Wraca obowiązek zakrywania ust i nosa! "Teraz każdy może stać się przestępcą" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 10.08.2020

Wraca obowiązek zakrywania ust i nosa! „Teraz każdy może stać się przestępcą”

Pamiętam młode lata, gdy mówiło się, że „zaraz każą nam płacić za możliwość oddychania”. Niestety, pamięć już nie ta i mam problem ze zlokalizowaniem tego stwierdzenia na osi czasu. Jedno jest pewne.

To było jeszcze w okresie miłościwie nam panującego towarzysza Edwarda Gierka, albo może jeszcze wcześniej. Na pewno pojawiało się to przy okazji kolejnych podwyżek a to cen żywności, a to benzyny (dla młodszych – siedemdziesięcioośmio oktanowej). Określenie to stało się symbolem różnych idiotycznych danin, które obywatele musieli składać „na tacy” rządzących, aby ci mogli dalej swoje rządy sprawować. Bo przecież złotówka była „rzeczywiście warta 25 – 30 centów amerykańskich” (taki był oficjalny kurs wymiany. Czarnorynkowy – ok. 2 centy), a rubel transferowy był podstawą rozliczeń w ramach obrotów pomiędzy krajami „demokracji ludowej”. Wówczas nikt z nas nie spodziewał się, że doczekamy sytuacji, gdy „słowo staje się ciałem”. Oto ósmego sierpnia na rządowych stronach internetowych pojawiło się Rady Ministrów z dnia 07 sierpnia 2020 r., (Dz. U., poz. 1356), zawierające między innymi § 24, który stwierdza:

„§ 24. 1. Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568, 695 i 1087), ust i nosa:

1) w środkach publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, na statkach pasażerskich w żegludze krajowej w rozumieniu przepisów o bezpieczeństwie morskim lub statkach żeglugi śródlądowej, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej, przeznaczonymi lub używanymi do przewozu osób oraz w pojazdach samochodowych, którymi poruszają się osoby niezamieszkujące lub niegospodarujące wspólnie;

2) w miejscach ogólnodostępnych, w tym:

  1. a) na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych,
  2. b) na terenie nieruchomości wspólnych w rozumieniu art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2020 r. poz. 532 i 568) oraz na terenie takich nieruchomości o innych formach posiadania – chyba, że zostanie zachowana odległość co najmniej 1,5 m od przebywających w tych miejscach osób,
  3. c) w zakładach pracy oraz w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby: administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny,
  4. d) w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach);

3) w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w budynku użyteczności publicznej przeznaczonym na potrzeby kultu religijnego oraz na cmentarzu.

  1. Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki na statkach powietrznych w rozumieniu art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze.
  2. Obowiązku określonego w ust. 1 i 2 nie stosuje się w przypadku:

1) pojazdu samochodowego, w którym przebywają lub poruszają się: jedna osoba albo jedna osoba z co najmniej jednym dzieckiem, o którym mowa w pkt 2, albo osoby zamieszkujące lub gospodarujące wspólnie;

2) dziecka do ukończenia 4. roku życia;

3) osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu:

  1. a) całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim,
  2. b) trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa;

4) osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. c i d, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania;

5) kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym lub pojazdem samochodowym wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli operator publicznego transportu zbiorowego albo organizator tego transportu w rozumieniu odpowiednio art. 4 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy albo przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie zarobkowego przewozu osób zapewniają oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;

6) kierującego statkiem, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, jeżeli urządzenie sterowe znajduje się w osobnym pomieszczeniu albo armator statku zapewni oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;

7) kierowców wykonujących przewozy drogowe w załodze;

8) sprawującego kult religijny podczas jego sprawowania;

9) żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe, stosujących środki ochrony osobistej odpowiednie do rodzaju wykonywanych czynności;

10) osoby, której miejscem stałego lub czasowego pobytu są budynki użyteczności publicznej przeznaczone na potrzeby wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej;

11) sędziego, trenera oraz osoby uprawiającej sport;

12) osoby przebywającej na terenie lasu;

13) jazdy konnej;

14) personelu lotniczego przebywającego w kabinie pilota. 4. Obowiązku określonego w ust. 1 nie stosuje się również podczas zawierania małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego albo przed duchownym.

  1. Odkrycie ust i nosa jest możliwe w przypadku:

1) konieczności identyfikacji lub weryfikacji tożsamości danej osoby, a także w związku ze świadczeniem danej osobie usług, jeżeli jest to niezbędne do ich świadczenia;

2) umożliwienia komunikowania się z osobą głuchą lub głuchoniemą;

3) spożywania posiłków lub napojów w lokalu, ogródku gastronomicznym, wydzielonej strefie gastronomicznej, o których mowa w § 7 ust. 6;

4) spożywania posiłków lub napojów po zajęciu miejsca siedzącego w pociągu objętym obowiązkową rezerwacją miejsc, w tym posiłków i napojów wydawanych na pokładzie pociągu.”

Zacytowałem go w całości, by nie popełnić żadnego błędu. Przypominam, że w poprzednim brzmieniu ta część „carskich ukazów” polskiej (?) władzy zawierała jeszcze stwierdzenie, że nikt nie ma obowiązku legitymować się zaświadczeniem lub orzeczeniem, że stan zdrowia nie pozwala mu na noszenie maseczki. Tym razem tego nie ma. Projekt tego rozporządzenia (czytałem, czytałem) zawierał jeszcze zapis, że od 01 września osoba nie zakrywająca nosa i ust powinna się takim dokumentem legitymować.

Widać strach władzy przed odpowiedzialnością za choroby i zgony, do których „maseczka” (proszę to określenie traktować symbolicznie, bo zgodnie z przywołanym rozporządzeniem może to być część odzieży, dowolna osłona itd.) może się przyczynić. Równocześnie władza, jak to ma w zwyczaju, dokonała na tyle poważnej komplikacji zapisów, że każdy (czy będzie miał „namordnik” czy nie) teraz może okazać się przestępcą lub, wręcz przeciwnie, piewcą praworządnych zachowań. Interpretacja zapisów należeć będzie do … . No właśnie. Do kogo?  Bo zawsze można, zamiast do sądu, skierować wniosek o ukaranie „w trybie decyzji administracyjnej”.  (Co już samo w sobie jest swego rodzaju kuriozum. Aż dziw, że żaden z prawników, tak głośno niedawno walczących o Konstytucję,  w tej sprawie nic nie mówi).

Nikt jakoś nie zabiera specjalnie głosu (a może ten głos jest blokowany przez cenzurę) w sprawie takiego oto zapisu Konstytucji:

Art. 31. 1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.

  1. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

To tyle jeśli chodzi o tak zwane prawo pisane. Jak dalece obecne władze to prawo naruszają, każdy może ocenić sam. Ja zajmę się jeszcze wypowiedziami poszczególnych członków rządu, którzy w mojej ocenie podżegają ludzi do zachowań niezgodnych z prawem. Bo jak inaczej można określić stwierdzenie, że „sprzedawca powinien odmówić sprzedaży osobie nie mającej „maseczki”, „ochroniarz w galerii może do niej nie wpuścić osoby bez „maseczki”? Kolejne piękne inaczej stwierdzenie: kary () za brak maseczki powinny być zdecydowanie wyższe, dolegliwe. Jest to żądanie od Policji Państwowej, by nakładała na obywateli mandaty karne w sytuacji, gdy podstawa prawna do sankcjonowania określonych zachowań obywateli jest co najmniej wątpliwa. Tu też prawnicy mogliby zacząć co najmniej dyskusję (nie wyobrażam sobie, by namawiać ich do protestów!)

Wrócę na chwilę do owych mandatów, które „powinny być wyższe”. Zdychający polski budżet, dobity ogłoszoną przez pandemią, a przez rząd polski (?)  – stanem epidemicznym, nie ma szans na ratunek. Jak do tego dodamy żądania żydowskie, wsparte postawą naszych sprawdzonych od lat przyjaciół ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i Brytyjczyków, to klęska wydaje się zupełna. Dziś już chyba mało kto wierzy, że budżet miał być zrównoważony, a tylko śmiercionośna choroba o malowniczej nazwie go rozniosła w pył. Pewnym ratunkiem, niezawodnym, może być nowy podatek. Tak, podatek. Od oddychania. Płacony w formie mandatów. Jak 10 milionów obywateli zapłaci miesięcznie po 1000,- zł kary, to budżet zyska 10 miliardów złotych. Tylko jak to zrobić przy pomocy czterdziestu tysięcy policjantów. Każdy z nich musiały dziennie wystawiać ok. 10 takich mandatów. Jest to trudne, ale nie nierealne. A jakby tak do pomocy zaprzęgnąć WOT. Toż to „samograj”.

Dla poprawy nastroju zwracam uwagę na wytłuszczony punkt 11 ustępu 3 przywołanego wyżej rozporządzenia. Mam wrażenie, że osoba w podeszłym wieku, dźwigająca ze sklepu toboły z zakupami, uprawia swego rodzaju sport. Każdy może też okazać się sędzią w rozgrywkach towarzyskiego brydża prowadzonych w gronie kolegów na klatce schodowej. Ośmieszanie oprawców było niemal naszym narodowym sportem – także w najtrudniejszych czasach.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.