Pijani policjanci w czasie wizyty Obamy? Nic dziwnego - czerpiemy wzorce od najlepszych | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 5.06.2014

Pijani policjanci w czasie wizyty Obamy? Nic dziwnego – czerpiemy wzorce od najlepszych

Od lat w Polsce mówi się, że Amerykanie wiele rzeczy mają najlepszych na świecie. Niektórym z nas podobają się ich procedury, opisujące praktycznie każde możliwe działania przedstawicieli sfer rządzących. Ich stosowanie pozwala na właściwe reagowanie w każdej praktycznie sytuacji.

Pijani policjanci w czasie wizyty Obamy? Nic dziwnego - czerpiemy wzorce od najlepszych

Nie muszę chyba pisać, że jedną z rzeczy, które się w Polsce podobają najbardziej, jest sposób ochrony głowy państwa. Amerykański „bor”, w trosce o „ochraniany obiekt” bez problemów może na przykład zakorkować półtoramilionowe miasto. Wykorzystując do tego lokalną (krajową) policję, żandarmerię wojskową, straż miejską i każdego, kogo w jakiekolwiek mundur przyodziać można. I wszyscy się z tego cieszą jak małe dzieci z nowej piaskownicy.

Sprawność amerykańskiej ochrony prezydenta Obamy wielokrotnie stawiana była naszym funkcjonariuszom za wzór. I nic dziwnego. Wszak to ci „szpece” od procedur pokazali, jak „zawiesić” prezydencki samochód w bramie wjazdowej, jak wprowadzić do hotelu, w którym wypoczywa się przed dniem „X” rozrywkowe „panienki”, z których żadna nie zrobi użytku z uzyskanych w łóżku informacji (to już fakt stwierdzony ponad wszelką wątpliwość), jak narąbać się w trakcie wykonywania zaszczytnego obowiązku ochraniania głowy państwa i na koniec, co zrobić, aby te wszystkie informacje dostały się do wiadomości opinii publicznej.

Przy takich niedościgłych wzorcach nic dziwnego, że nasi dzielni policjanci (wcale nie niskiego szczebla) pozwolili sobie na chwilę „słabości” i sięgnęli po niewielkiego drinka. Jeszcze ciekawsze jest, że ich koledzy, również policjanci (wcale nie niskiego szczebla) skorzystali z okazji i „ukręcili” z tego całkiem ładną aferkę. Mimo, że procedur nie mamy „amerykańskich”, sprawa do tzw. opinii publicznej też wyciekła.

No, może do tej Ameryki już tak wiele nam nie brakuje?


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika