Powstała pierwsza w Polsce szkoła wróżek | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 8.06.2014

Powstała pierwsza w Polsce szkoła wróżek

Ostatnio dosyć ciekawym tematem w telewizji, radiu i internecie stało się założenie pierwszej w Polsce szkoły dla wróżek. Zapoczątkowała ją znana nam dobrze . Szkoła zaprasza ludzi chętnych i otwartych na nowe wyzwania oraz kształcenie własnej intuicji.

fortune-teller

Myślę, że jest to naprawdę interesujący pomysł, lecz czy opłacalny? Rozumiem, ktoś chce rozwijać swoje pasje, szuka życiowej drogi i pragnie poznać metody wróżenia i czytania kart. Ale według mnie to tylko pasje. Czy owo wykształcenie zapewni nam dogodną przyszłość? Postanowiłam przyjrzeć się bliżej wróżbitom, ich codzienności i co najlepsze – ich zarobkom. Przecież każdy z nich ma rodzinę, której musi poświęcić czas i pieniądze.

Usługi wróżbitów zmieniły się na przestrzeni lat, dziś ich narzędziem pracy nie jest szklana kula, tylko telefon, internet czy telewizja. oferują tarota, horoskopy, numerologie, doradztwo duchowe, wybiorą nawet imię dla naszego dziecka, które przyniesie mu szczęście, a każda z propozycji kosztuje określoną sumę pieniędzy.

Sadzę, że kwoty które przypisują danej usłudze, przeszły rewolucję pod wpływem coraz mniej przyjemnej pracy związanej z wróżeniem. Opisywane przez klientów molestowanie dziecka, zbiorowe gwałty, śmierć kogoś bliskiego czy inna tragedia, nie są zbyt miłym doświadczeniem. Osobiście w takim wypadku nie rozłożyłabym przed człowiekiem kart, tylko podała mu chusteczki. Ponadto, nieraz oglądałam programy wróżbitów, gdzie wydzwaniali głodni rozrywki imprezowicze, krzycząc do słuchawki : „pokaż cyce” albo „ chciałbym cię zerżnąć”. Pewnie wielu to widziało i wielu jeszcze zobaczy.

Ale dość już o pracy, czas na zarobki. Czytając wiele różnych informacji na ten temat, między innymi wypowiedzi kilku wróżek, dowiadujemy się, że jedno pytanie do nich może kosztować aż 30 złotych! Okropne! Co za tym idzie, godzinny, osobisty seans z jasnowidzem waha się od 70 do 350 zł. To nie koniec, wiemy, że wróżbici zarabiają także, odbierając telefony z pytaniami i prośbami oraz biorą udział w programach telewizyjnych.

Krótka rozmowa telefoniczna kosztuje od 5 do 30 złotych. Za wystąpienie w jednym odcinku programu ezoteryk pobiera nawet do 350 złotych. Reasumując wszystkie dotychczasowe kwoty, wróżbita w tak zwanym „dobrym miesiącu” jest w stanie „wyciągnąć” ok. 6 tysięcy !

A więc odwołując się do pytania na początku, uważam, że „przepowiadacze” są w stanie zarobić wystarczającą ilość pieniędzy, jeśli non stop są dostępni i cały dzień rozmawiają z ludźmi. A kiedy czas na sen, spacer i rozmowę z rodziną? Doszłam, do wniosku, że jest to praca wymagająca poświęceń, jeśli nie dostosujesz się do jej wymogów, to możesz zapomnieć o zarobieniu kasy.

Choć mogłoby się wydawać, że ta nowoczesna, szybka i cyfrowa współczesność powinna omijać wiarę we wróżby i wszystkie inne gusła, to ich wielbicieli nie brakuje, co więcej ta liczba wciąż wzrasta. Więc śmiać się czy płakać?

Anna Dawidek


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Gazeta Bałtycka

- niezależny serwis informacyjno-publicystyczny.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika