Opublikowano: 6.05.2013

Muzyka do rzeczy, czyli trójmiejski zespół Ad Rem

Poprzedni zespół z którym rozmawiałem, grał dość specyficzny rodzaj muzyki nie nadający się na każde ucho. Czas jednak pokazać trochę trójmiejskiego rocka tworzonego przez członków grupy Ad Rem.

Muzyka do rzeczy, czyli trójmiejski zespół Ad Rem

Maciej Nowotnik: Kto wpadł na pomysł, aby założyć zespół?

Mateo: Dawno, dawno, dawno temu…

Kamil: Zespół założyli Tadek Bartek i Ficu.

Tadek: Przed Ad Rem’em istniało kilka projektów utworzonych przeze mnie oraz Fica/Barta – „projekt” to w sumie za duże słowo, bardziej zgrywaliśmy się szukając w międzyczasie ludzi do zespołu. Po dłuższym czasie i kilku roszadach w składzie udało nam się dotrzeć do obecnego składu, ale pierwszy pomysł Ad Remu narodził się w naszych trzech głowach.

Bartek: Razem z Tadkiem graliśmy w gimnazjum na różnych imprezach szkolnych, a w liceum bardzo zależało mi żeby założyć zespół. Jednocześnie Ficu, kumpel Tadka, też chciał się zabrać za muzykę na poważnie. Wtedy postanowiliśmy razem grać i tak powstał trzon naszego zespołu.

M.N: Skąd pomysł na jego nazwę? Czy jest to jakiś skrót?

B: Nazwa powstała spontanicznie, mieliśmy już kilka kawałków i potrzebowaliśmy nazwy. Były bębniarz, stwierdził że gramy bez zbędnych bzdetów, do rzeczy, po prostu Ad Rem.

T: Nie przywiązywaliśmy większej uwagi do nazwy gdy ją wymyślaliśmy – miała być prosta, łatwa do zapamiętania i nie brzmieć zbyt tandetnie czy wzniośle. I tak przyszło łacińskie „Ad Rem”, czyli „do rzeczy” – w pewnym stopniu opisywało to początkowo świetnie prosperującą pracę nad materiałem, który szedł niemal błyskawicznie – rzetelnie i ‚do rzeczy’.

M.N: Jak długo gracie?

T: Ad rem istnieje 3-4 lata, ale w obecnym, najbardziej aktualnym składzie w którym gramy, koncertujemy oraz (od niedawna) nagrywamy istnieje niemal równo 2 lata

K: Tak , w obecnym składzie gramy od lutego 2011 roku. Wtedy doszedłem do zespołu i zaczęliśmy tworzyć własny styl.

M.N: Czy macie w planach wydanie płyty?

M: Give me money and I’ll give you rock’n roll.

B: Oczywiście, jak znajdą się sponsorzy.

K: Tak, jest to jeden z naszych celów, jednak wydanie płyt jest dosyć kosztowne. Staramy się małymi krokami zrealizować ten cel.

T: Pieniądze, pieniądze, pieniądze – o nie wszystko się rozbija. W najbliższym czasie (na przestrzeni kilku dni) wydajemy pierwszego singla a w wakacje planujemy nagrywanie debiutanckiej EP – na płytę przyjdzie jeszcze poczekać.

M.N : Jak często występujecie?

T: Na tyle często na ile pozwoli nam czas – w wakacje staramy się jak najczęściej (4-5 w miesiącu), ale w pozostałym okresie czasu częstotliwość znacznie spada – niestety, studia porządnie dają w kość dodatkowo pracujemy nad nowym materiałem, dlatego przez najbliższy okres będziemy pewnie ‚cicho’

M: Dokładnie, ludzie lubią usłyszeć zespół który ma ta świeżość nowego materiału. Kilka zespołów z naszego obrębu przekonało się że granie kilku koncertów w miesiącu to strzał w kolano. Dlaczego strzał w kolano? Odgrywanie tej samej sztuki dość często staje się przewidywalne, widz / odbiorca lubi zobaczyć coś nowego i coś czego się nie spodziewa.

M.N: Czy macie w planach udział w jakimś większym wydarzeniu? Festiwalu na przykład?

T: Tak, planujemy zmniejszyć częstotliwość koncertowania w lokalach i przekierować siły na większe eventy – o ile nam się to oczywiście uda.

K: Rozsyłamy nasz materiał na przeglądy i czekamy na odpowiedzi. Braliśmy już udział w paru tego typu wydarzeniach i wspominamy je bardzo pozytywnie.

M: Fakt, mamy parę większych przeglądów na oku, ale co z tego wyjdzie? Mamy ciekawego singla, sporo nowego materiału którego dotychczas nie graliśmy nigdzie. Czas pokaże.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.7/10 (wszystkich: 10)
Muzyka do rzeczy, czyli trójmiejski , 8.7 out of 10 based on 10 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Maciej Nowotnik

- Gazeta Bałtycka

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>