Komitet Obrony Demokracji. "Tak manipuluje się opinią publiczną" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 12.12.2015

Komitet Obrony Demokracji. „Tak manipuluje się opinią publiczną”

Wreszcie powstał i pokazał swoją siłę, swoją potęgę. Co takiego? . Na którego czele widać twarze, którym Naród sześć tygodni temu pokazał czerwoną kartkę.

komitet-obrony-demokracji

Pani Nowacka – polityczna córka Janusza Palikota i Leszka Millera, uwielbiany inaczej – gotów służyć każdemu, kto ma dość pieniędzy na uiszczenie odpowiednio wysokiej zapłaty, Władysław Kosiniak–Kamysz, niewątpliwie nowa twarz w szeregach partii „zasłużonej” dla polskich rolników, – który dla wzbogacenia Polaków gotów jest nawet bezpłatnie udzielać im bardzo dobrych rad w dziedzinie finansów.

Wszystko to wspierane wszelkiej maści zielono–tęczowymi specjalistami od formowania postaw społeczeństwa na kształt zgodny z zachodnimi wzorcami, będącymi wyznacznikami niczym sławny wzorzec metra złożony w Sevres pod Paryżem. (Sławny, ale już mocno nieprzydatny. Bo definicja metra – jakby już trochę inna).

Rząd Beaty Szydło zamierza dokonać między innymi pewnej reformy szkolnictwa. Ma ona polegać na zlikwidowaniu gimnazjów i powrocie do ośmioletniej szkoły podstawowej. Nie zamierzam teraz rozważać, czy to dobrze, czy to źle. Na temat skutków reformy pana Handkego już kilka razy pisałem. Widać je niemal na każdym kroku. Na przykład w dowolnych teleturniejach, w których obecni absolwenci szkół średnich często nie potrafią odpowiedzieć na najprostsze pytania. Zresztą, nie tylko oni.

kod-rozliczenie

fot. Facebook

Ale w związku z tym, że właśnie powstał twór pod nazwą Komitet Obrony Demokracji (), pozwalam sobie zasugerować pani Minister Edukacji Narodowej możliwie jak najszybsze włączenie informacji o tymże komitecie do programów nauczania. Z historii, wiedzy o społeczeństwie, wiedzy o Polsce, medioznawstwa i wszystkich podobnych przedmiotów. Jeśli pani minister zrobi to szybko i sprawnie, może znaleźć się w annałach polskiej edukacji. Oczywiście pod warunkiem, że wspomniany komitet przedstawi tak, jak powinna to zrobić.

Jako wręcz sztandarowy przykład, jak można manipulować opinią publiczną, do jakich działań mogą posunąć się ludzie, którzy nie mogą pogodzić się z wyborczą porażką, jaką cenę musi zapłacić społeczeństwo, które chce w demokratyczny sposób zlikwidować panujące od wielu lat układy, powiązania, koterie i sitwy.

Myślę, że dla młodego pokolenia, które tu i teraz spotyka się z tym zjawiskiem, które jeszcze za rok czy dwa będzie w miarę dobrze pamiętało to, co wydarzyło się dwudziestego piątego października 2015 roku i w krótkim czasie po tej pamiętnej dacie – będzie to stosunkowo łatwy do przyswojenia i co najważniejsze, zapamiętania – przypadek. Jakich w historii Polski było bez liku. I jakich zapewne jeszcze niemało będzie.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika