PiS jak PO. PO jak PiS. Wojna domowa coraz bardziej prawdopodobna | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 4.03.2016

PiS jak PO. PO jak PiS. Wojna domowa coraz bardziej prawdopodobna

Byliśmy świadkami żenującego widowiska. W Suwałkach, z okazji otwarcia wystawy „”, wystąpić miała pani .

manifestacja_solidarnosci

Oczywiście wystąpienie pomyślane było również jako promocja owej pani, kandydującej z ramienia Prawa i Sprawiedliwości w uzupełniających wyborach do Senatu akurat na tamtym terenie. Jestem głęboko przekonany, że nikt z partii sprawującej od trzech miesięcy władzę w Polsce nie potwierdzi prawdziwości tej tezy. Rozumiem to, ale zdania nie zmieniam.

Wystąpienie pani Anny Marii Anders zostało zakłócone przez grupę ludzi, z których większość miała w klapach znaczki . Nie popieram zakłócania żadnych wystąpień. W ogóle jestem zwolennikiem wypowiedzi stonowanych, kulturalnych. Ale zwracam też uwagę, że akcja zwolenników KOD (nie twierdzę, że to KOD organizował tę akcję) do złudzenia przypomina działania prowadzone przez zwolenników PiS w drodze po władzę.

Przypominam sobie co najmniej kilka wieców wyborczych organizowanych przez Platformę Obywatelską, na której zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości usiłowali zakłócić spokojny przebieg spotkania. Zresztą, w trakcie tamtej kampanii, po pierwszych doświadczeniach, przedstawiciele Platformy Obywatelskiej odpłacać zaczęli „pięknym za nadobne”.

Podobnie podkreślam, że otwarcie wystawy z udziałem pani Anny Marii Anders jest swego rodzaju powieleniem działań rządzącej poprzednio koalicji PO – PSL. To w tamtych czasach „twórczo rozwinięto” mechanizm wykorzystywania bardziej i mniej oficjalnych działań (np. rządowych) do promocji kandydatów. Szczególnym przykładem prowadzenia kampanii wyborczej były „wyjazdowe posiedzenia rządu”.

Cóż, nic nie poradzę na to, że gawiedź, do której i ja się zaliczam, ma jako tako dobrą pamięć i jeszcze potrafi kojarzyć fakty. Zastraszające natomiast jest to, że z każdym niemal dniem natężenie nienawistnych działań z obu stron politycznego sporu narasta. Z poprzednich kampanii pamięć podsuwa mi wybryki pojedynczych ludzi, ewentualnie niewielkich, kilkuosobowych zespołów. Akcja w Suwałkach to już dobrze zorganizowany wiec przeciwników, którzy mieli za zadanie zakłócić wystąpienia kandydatki z drugiej strony politycznej barykady.

Dzisiejsze protesty uliczne, do których nawołuje, które prowokuje i które organizuje opozycja, zaczynają przeradzać się w coraz większe manifestacje, nad którymi za miesiąc, dwa, trzy nikt już nie będzie w stanie zapanować. Trzeba powiedzieć, że strona rządowa, powielając działania swoich poprzedników, w tym także te, które legły u podstaw miażdżącego zwycięstwa wyborczego, walnie przyczynia się do ich rozwoju.

Sytuacja gospodarcza kraju (ta prawdziwa, wynikająca między innymi z zadłużenia rozbuchanego poza granice rozsądku) spowoduje, że rosnąć będzie społeczne niezadowolenie. Tego niezadowolenia nie zagłuszy ani pięćset złotych na dziecko (pierwsze, drugie czy ostatnie), ani cofnięcie reformy emerytalnej, ani nic innego.

Zdaje sobie z tego sprawę opozycja, która, jak widać na podstawie przypadku suwalskiego, prze do konfrontacji za wszelką cenę. Społeczeństwo jednak powinno zdawać sobie sprawę z tego, że ani pan , ani pan , ani pan – nie będą płacić za to, co nam szykują politycy. Najwyższą cenę, jak zawsze w takiej sytuacji, zapłaci szeregowy obywatel. W końcu władza już zapewniła sobie możliwość skorzystania z bratniej pomocy dla zapewnienia ładu, porządku i bezpieczeństwa na terenie kraju. Stosowną ustawę przyjął Sejm poprzedniej kadencji i podpisał Prezydent Rzeczpospolitej. Zrobili to oczywiście w dla dobra Narodu. Takie przynajmniej składali przyrzeczenia.

Czy zbliżająca się wojna domowa (obym był złym prorokiem) takim dobrem będzie? Osobiście jestem w tej sprawie zdecydowanym pesymistą.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. G.T.Jan pisze:

    Być może 150 mln dla Agory od zachodniego kapitału i podobna kwota od Sorosa dla Fundacji Batorego na „obronę demokracji” ma posłużyć na opłacenie najemników. Tylko taka interpretacja wyjaśnia, kto miałby w tej wojnie brać udział.
    Ale osobiście myślę, że z tą wojną to jest stek bzdur.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>