Kompromitacja polskich tenisistów na starcie Sony Open Tennis. Wszyscy dzisiaj przegrali! | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 19.03.2014

Kompromitacja polskich tenisistów na starcie Sony Open Tennis. Wszyscy dzisiaj przegrali!

W turnieju tenisowym ATP i WTA w Miami, który rozpoczął się w tym tygodniu, w drabince głównej znalazło się ośmioro Polaków, z czego jeden z nich zdecydował się na udział w grze pojedynczej, jak i podwójnej. Dzięki dwóm zwycięstwom w kwalifikacjach do reszty dołączył jeszcze kolejny reprezentant znad Wisły. Niestety, dziś czworo z nich rozgrywało swoje mecze i nikomu nie udało się awansować do kolejnej rundy.

SOTzlotuptaka

O godz. 16:00 na kortach jako pierwsi pojawili się i . Obaj byli faworytami swoich spotkań, jednak nie potwierdzili tego na korcie. Kubot i Przysiężny wygrali pierwsze sety, jednak potem okazali się gorsi w kolejnej partii i trzeba było rozegrać trzeciego seta. Ten pierwszy prowadził nawet w decydującym secie 3:0, ale ostatecznie przegrał 4:6. Drugi z kolei mógł skończyć mecz w dwóch setach, lecz przegrał w tie-breaku 5:7, mimo że prowadził w nim 4:2. W ostatnim secie wystarczyło jedno przełamanie, by pożegnał się z florydzkimi rozgrywkami.

  • Łukasz Kubot – Matthew Ebden 6:4, 4:6, 4:6
  • Michał Przysiężny – Albert Montañés 7:5, 6:7[5], 3:6

Warto dodać, że rywal Kubota ostatni swój mecz wygrał 13 stycznia w Australian Open. W poprzedniej edycji Polak dotarł do drugiej rundy, więc straci punkty w rankingu ATP. Przeciwnik Przysiężnego natomiast ostatni raz na nawierzchni twardej zwyciężył w październiku 2011 roku (!) podczas turnieju w Szanghaju. Mimo porażki reprezentant Biało-Czerwonych zyskał punkty za udział w pierwszej rundzie, ponieważ w zeszłym roku zabrakło go w Miami. Była to jego druga przegrana z Hiszpanem w dotychczasowej karierze.

, której udało się awansować do ww. turnieju z kwalifikacji i tym samym zadebiutować w najwyższej randze zmagań WTA, dzisiaj rozgrywała w sumie swój trzeci pojedynek. Polka przegrała w dwóch setach, ale w pierwszym zdołała doprowadzić do tie-breaku. Przegrała jednak go do zera i w drugiej partii wygrała jedynie gema. 23-latka w minionych dwóch dniach spędziła łącznie na korcie 4 godziny i 45 minut. Dziś jej rywalizacja potrwała niespełna 90 minut.

  • Katarzyna Piter – Paula Ormaechea 6:7[0], 1:6

mierzyła się dzisiaj z Nadią Pietrową, która otrzymała od organizatorów tzw. dziką kartę. Polka, niestety, uległa Rosjance w trzech setach, który trwał nieco ponad dwie i pół godziny. W decydującej partii Ula wygrała tylko raz swoje podanie, trzykrotnie przełamując rywalkę i czterokrotnie tracąc swoje gemy serwisowe. Młodsza z sióstr Radwańskich po raz drugi rywalizowała z Pietrową. Przedtem przegrała 0:2 na korcie trawiastym w ‚s-Hertogenbosch dwa lata temu. Radwańska nie obroniła punktów sprzed roku, wówczas bowiem doszła do drugiej rundy.

  • Urszula Radwańska – Nadia Pietrowa 5:7, 6:1, 4:6

Wkrótce do rywalizacji przystąpią i . Oboje prawdopodobnie swoje premierowe mecze w tegorocznym rozegrają w piątek. Poza tym w deblu wystąpi czworo polskich tenisistów: Łukasz Kubot, , oraz . Duet , który broni finału sprzed roku, zagra z Francuzami: Michaelem Llodra i Nicolasem Mahut, natomiast aktualni zwycięzcy Australian Open (czyt. Łukasz Kubot i Robert Lindstedt) w pierwszej rundzie trafili na Argentyńczyków, mianowicie Federico Delbonisa i Juana Monaco. Partnerką Rosolskiej w grze podwójnej będzie Silvia Soler Espinosa. Polka walczyła już wcześniej w parze z  Hiszpanką w Indian Wells, ale odpadła w pierwszej rundzie.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.4/10 (wszystkich: 14)
Kompromitacja polskich tenisistów na starcie Sony Open Tennis. Wszyscy dzisiaj przegrali!, 7.4 out of 10 based on 14 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

-

żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>