Na tydzień przed Euro 2016 Francja w pogłębiającym się kryzysie | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 5.06.2016

Na tydzień przed Euro 2016 Francja w pogłębiającym się kryzysie

Stan wody Sekwany w departamencie paryskim osiągnął właśnie rekordowe, krytyczne 6 metrów. Podobno najwięcej od 1982 roku. Ewakuowano część bezcennych eksponatów z Luwru, jak donosi m.in. . Jest też przygotowany plan ewentualnej ewakuacji rządu, gdyby rzeka wylała katastrofalnie. Na antenie radia Monte Carlo padło pytanie: czy to prawda, że w wieży Eiffel’a znajdzie się miejsce dla francuskich polityków?

francja-1Natomiast poziom poparcia dla poczynań francuskiego rządu w kwestii nowego prawa pracy zdecydowanie opada, co dobitnie potwierdzają kolejne strajki i manifestacje:

związki zawodowe blokowały kolejny raz rafinerie, protestują też kolejarze, zablokowali także dworzec kolejowy w Lyonie, a pierwszego czerwca wstrzymało pracę ponad 10 elektrowni atomowych i tu i ówdzie zabrakło prądu po prostu…

Zależność Francji od energetyki atomowej to olbrzymi problem, którego większość jeszcze nie chce zauważać, ale pewnego dnia superszybkie pociągi po prostu staną gdzieś w polu.

Obserwujemy sytuację patową na styku społeczeństwo – rząd: związki zawodowe grożą eskalacją protestów, wkrótce mają do nich dołączyć linie lotnicze Air France, a mimo iż do inauguracyjnego meczu mistrzostw w kopanej został tylko tydzień – rząd nie zamierza ustąpić. Jedynie godzi się na modyfikację ustawy o prawie pracy, ale nie na jej wycofanie…

francja-2Kto wygra? Związkowcy mogą przyblokować wiele meczów i zakłócić przebieg całej imprezy… Co do tego, że rząd francuski wykonuje polecenia i dyrektywy z UE a nie własne, zdania są tu podzielone od dawna. Zatem, paradoksalnie, aby się utrzymać, rząd gra przeciwko większości społeczeństwa. Pasjonujące być może, bo kto wygra? Nowy, dynamicznie się rozwijający ruch społeczny może zafundować skostniałym politycznym elitom bardzo konkretną terapię szokową.

Jeno ostatecznie straci na tym , może dojść do utraty wiarygodności przez to państwo, jeśli nie poradzi sobie ono z zapewnieniem płynnej obsługi Mistrzostw Europy.

Dołóżmy do tego całkiem uzasadnione ostrzeżenia analityków o możliwości ataków terrorystycznych na strefy fanów, zwłaszcza tutaj w Marsylii na kibiców angielskich i rosyjskich przed meczem 11 czerwca: według informacji uzyskanych jakoby z komputera belgijskiego terrorysty, planowane było wystrzelanie brytyjskich fanów w pubach i Starym Porcie, ataki bronią chemiczną za pomocą dronów (?).

francja-3Z jednej strony psychoza, z drugiej niestety jakieś realne zagrożenie, chociaż prawdopodobnie członkom chodzi tylko o podsycanie atmosfery niepokoju, by stworzyć iluzję, że są w stanie zaatakować wszędzie.

Były tez doniesienia o możliwości ataków na śródziemnomorskich plażach, od Hiszpanii po Italię…

Na razie szczęśliwie nic się nie dzieje… a wiosna jest dosyć wietrzna i chłodniejsza niż zwykle, mimo rewolucyjnych nastrojów dużej grupy społeczeństwa. Podobno w czasie manifestacji policja ma nie interweniować, gdy zadymiarze przenikną szeregi związkowców,

aż do chwili poważnej rozróby… chodzi być może, aby źle nastawić pozostałą część społeczeństwa wobec protestujących.

Ale już za kilka dni na paryskim stadionie zabrzmi pierwszy gwizdek: reprezentacja pod znaku koguta zmierzy się z w meczu inauguracyjnym z Rumunią. Zaś 21 czerwca biało-czerwoni zagrają z Ukrainą tutaj w Prowansji, na marsylskim stadionie Velodrome klubu OM. Wcześniej, 12-go czerwca niedaleko bo w Nicei wystąpią w meczu z Irlandia Północną.

Pogoda przynajmniej tu, na południu powinna dopisać. Ale jak donosi lokalny prowansalski dziennik, będą to mistrzostwa „pod wysokim napięciem”. Chodzi niestety głównie o zagrożenie imprezy.

Tak czy inaczej, oczy Europy będą znowu skierowane na Francję. Która żyje już głównie wspomnieniami o utraconej wielkości. Zarówno w sferze ekonomii, jak i futbolu. Czyli w kółko to samo, a piłka jest okrągła itd.

francja-4

Mit kruszy się. A rewolucja oburzonych, pozbawionych godności zatacza coraz to większe kręgi… mimo stanu wyjątkowego, którego trwanie rząd przedłużył do 26 sierpnia. Bo wkrótce także rusza kolejny Tour de France.

I czasami trudno jest zrozumieć uśmiech zadowolenia przyklejony do twarzy Prezydenta Republiki. Może pamięta on, że te chłopaki i dziewczyny z barykad paryskiej rewolucji 1968 roku ostatecznie dali się wessać systemowi, z którym tak szczerze wtedy walczyli… Teraz wielu z nich jest starszymi menadżerami w największych firmach. W tym jakże pięknym kraju, gdzie rocznie marnuje się około 10 mln ton żywności. I gdzie podobno nie wolno krytykować Napoleona. Co akurat dla rosnącej grupy zdesperowanych i sfrustrowanych brakiem perspektyw, od dawna już nie ma znaczenia.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- korespondent z Francji, autor bloga: http://znadsrodziemnego.wordpress.com

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. anka pisze:

    A podobno to z Polską ma UE problemy…

  2. Obserwator pisze:

    Ciekawy artykulik !
    Widac ze spoleczenstwo potrafi sie czasem zjednoczyc.

    Ale chyba Mistrzostwa sie odbeda ?
    Miejmy nadzieje, ze bedzie spokojnie a nasi zagraja w polfinale,
    co najmniej… 🙂

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>