Polityczna gra ofiarami wojny | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 6.02.2017

Polityczna gra ofiarami wojny

Ekshumację ciał katastrofy smoleńskiej nazywali „ohydną polityczną grą na trumnach”. Teraz rozpoczynają polityczną grę, ale żywymi ludźmi, w dodatku dziećmi – ofiarami wojny.

Autorem kontrowersyjnego pomysłu jest prezydent Sopotu – , który po raz kolejny zaistniał w przestrzeni publicznej, ale nie jako dobry i sprawny prezydent małego nadmorskiego miasta, a jako cyniczny polityk. Bo nie można nazwać inaczej propozycji sprowadzenia kilkorga dzieci z objętych wojną terenów , jak właśnie cyniczną grą polityczną uderzającą w państwo polskie.

Powszechnie wiadomo, że rząd jest przeciwny sprowadzaniu do Polski jakichkolwiek uchodźców. Ma do tego pełne prawo, bo uzyskał demokratyczny mandat do sprawowania władzy. Argumentuje to względami bezpieczeństwa. Do tego należy dodać względy ekonomiczne – Polski nie stać na pomoc uchodźcom, ponieważ jesteśmy stosunkowo ubogim europejskim krajem. Postawa rządu jest także zgodna z oczekiwaniami Polaków, którzy wedle wszelkich badań są niechętni sprowadzaniu do Polski uchodźców.

Dlaczego głos w sprawie emigrantów zabierają samorządowcy? Bo to ostatnie miejsca, w których funkcjonują jeszcze politycy związani ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej. I tu mają jeszcze jakiekolwiek możliwości działania. Do czasu wyborów samorządowych będziemy obserwowali rosnącą aktywność prezydentów miast. Niestety próby uczestniczenia polityków lokalnych w działaniach politycznych na szczeblu centralnym jest zgubne i destrukcyjne dla samorządów, a przede wszystkim dla obywateli, którzy wynajmują prezydentów do rozwiązywania konkretnych, lokalnych problemów, a nie politykowania na szczeblu ogólnopolskim.

Tymczasem prezydent Gdańska zajmuje się organizowaniem imprez dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a prezydent Sopotu próbą sprowadzenia kilku dzieci z Aleppo…

Warto byłoby przy tej okazji zapytać prezydenta Karnowskiego, ilu uchodźców z objętych działaniami wojennymi sprowadził do Polski w ciągu kilkunastu lat pełnienia funkcji prezydenta Sopotu? Bo pamiętajmy o tym, że działania wojenne w różnych miejscach na świecie trwają nieprzerwanie. Otóż trudno przypomnieć sobie jakąkolwiek aktywność w zakresie pomocy ofiarom wojny w Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Kongo, Sudanie, Angolii, Rwandzie, także w Afganistanie, Iraku, Libii, Egipcie.

Prezydent Karnowski nie zasłynął do tej pory z działalności charytatywnej, pomocowej i humanitarnej wobec ofiar wojen i mieszkańców terenów objętych konfliktami. To z kolei każe poddać w wątpliwość czystość jego intencji, gdy twierdzi, że teraz chce pomagać dzieciom z Aleppo…

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.6/10 (wszystkich: 8)
Polityczna gra ofiarami wojny, 7.6 out of 10 based on 8 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Zdzisław Pruchnik

- publicysta Gazety Bałtyckiej.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Starsza napisał(a):

    Wyczytałam, że nawet pani prof z Tryb Konstytucyjnego nie chce łamać Konstytucji bo w sytuacji zmiany dostępu do zasobów Sędziów Tryb Konstytucyjnego w bankach, wszystko będą wiedzieć o zasobach wszystkich obywateli w Polsce. I dlatego szanuję decyzję Tej Pani prof za to obronę praw zwykłego obywatela.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: 0 (oddano 0 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>