Opublikowano: 2.12.2013

Quady w lasach. Co zrobić z tym problemem? Jest pomysł!

Problem quadów jeżdżących po lasach można w łatwy sposób rozwiązać i zrobić to z korzyścią zarówno dla amatorów tych pojazdów jak i miłośników leśnych spacerów.

Quady w lesie. Co zrobić z tym problemem? Jest pomysł!

Quad w lesie. (Fot. Ewa & Bartek / Wikipedia)

Od pewnego czasu pojazdy te stają się coraz bardziej popularne. Kupują je i użytkują już nie tylko najbogatsi. Jeżdżą tym nawet małe dzieci. Zabawa jest „przednia”, choć nie zawsze zupełnie bezpieczna zwłaszcza, gdy „jeździec” nie do końca zdaje sobie sprawę, czym dysponuje.

W związku z coraz większą ilością miłośników quadów „zabawiających się” na terenach leśnych powstał swoisty konflikt pomiędzy nimi a tymi, którzy kontakt z lasem, przyrodą, świeżym powietrzem starają się realizować w sposób, nazwijmy to, konwencjonalny. Jedni cieszą się z ryku silników, raduje ich moc, nad którą, jak im się wydaje, mają pełną kontrolę, nie do końca przejmują się ewentualnie rozjechanymi leśnymi drogami i polanami. Ci drudzy lubią ciszę, spokój, szum lasu, gotowi są ewentualnie tolerować jeźdźców przemierzających leśne ostępy konno.

A co w tej sprawie robią stosowne władze? Ano, jak to w naszym kraju zazwyczaj bywa – nic. Nie ma wytycznych, nie ma ustawy, nie ma rozporządzeń, więc nikt nic nie może. Ale nie spotkałem jeszcze żadnej gminy, która na swoim terenie wyznaczyłaby np. tereny przeznaczone właśnie na „quadowe szaleństwa”. Owszem, mówi się o tym, że te pojazdy powinny pojawiać się na terenach poligonów itp., ale za tymi, luźno rzucanymi uwagami, najczęściej nie idą żadne działania.

A moja propozycja jest taka. Każdy las poprzedzielany jest przecinkami, które mają za zadanie utrudnianie rozprzestrzeniania się ewentualnego pożaru oraz ułatwiać dojazd do miejsc, gdzie pożar powstał. Takie przeciwpożarowe pasy zlokalizowane są także wzdłuż linii kolejowych oraz dróg kołowych. Może więc władze samorządowe, w uzgodnieniu z lokalnymi przedstawicielami Lasów Państwowych, wprowadzą na swoim terenie przepis prawa lokalnego, który pozwoli na użytkowanie quadów właśnie, a może tylko, na takich pasach przeciwpożarowych. Każdy przejazd quadem poprawi stan takiego pasa, zmniejszy koszty prac, jakie obecnie realizowane są kilka razy w roku (pasy przeciwpożarowe są utrzymywane przez zarządców dróg i instytucje sprawujące nadzór nad lasami). Zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć można na nagrody w organizowanym raz do roku przez wójta gminy konkursie (wyścigu) quadów. Oczywiście na trasie wyznaczonej na pasach przeciwpożarowych.

Zdaję sobie sprawę, że zaproponowane rozwiązanie nie zlikwiduje w całości istniejącego problemu, nie rozwiąże do końca konfliktu pomiędzy użytkownikami quadów i pozostałymi ludźmi, korzystającymi z uroków lasu. Ale może w pewien sposób ukierunkuje (skanalizuje) ekspansję quadów w lasach. Jest także wskazaniem jednej z możliwości połączenia przyjemnego z pożytecznym. Moim zdaniem takie poszukiwanie możliwości i wdrażanie ich na danym terenie dla dobra i ku zadowoleniu możliwie wszystkich mieszkańców stanowi jeden z podstawowych elementów sprawowania władzy, także tej samorządowej.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.8/10 (wszystkich: 4)
w lasach. Co zrobić z tym problemem? Jest pomysł!, 7.8 out of 10 based on 4 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>