Polska pokazała, że ma własne zdanie. Francji to bardzo nie na rękę... | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 9.10.2016

Polska pokazała, że ma własne zdanie. Francji to bardzo nie na rękę…

Przełożona została (na czas bliżej nieokreślony) zaplanowana na trzynasty października bieżącego roku wizyta prezydenta Francji. Strona francuska nie ukrywa, że przyczyną tego, w światku międzynarodowej dyplomacji niewątpliwie demonstracyjnego kroku, jest fakt zerwania rozmów w sprawie zakupu przez Polskę pięćdziesięciu śmigłowców .

hollandeJuż wydawało się, że zapowiadany przez poprzednią ekipę rządzącą Polską jako niezwykle udany kontrakt na zakup francuskich śmigłowców zostanie sfinalizowany.

Myślę, że gdzieniegdzie już zdążyły wystrzelić korki od szampana, już podano ośmiorniczki, już padły okrzyki: „ale jaja, ale jaja”. A tymczasem – przepraszam za słowo – kicha (klapa, d…, bryndza, wpadka). A mówiąc po polsku, po prostu – niepowodzenie.

Polscy negocjatorzy uznali, że stanowisko Francji w sprawie tak zwanego offsetu związanego z kontraktem nie spełnia naszych minimalnych oczekiwań. Podobno mają dobrze udokumentowane nieprzejednane stanowisko Francuzów w tej sprawie i nie boją się żadnych, nawet międzynarodowych arbitraży.

Nie wiem, czy Caracal jest dobrym śmigłowcem. Nie wiem, czy cena osiągnięta w przetargu przeprowadzonym przez rząd koalicji PO – PSL jest korzystna. Mówi się, że za podobną cenę Turcja kupiła nie pięćdziesiąt, ale 100 podobnych śmigłowców. Inni mówią, że nasze wymagania w stosunku do śmigłowców były tak znacząco różne, że cena niewątpliwie była dobra. Sądząc po reakcji pana Hollanda – zapewne tak było. Z francuskiego punktu widzenia.

Pozwolę sobie zauważyć, że, o ile mnie pamięć nie myli, to właśnie prezydent Francji w swoim czasie, gdy nie podzielaliśmy jego zdania w jakiejś sprawie, powiedział na forum międzynarodowym, że „straciliśmy okazję, by siedzieć cicho”. Myślę, że w tym przypadku Francuzi stracili okazję na dobry interes. Podkreślam, dobry tylko dla jednej, niestety, nie polskiej strony.

Dodatkowego smaczku sprawie (i postawie francuskiego prezydenta) dodają wypowiedzi innych oficjeli zawsze „przyjaznej nam” Francji: „…Polska to duży kraj, ale są pytania, które trzeba zadać Polsce, a zwłaszcza jej przemysłowi obronnemu po wyborach, jakie zostały dokonane…”, „…Zerwanie kontraktu zmusi nas do przejrzenia współpracy wojskowej, jaką mamy z Polską, oraz zastanowienia się, co w obecnym kontekście można będzie utrzymać, a co niestety nie…”.

Widać z nich wyraźnie, że z Polską można się przyjaźnić, ba, wspomagać ją, gdy płaci tyle, ile chcieliby nasi przyjaciele. W dodatku nie za to, co chcemy kupić ale za to, co oni zamierzają nam sprzedać.

Jest jeszcze jedna sprawa. Gdyby prezydent Francji miał jakiekolwiek argumenty mogące przekonać nas do zakupu owych nieszczęsnych Caracali, zapewne przyjechałby do Polski i wyłuszczył je w rozmowie na przykład z polskim prezydentem.

Wydaje się, że demonstrowanie postawy „urażonej paryskiej gwiazdy” wskazywać może raczej na brak argumentów.

Wierzę głęboko, że owa „przejrzenie współpracy wojskowej” nie spowoduje znaczącego osłabienia Rzeczpospolitej i jej zdolności obronnych. Może natomiast okazać się doskonałym impulsem do zwiększenia wysiłków dla odbudowy zdolności własnego przemysłu obronnego i polskiej myśli technicznej w tym zakresie. (Nie, nie jestem idiotą. Wiem, że takich rzeczy nie załatwia się w rok czy dwa. Zwłaszcza, gdy przez kilkadziesiąt lat niszczyło się (wręcz systemowo) kadrę inżynieryjno – techniczną).

Za kilkanaście lat, jeżeli Europa będzie konsekwentnie szła w dotychczasowym kierunku, być może będziemy sprzedawali Francuzom na przykład polskie śmigłowce, czołgi czy drony. I, czego jestem pewien, będziemy je sprzedawać na warunkach satysfakcjonujących obie strony.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.6/10 (wszystkich: 10)
Polska pokazała, że ma własne zdanie. Francji to bardzo nie na rękę..., 8.6 out of 10 based on 10 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Polisz man pisze:

    „Za kilkanaście lat, jeżeli Europa będzie konsekwentnie szła w dotychczasowym kierunku” to ten kierunek doprowadzi do rozpadu Unii, i systemu iluzji, Panie starszy…

    znowu obciachowo o banale, bo ten temat to zadna sensacja.
    To temat zastepczy,a pan Kapitan dal sie zlapac na lep.
    Znowu, i objawia kiepskie przemyslenia.
    O turcji bylo ciekawsze.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +1 (oddano 1 głos)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika