Opublikowano: 1.01.2014

Idą wybory – to już widać: Po 12 latach pojawił się akt oskarżenia…

Walka polityczna trwa w Polsce w najlepsze. Przed zbliżającymi się bitwami (wybory do parlamentu europejskiego, wybory samorządowe, wybory parlamentarne) wszystkie siły starają się przegrupować, zdobyć lepsze pozycje przetargowe, osłabić przeciwników, zarówno tych potencjalnych jak i tych jak najbardziej realnych. To już zaczyna być widoczne. Ot, żeby nie szukać daleko, dwa tylko przykłady.

wasacz

Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku wniosła przeciwko byłemu ministrowi skarbu.

Prof. . Nagle możemy dowiedzieć się, że jego sztandarowa reforma, reforma systemu emerytalnego, była, powiem to delikatnie, niedopracowana. I w związku z tym wymaga pilnej poprawki. Trud jej przeprowadzenia wzięli na siebie partyjni koledzy profesora. W miarę skutecznie osłabiając jego polityczną pozycję. Żeby było śmieszniej, przez nich samych kilka lat temu wykreowaną. No, ale skoro już nieostrożnie obwołaliśmy go mężem stanu, twórcą czterech wielkich reform, najlepszym w historii Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, to trzeba było trochę „przykrócić cugli”. Żeby przypadkiem sobie nie pomyślał, że może cokolwiek samodzielnie w wyborach zrobić.

Przykład drugi: Sławny (osławiony??) „prywatyzator” . Pamiętacie, na czym polegała jego rola w prywatyzacji naszego największego ubezpieczyciela? O co chodziło z tym „”? Nie pamiętacie? Ja też. Wszak to był rok 1999. Na wszelki wypadek prokurator w dniu 24.12.2013 (tak, tak, w wigilię Bożego Narodzenia) skierował do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Mam wrażenie, że Emil W. i jego polityczne towarzystwo poczuło się zbyt silne. No to naciśnięto odpowiednie sprężyny i postawiono chłopa pod zarzutami. Taka sprawa ciągnąć się może latami. (Jak widać to na przykładzie byłej posłanki Małgorzaty Ostrowskiej). Osobiście wierzę, że panu Emilowi W. nic się nie stanie, niezależnie od tego, czy popełnił, czy nie, któryś z zarzucanych mu czynów przestępczych. Coś mi podpowiada, że zarzuty, jakie mu przedstawiono, przedawniają się po upływie piętnastu lat. Ponad sto tomów akt podstawowych, ponad trzysta tomów załączników. Nie, to nie jest prosta sprawa. Ale jest. Niech więc polityczni koledzy pana Emila mają się na baczności. Niech pamiętają, że wybory zbliżają się.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.7/10 (wszystkich: 3)
- to już widać: Po 12 latach pojawił się akt oskarżenia..., 7.7 out of 10 based on 3 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. JSJ napisał(a):

    Przed każdymi wyborami zawsze to samo. Prokuratura wkracza do akcji.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: 0 (oddano 0 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>