Mamy nowy rząd. Czym powinien zająć się w pierwszej kolejności? – Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 16.11.2015

Mamy nowy rząd. Czym powinien zająć się w pierwszej kolejności?

I tak oto poznaliśmy nazwiska członków Rządu desygnowanej na Premiera z ramienia zwycięskiego ugrupowania, Beaty Szydło. Wśród Jej nominatów pojawiły się dwa nazwiska, które sprawiły, że poczułem się jakby ktoś napluł mi w twarz.

rzad-nowy

Ustanowienie Zbigniewa Ziobry Ministrem Sprawiedliwości z całą wiedzą o jego działalności – w niedalekiej w końcu przeszłości – daje się wytłumaczyć jedynie triumfalizmem i Himalajami arogancji, na które wspięli się już na starcie zwycięzcy.

Druga ze wspomnianych nominacji poza wymienionymi wyżej przyczynami wymagała zapewne także niemałej odwagi. W naszej historii mamy wprawdzie przykłady, gdy na czele Państwa stał półanalfabeta zaś Ministrem Obrony Narodowej był lekarz psychiatra (ze wszystkimi tego smutnymi konsekwencjami !), ale po raz pierwszy zapewne mamy do czynienia z przypadkiem, gdy na czele Armii świadomie (!!) stawia się osobę powszechnie postrzeganą jako możliwego pacjenta jednego ze swych poprzedników.

Nie trzeba być prorokiem, by przewidzieć, że jego ministerialna działalność odeśle do lamusa przysłowie o małpie z brzytwą jako synonimu niepoczytalności i szkodnictwa lokując jej działalność w dolnej strefie stanów umiarkowanych. Obym się mylił!

Gdzieś w tle owych dwóch nominacji, majaczy postać nowego – starego specjalisty od spec-służb skazanego (nieprawomocnym jeszcze) wyrokiem Sądu na trzy lata odsiadki oraz 10-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Świadczy to o absolutnej pogardzie dla prawa autorów takiej decyzji personalnej. Podwójnie przygnębiającym jest fakt, że oto nowo wybrany Prezydent będący przecież dla większości Rodaków symbolem dobrej zmiany, w publicznym wystąpieniu zapowiada kontestowanie „niesłusznych” wyroków. Stąd już tylko maleńki krok do powoływania „swoich” sędziów, którzy ferować będą „jedynie słuszne wyroki” oczekiwane przez ich mocodawców. I znowu bardzo chciałbym się mylić! Cóż, po owocach ich poznamy… Jakby tam nie było trudno nie zauważyć, że nowa ekipa błyskawicznie osiągnęła poziom arogancji i triumfalizmu wyśrubowany – jak się wydawało – do niezwykle wysokiego poziomu przez poprzedników.

Wyborcza katastrofa PSL wywołała w jego szeregach szok, który doprowadził do natychmiastowych rozliczeń personalnych. Pośpiech rzadko bywa dobrym doradcą co w tym przypadku znalazło pełne potwierdzenie: Janusza Piechocińskiego zastąpił na stanowisku jego pupilek – Władysław Kosiniak–Kamysz „namaszczony” uprzednio na tę funkcję przez swego patrona. Nie tylko stan posiadania ludowców i osoba nowego Prezesa będąca wręcz symbolem zwasalizowania Stronnictwa przez Platformę Obywatelską, ale przede wszystkim fakt, że na PARTIĘ CHŁOPSKĄ głosowało w tych wyborach niecałe 10 % (!!) mieszkańców wsi, pozwala na postawienie graniczącej z pewnością prognozy, że nowemu przywódcy Stronnictwa przypadnie rola „syndyka masy upadłościowej”. Zapewne gwoździem do trumny będą dające się przewidzieć czystki, które obejmą zasiedziały we wszystkich „około rolniczych” agendach aparat PSL oraz ich krewnych i znajomych, co pozbawi tą partię resztek elektoratu. Słuszna to i sprawiedliwa kara za bezideowość, kolesiostwo i oportunizm – niesławny koniec przeszło stu lat pięknej historii.

Doczekaliśmy się za to wreszcie jasnej deklaracji programowej Ruchu Kukiz’15, który (jakże niesłusznie !) pomawiałem o brak programu! Tymczasem ichni poseł na pierwszym posiedzeniu Sejmu zgłosił wniosek, by piątkowe posiedzenia izby niższej parlamentu kończyć najpóźniej (!) o godzinie 12.00 (by nie było nieporozumień – w południe !) w celu – jak należy rozumieć – nie tracenia przez „Wybrańców Narodu” zbyt wiele z nadchodzącego weekendu. Prawdę powiedziawszy taki mniej więcej program przypisywałem (i nadal przypisuję !) owemu ugrupowaniu, ale w życiu nie przypuszczałem, że tak szybko sami to ogłoszą „Urbi et Orbi” ! Wzruszająca szczerość.

Żenujące widowisko zgotowała nam na pożegnanie „zwijająca żagle” . Najpierw jej liderka w histerycznym tonie usiłowała wymóc na Prezydencie zwołanie Rady Gabinetowej (co jest WYŁĄCZNĄ prerogatywą Głowy Państwa), później w równie zawstydzającym stylu odmówiła udziału w nieformalnym szczycie UE na Malcie a zakończyła swą polityczną misję (i karierę – daj Boże definitywnie !) wystąpieniem w Sejmie będącym zaiste godnym ukoronowaniem Jej działalności publicznej. Myślę, że udało Jej się przekonać wszystkich, że NIGDY nie powinna pełnić ŻADNYCH funkcji nawet w Radzie Parafialnej czy Komitecie Rodzicielskim, nie obrażając naturalnie członków owych zacnych skądinąd gremiów.

O dylematach Lewicy pisałem w poprzednim felietonie – chciałbym jedynie zasygnalizować, że na moje oko szykuje się fuzja dwóch ugrupowań orbitujących wokół środowiska Gazety Wyborczej (cokolwiek miałoby to oznaczać !) : Partii Demokratycznej skupiającej niedobitki Unii Wolności oraz kreowanej przez Gazetę na „nową lewicę” Partii Razem, której w takim związku wyznaczonoby zapewne rolę alibi dla „nowego”, po raz kolejny usiłującego wrócić…

Zwycięzcy zapowiedzieli naprawę Państwa – zaiste jest co naprawiać! Podpowiadam kilka obszarów wymagających natychmiastowych działań. Nadciągająca katastrofa demograficzna nie jest bynajmniej spowodowana niechęcią młodych Polek do rodzicielstwa, czego dobitnym dowodem jest ich dzietność na emigracji, lokująca je tam w czołówce ich krajów zamieszkania, lecz warunki społeczno – ekonomiczne w naszym kraju, nie pozwalające na odpowiedzialne planowanie założenia rodziny. Praca na „śmieciówce” to ciągły stres i poczucie zagrożenia, nie mówiąc o rujnującym jej wpływie na system emerytalny. Czy nowe władze mają jakiś pomysł na zmianę tego stanu rzeczy? Gorąco im tego życzę.

Drugim elementem wymagającym natychmiastowej „chirurgicznej” wręcz interwencji jest sytuacja w Samorządach. Wystarczy popatrzeć choćby na sytuację w służbie zdrowia w naszym województwie. Pozostawienie jej w rękach dotychczasowych „władców” doprowadzić musi niechybnie do likwidacji publicznej służby zdrowia, czego boleśnie doświadczyli na swojej skórze choćby pacjenci Poradni Kardiologicznej Szpitala im.PCK w Gdyni – Redłowie. Tylko możliwie szybkie odsunięcie „platformiano-ludowych” niedobitków od władzy może temu zapobiec – aby tego dokonać NIEZBĘDNE jest przeprowadzenie przedterminowych wyborów do Sejmików Wojewódzkich. Myślę, że skala ujawnionych nieprawidłowości i zafałszowań rezultatów jakie miały miejsce w trakcie poprzednich, przeprowadzonych w 2014 roku, czyni taką decyzję w pełni zasadną. Czy zwycięzcom wystarczy determinacji, aby się na to zdecydować? Cóż, potem może już być za późno …

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 3)
Mamy . Czym powinien zająć się w pierwszej kolejności?, 10.0 out of 10 based on 3 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Piotr Sobolewski

- dziennikarz. Od 1976 roku jego publikacje ukazywały w Dzienniku Bałtyckim, Głosie Wybrzeża, Kurierze Gdyńskim, Gazecie Gdyńskiej. Ostatnio publikował w Dzienniku Trybuna oraz na portalu Głos Gdyni. Jest autorem przeszło pięćdziesięciu autorskich programów telewizyjnych "Weekendowy magazyn szachowy " zrealizowanych w TV Szelsat w latach 1999 - 2000 oraz programów publicystycznych "Krótko i na temat" w TV Gdynia w 2001 roku.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Julia napisał(a):

    Czy ja kiedykolwiek doczekam się notatek lub artykułów prasowych, w których nie będę się musiała zmagać z cudzymi poglądami, które mnie nie interesują. Nie życzę sobie, żeby jakiś dziennikarzyna narzucał mi sposób myślenia!

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: 0 (oddano 0 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>