Vincent Severski: "To prawdziwa satysfakcja spojrzeć czytelnikom w oczy" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 9.10.2014

Vincent Severski: „To prawdziwa satysfakcja spojrzeć czytelnikom w oczy”

O tym, jakich niespodzianek możemy się spodziewać w najnowszej powieści pt. „”, o spotkaniach autorskich i o kolejnych planach literackich – z Vincentem Severskim, autorem dwóch bestsellerowych powieści szpiegowskich „” i „” – rozmawia Michał Lange.

severski_rumia

podczas jednego ze spotkań autorskich.

Michał Lange: Zanim pomówimy o twojej najnowszej książce, chcę zapytać o spostrzeżenia i refleksje wynikające z odbytych bardzo wielu spotkań autorskich. Są to spotkania często organizowane w niewielkich miastach, w dość kameralnych okolicznościach, choć bywają i kilkusetosobowe audytoria. Co dają ci takie spotkania? Jak z perspektywy gościa takich spotkań wyglądają nasi rodacy?
*Vincent Severski: Mam dwa rodzaje audytoriów. Internetowe i to żywe – na spotkaniach autorskich, czy uczelniach. Bardzo różnią się od siebie. Internetowa anonimowość pozwala często na swobodę wypowiedzi bez odpowiedzialności. Można nawet powiedzieć, że słowo nie ma twarzy, ani dźwięku, więc wielu wypowiada się choć nie ma nic do powiedzenia. Na spotkaniach autorskich jest zupełnie inaczej. To prawdziwa satysfakcja spojrzeć czytelnikom w oczy i odpowiadać na ich pytania, nawet te najtrudniejsze. Żaden niesmiertelniinternet nie zastąpi żywego czytelnika. Dla autora powieści znaczenie mają nie tylko litery, to jak są ułożone, ale jaką mają temperaturę, akcent i kto je wypowiada. Dlatego spotykam się bardzo chętnie, bo zawsze wychodzę wzbogacony. Mam nadzieję, że moi czytelnicy też, bo staram się mówić tylko prawdę. Jeżeli czegoś nie mogę powiedzieć, to mówię wprost. Nasi rodacy? Na moje spotkania przychodzą ludzie zainteresowani tematyką moich powieści, więc to czytelnik zdeklarowany, jeśli można tak powiedzieć. Nie potrafię jednak uogólnić obrazu. Odnoszę jednak wrażenie, że to Polacy o wyraźnie patriotycznej postawie, raczej spokojnej, umiarkowanej i świadomej. Inaczej wyglądają spotkania ze studentami. Młodych ludzi interesuje głównie, jak można zostać oficerem wywiadu, jakim człowiekiem trzeba być i jak wygląda przyszłość naszego kraju, świata, co możemy i powinniśmy zrobić.

22 października br. do księgarń trafi twoja trzecia książka z cyklu „N”. Fani Vincenta z niecierpliwością na nią czekają. Zdradźmy im trochę tajemnic. Np. czy niezwykły rosyjski komandos zwany Jaganem pojawi się w trzeciej części? Jeśli tak, jakie będzie miał zadanie?
V.S.: Nie powiem, jakie będzie miał zadanie, bo naraziłbym się czytelnikom. wbrew moim pierwotnym założeniom, spodobał się czytelnikom i mimo, że miałem go uśmiercić w drugim tomie, nie mogłem tego zrobić. Mogę tylko powiedzieć, że wraca na Kaukaz i przechodzi poważną transformację psychiczną, ale mimo wszystko, pozostaje sobą.

Co z Konradem i Sarą – głównymi bohaterami dwóch poprzednich powieści?
V.S.: Konrad i Sara wraz z całym zespołem ruszają do Iranu. Pojawiają się w zespole też nowe postacie. Wydarzenia wystawiają ich związek na próbę. Kiedy wszystko się kończy, wydaje im się, że nie mogło spotkać ich nic bardziej dramatycznego… ale to nie koniec.

Co to za nowe postacie?
V.S.: i prosto po szkole w Kiejkutach. Teherański playboy , pilot i kilka innych.

Czym tym razem zaskoczy nas Marcin – jedna z najbarwniejszych postaci?
V.S.: Wydaje się, że Marcin ma proste zadanie tym razem. Okazuje się jednak, że jest to tak nieprawdopodobna akcja, więc tylko ktoś tak nieobliczalny jak on będzie mógł ją zrealizować. Z jakim skutkiem? Poczytacie.

Dlaczego trzecią część zatytułowałeś „Nieśmiertelni”? Czy bohaterowie będą w takich opałach, że jeśli uda im się przeżyć, to tylko dzięki nieśmiertelności? Krótko mówiąc, czy będzie naprawdę niebezpiecznie?
V.S.: „Nieśmiertelni” to tytuł bardzo metaforyczny. Ma odniesienie do wojowników perskich sprzed 3000 lat i symbolizuje nie tylko determinację Irańczyków, ale również potęgę ich kultury i świadomość swojej wartości. Innymi słowy, chciałem powiedzieć, że to wielkie wyzwanie, dla szpiegów też. Tytuł ma również odniesienie do moich bohaterów, którzy poruszając się na krawędzi życia i śmierci, potrafią znaleźć właściwą drogę, by przeżyć. I trzecie odniesienie, może najbardziej metaforyczne. Historie szpiegowskie są „nieśmiertelne”, bo tak naprawdę, nigdy się nie kończą.

Mówiłeś niedawno, że masz głowę pełną pomysłów. Wspominałeś także o krótszych formach literackich. Kiedyś mówiłeś również o chęci napisania szpiegowskiej komedii. Czy wiesz już, na czym skoncentrujesz się w najbliższym czasie (poza promocją „Nieśmiertelnych” oczywiście)?
V.S.: Z pewnością zostanę przy tym gatunku, to jest thrillera szpiegowsko-politycznego. Kolejne powieści nie będą tak potężnymi cegłami. Myślę o czymś mniejszym, bardziej kameralnym. Dwa, trzy wątki, nie więcej. Rzeczywiście, wciąż marzy mi się komedia, parodia szpiegowska. Nie wiem jednak, czy podołam wyzwaniu. To znacznie trudniejsza forma literacka, wymagająca talentu najwyższej próby. Dlatego postanowiłem zaczekać na reakcje czytelników po „Nieśmiertelnych” i wtedy zadecyduję, w którą stronę iść. Jeżeli zakończenie trzeciej części trylogii pozostawi niedosyt, jestem gotowy kontynuować historie moich bohaterów. Byłyby to jednak już dzieła mniejsze, autonomiczne, dające czytelnikowi prawo zabawy, bez konieczności czytania całej trylogii.

*Vincent Severski – były oficer Agencji Wywiadu. Obecnie pisarz i felietonista. Jest autorem dwóch bestsellerowych powieści szpiegowskich „Nielegalni” (2011 r.) oraz „Niewierni” (2012 r.).

Premiera najnowszej książki Vincenta V. Severskiego zatytułowana „Nieśmiertelni” już 22 października 2014 roku.

niesmiertelni_zestaw

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 9.0/10 (wszystkich: 3)
Vincent Severski: "To prawdziwa satysfakcja spojrzeć czytelnikom w oczy", 9.0 out of 10 based on 3 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

- publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor artykułów naukowych i popularnonaukowych dotyczących języka polityki, PR i marketingu politycznego. Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>