Unijne problemy z Grecją są w istocie problemami z Rosją | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 6.07.2015

Unijne problemy z Grecją są w istocie problemami z Rosją

Grecy opowiedzieli się przeciwko unijnym warunkom spłaty greckich kredytów. Może to oznaczać, że w najbliższym czasie wyjdą ze strefy euro. Oznacza to także, że Rosja, po wielu w ostatnim czasie porażkach na arenie międzynarodowej, właśnie zanotowała spory sukces.

Unijne problemy z Grecją są w istocie problemami z Rosją

Osłabienie i rozbicie Unii Europejskiej to jeden z istotnych elementów długofalowego planu strategicznego Federacji Rosyjskiej. Rosjanie od dawna robią bardzo dużo, aby taktyczne założenia tego planu realizować. W światowej rozgrywce w ostatnim czasie utracili wpływy w Iraku, Libii, Egipcie a niedawno mogli utracić wpływy również na Ukrainie. Tak się jednak nie stanie, Ukraina wróci pod wpływy Federacji Rosyjskiej, ale będzie to proces długotrwały i kosztowny.

Nie ulega wątpliwości, że rosyjscy lobbyści uplasowani wokół unijnych instytucji, komisji i ważnych europejskich polityków pracują od lat bardzo intensywnie. O złej sytuacji finansowej w Grecji wiedziała od samego początku. Na niegospodarność, nadwyżkę wydatków w stosunku do przychodów dawała ciche przyzwolenie. Warto zapytać dlaczego, bo komu na tym najbardziej zależało – wiadomo.

Niedawno rządy w Grecji objął prorosyjski – przedstawiciel Koalicji Radykalnej Lewicy (). Co to oznaczało? Że Rosjanie uzyskali wpływy w greckim rządzie. A stąd już tylko krok do zmiany politycznego kierunku z proeuropejskiego, na antyeuropejski, czyli de facto prorosyjski.

Greckie społeczeństwo, które dziś jest już mocno zniecierpliwione, sfrustrowane i niechętne wizjom „zaciskania pasa”, jakie proponuje , z łatwością można pokierować w stronę Rosji, która ustami wiceministra rozwoju gospodarczego Aleksieja Lichaczowa zadeklarowała chęć rozmów z Grecją pod warunkiem, że ta… wyjdzie ze strefy euro.

Kolejnym krajem będącym w zainteresowaniu Rosji (w kontekście osłabiania Unii) są Węgry, które nieprzypadkowo są coraz mniej przychylne wobec Unii Europejskiej. Rosja w najbliższym czasie będzie na Węgrzech budować nowoczesną elektrownię atomową, przekazując odpowiednie technologie oraz udzielając krajowi pożyczki w wysokości ok. 10 mln euro. Inwestycja nie jest przypadkowa, a Węgry mogą być kolejnym po Grecji krajem, który zacznie rozważać opuszczenie Unii Europejskiej.

Obecnie jednak Unia Europejska ma przede wszystkim bardzo poważny problem z Grecją, który tak naprawdę jest problemem z Rosją. Jak i czy w ogóle sobie z nim poradzi? A może to początek końca wspólnej Europy? Wszystko wskazuje na to, że i takiego scenariusza nie należy wykluczać.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

- dr n. hum., publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor analiz dotyczących PR, języka polityki i marketingu politycznego.Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika