"Klauni" - Odys J. Korczyński | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 13.08.2017

„Klauni” – Odys J. Korczyński

. A któż z nas nie uśmiechał się do nich w latach beztroskiego dzieciństwa. Tak, człowiek był małą, nieświadomą zagrożeń istotą. Klaun w cyrku, klaun na deptaku, klaun na imprezie urodzinowej. Potem klaun w pracy, klaun w łóżku, klaun na pogrzebie.

fot. A. Ruszczyk

Okazuje się, że Pan z Czerwonym Nosem jest niczym Elvis… no tak, nieśmiertelny. Podczas gdy jednych bawią jego głupawe żarciki, inni sikają w majty ze strachu na wspomnienie tego uroczego, diabelskiego uśmiechu. Gdyby tylko człowiek wiedział co go do cholery tak bawi, z czego ma wieczny ubaw po pachy.

Komu klaun chce dokopać, kogo chce wykończyć i dlaczego boją się go nawet stróże prawa? Jedno jest pewne, klaun-trup na tylnym siedzeniu bryki to kiepski żart. Tym gorszy, gdy zamek w drzwiach się zablokuje i jesteście…pogrzebani żywcem z klaunem. Jeśli nie byliście dotąd w Ożennej, to teraz czytając „Klaunów” będziecie mieli doskonałą ku temu okazję. Tylko bez płaczu „mamusiu, ratuj!”. Dowiecie się w jakiej branży wyspecjalizowała się pełna obłędu korporacja Gutrie i dlaczego byli, łamane na są, tak blisko mistrzowskiej kreacji nadczłowieka. Co to są syntetyczne kopie genów, czy możliwa jest eksterioryzacja. Ile warte jest życie ludzkie, a ile wyssanie z człowieka duszy? Dowiecie się kto szyje garnitury z ludzkiej skóry, jak budowano trupie osiedla i na czym polega bezcielesny byt. Wyprawa z Odysem pełna będzie magii, tajemnicy i rześkiego szaleństwa. Alicja w Krainie Czarów to przy tym bajka dla przedszkolaków.

Przygotujcie się na naprawdę dziwne, barwne scenki, nietypowe miasta, wymyślne, karzełkowate postacie. A do tego sporo litrów krwi i czerwonych mięśni. Jeśli akurat poszukujecie pracy, kto wie, może zainteresuje Was oferta pracy w zakładach zbożowych o wdzięcznej nazwie „Latyfundium nr 3”. Dziwna wieś, mistyczne miasto, milczący robotnicy upchani w autobusie, ukryte windy, czerwona alfa i klaun. Kim jesteśmy, jak naprawdę wygląda nasze życie. W którym życiu obecnie przebywamy, czy to sen, majak, a może rzeczywistość.

A jeśli rzeczywistość, to która, w której czasoprzestrzeni? Wierzcie mi, w „Klaunach” łatwo się pogubić i nawet nie próbujcie trzymać się kurczowo tego co znane, logiczne, bliskie, „od zawsze”. Jednym ciosem wszystko co do tej pory było pewnikiem zamienia się w gigantyczny znak zapytania. Dowiecie się kiedy człowiek przeobraża się w gajowego, jak wygląda rozpaczliwa walka o normalność w nienormalnym świecie. Do czego skłonni są ludzie ze środowisk naukowo-biznesowych? Czyżby za wszystkim stała wyłącznie kasa? A może chęć zawładnięcia światem, całym tym pieprzonym kosmosem? Zamkniecie się w pokoju bez drzwi i nie będzie „czczego pierdolenia”, będzie tu i teraz i Wasza pamięć, absolutna. Czy Marek Nędza dowie się Kim jest Marek Czajka, czy Bruno zarąbie Klauna na zlecenie Prezesa? Czy Król przejmie władzę nad duszą i umysłem biednego bohatera? Czyżby żona i dom okazały się być brudną fikcją, doskonale skrojoną kartonową atrapą? Decoupagem bytu. A może takie właśnie jest życie, pełne złudzeń, fałszu, strachu i niepewności. O rety, Odysie, wywiozłeś mnie na środek pola i kazałeś orać, pozbawiwszy zawczasu pługu. Zrobiło się ciemno, jak w Twej opowieści. Włączyłeś latarnie, wiem w środku pola raczej nie powinno ich być, ale w Twojej opowieści też nie. A jednak są i te dziwne liliputki z potwornymi oczkami. Idę, biegnę jak bohater kilometr, dwa a potem w nieskończoność, bo Twoje ulice się kurka wodna nigdy nie skończą. I ten strach, strach który „odsłania kim jesteśmy”.

„Świat to tylko przedstawienie, rozegrane dla ironii. Bądź aktorem na życzenie, a unikniesz swej agonii.”

Czytając „Klaunów” przekonacie się, że geny mają duszę, a rynek tajnego handlu genami kwitnie jak pelargonie na balkonie. Poznacie cwanego Cyprysa i jego nieczyste intencje. Klaun. Kim tak naprawdę jest, komu jest potrzebny i dlaczego do licha nie zginął, skoro umarł i jako trup prowadził niezwykle ciekawe dialogi? Jak się żyje w alternatywnej rzeczywistości, czy tożsamość można przymierzyć jak dobrze skrojony garnitur? Co to jest symulakrum i jakie menu proponuje swoim klientom restauracja „Virtualite”. Świat „Klaunów” jest nadzwyczaj barwny, totalnie dziwny. Czas płata niezłe figle, a miejsca w których pojawiają się bohaterowie przyprawiają o zawrót głowy.

Polecam lekturę każdemu kto tak jak ja zadaje sobie czasem pytanie o to kim jesteśmy i czy to „tu i teraz” jest prawdziwe, a może tylko chwilowe. Może nasze życie wygląda tak naprawdę inaczej, może gdzieś jesteśmy innymi ludźmi, może właśnie ktoś testuje naszą duszę. Może tak jak bohaterowie Odysa jesteśmy zamknięci w specjalnie przygotowanym świecie, gdzie kontrola nad naszym życiem jest banalnie prosta. „Klauni” to również opowieść o posmakowaniu dobra i tęsknocie za jego utratą, o prawdzie i kłamstwie, o ciekawości która zmusza do penetrowania ogrodu sąsiada o drugiej w nocy. No, dalej, nie bójcie się, przytulcie klauna!

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 1)
"Klauni" - Odys J. Korczyński, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Anna Ruszczyk

- dziennikarka specjalizująca się w tematyce śledczej.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>