu o 10 dni. Może to jednak lepiej? O ile choinka bez lampek prezentuje się niezbyt interesująco i nawet jej trochę żal, to po zapadnięciu zmroku płonie tysiącem lodowatych barw, powodując, że nabiera się ochoty, żeby uciec jak najdalej od tego estetycznego potworka. Gdańska choinka, niestety, jaka jest, każdy widzi.

Gdy więc gdańszczanin się już bezpiecznie schroni przed chłodnym oświetleniem, kontrastującym z przyjemnym światłem miejskich latarni, rodzą mu się w głowie pytania: Czy to naprawdę musi tak wyglądać? Czy nie można znaleźć lepszego rozwiązania? Okazuje się, że jest to osiągalne.Takie możliwości posiedli chociażby wrocławianie; zapewne znają tajemną wiedzę z dziedziny estetyki, która pozwoliła im zaprojektowanie drzewka na miarę możliwości ich miasta. Czy więc nasze miasto ma mniejsze możliwości niż Wrocław? Nie.

Choinki we Wrocławiu.

Choinki we Wrocławiu.

Jednak osoby odpowiedzialne za gdańską choinkę powinny się poważnie zastanowić nad pomysłem zasięgnięcia porady u swoich południowych kolegów. A nuż wyszłoby to na dobre wszystkim, zarówno władzom, mieszkańcom, jak i samej choince, która już całkowicie straciła rezon i tylko czeka na usunięcie…

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.0/10 (wszystkich: 24)
Gdańska choinka to estetyczny potworek. „Zadowolone są tylko władze miasta”, 8.0 out of 10 based on 24 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Józef Bongowski

- gdańszczanin, publicysta.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>