Nowy rząd Ewy Kopacz. "PO zmienia kierunek, ale na oceny zbyt wcześnie" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 20.09.2014

Nowy rząd Ewy Kopacz. „PO zmienia kierunek, ale na oceny zbyt wcześnie”

Desygnowana na premiera pani Ewa Kopacz przedstawiła publicznie kandydatów na ministrów w „swoim” rządzie. Przedstawiciele poszczególnych partii prześcigają się już w ocenie tego rządu, (zwracam uwagę – jeszcze niepowołanego), a media wtórują im w tym dziele.

ewa_kopacz

fot. Jarosław Kruk

Jest „oczywistą oczywistością”, że koalicjanci zgodnym chórem zachwycają się nad przyszłymi ministrami, politycy opozycji natomiast w gruncie rzeczy starają się nie pozostawić na nich „suchej nitki”.

Myślę, że na ocenę rządu jednak należy poczekać, przynajmniej do czasu, gdy nowa pani premier wygłosi expose. Jestem przekonany, że koalicja bez trudu przegłosuje zaproponowany skład, więc ten temat na razie nie jest zbyt interesujący. Raczej proponowałbym zastanowić się nad wewnętrzną sytuacją w partii rządzącej.

Wbrew pozorom nie jest to temat do rozważań wyłącznie w gronie członków tej partii. Czy zaproponowany przez panią Ewę Kopacz skład rady ministrów był inspirowany (wskazywany) przez byłego premiera, pana Donalda Tuska? W jakim stopniu pani Ewa Kopacz, określana dotąd jako wyjątkowo lojalna, wręcz oddana premierowi, zdecydowała się na samodzielność? Czy pan Donald Tusk porzucił partię? Na to wskazuje i forma, w jakiej złożył dymisję (owo słynne już „złożyłem papiery”), i szybkość z jaką tego dokonał.

Przyznam, że moim zdaniem dość istotne jest, czy to kapitan opuścił nabierający wody okręt, gdy sam znalazł już bezpieczną przystań w Brukseli, czy też uzgodnił z desygnowaną panią premier dalsze kroki, mające wspomniany okręt ratować. Czas pokaże, gdzie leży prawda.

Przedstawione kandydatury wskazują, że w Platformie nastąpiła zdecydowana zmiana kierunku. Dotychczas marginalizowani (acz bez szkody dla samych zainteresowanych) i , a więc ludzie ciągle mający znaczące wpływy w szerokich gremiach własnej partii (wspomnę tylko o sławnej „spółdzielni”) zostali wyciągnięci na światło dzienne, na pierwsze strony gazet. Czy było to efektem przemyśleń lidera partii, czy raczej samowolką pani Ewy Kopacz? Jeśli ten drugi wariant jest bliższy rzeczywistości, to zbliżają się ciekawe czasy w polskiej polityce. Może za chwilę okazać się, że głównym winowajcą, ponoszącym odpowiedzialność za „okres błędów i wypaczeń” w „Platformie” jest Donald Tusk, który dopuścił do niezliczonych, skandalicznych afer, w tym próbę wykorzystania finansowych zasobów NBP do kreowania polskiej sceny politycznej.

Przyznaję, że to dość śmiała teza. Jednak gdyby taki scenariusz ziścił się, to nawet dalsza międzynarodowa kariera Donalda Tuska stanęłaby pod znakiem zapytania, a w Platformie musiałoby dojść do wewnętrznej wojny z wymianą ciosów „z obu rąk”. Ale, być może, w ocenie osieroconych przez „kierownika” działaczy , byłaby to szansa na odwrócenie niekorzystnych tendencji sondażowych. W mojej ocenie bardziej prawdopodobny jest pierwszy z wyżej wspomnianych wariantów, a więc ten, że obecne działania pani Ewy Kopacz są uzgodnione z Donaldem Tuskiem, a przeprowadzone zmiany mają na celu:

  • po pierwsze – usunąć bohaterów ostatnich afer w cień,
  • po drugie – wyciszyć resztki głosów wspominających o skandalach, „przykrycie ich” samym faktem powołania w jakimś sensie „sensacyjnych” dla dotychczasowego układu ministrów,
  • po trzecie – na fali zmian odbudowanie „zaufania społecznego” do Platformy Obywatelskiej i jej „programu”.

To także ryzykowny plan, który może, ale wcale nie musi zmienić dotychczasowych tendencji. Po chwilowym „zachłyśnięciu się” przez społeczeństwo przedstawionymi zmianami kadrowymi nastąpi „przypomnienie” i afer, i składanych obietnic, i wszelkiego „zła”, jakiego coraz bardziej niezadowolone społeczeństwo doznało od „władzy” w ciągu długich ośmiu lat. Nie zmieni tego nawet feminizacja rządu, która może w jakimś sensie złagodzić jego obraz.

Sądzę, że jednak koalicja od pewnego czasu znajduje się na równi pochyłej i nadal nie widać możliwości, w jaki sposób ten stan zmienić.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>