Sikorski odchodzi, polityka zyskuje | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 21.07.2015

Sikorski odchodzi, polityka zyskuje

Radosław poinformował opinię publiczną, że nie zamierza kandydować w zbliżających się wyborach. To jedyna racjonalna decyzja, tym bardziej, że jego wkład w życie polityczne można określić raczej jako ujemny.

Radosław Sikorski

Nie zapisał się pozytywnie jako . Nie rozwiązał problemu amerykańskich wiz dla Polaków, choć miał to być jeden z ważnych elementów jego ministerialnej misji. Ogromnym błędem, który będzie nasz dużo kosztował przez najbliższych wiele lat była polityka Sikorskiego wobec Ukrainy. Za jego czasów polska pozycja w Unii Europejskiej także została znacznie zmarginalizowana i ograniczona. W istotny sposób ucierpiał na tym nasz przemysł – głównie stoczniowy i górniczy. Zamykane stocznie i „wygaszane” kopalnie to efekt polityki zagranicznej prowadzonej przez Niemcy we współpracy z innymi ważnymi krajami UE. Nie udało nam się temu w żaden sposób przeciwstawić, a mogliśmy. To również należy zapisać na konto Radosława Sikorskiego.

Niektórzy politycznie zaangażowani dziennikarze ubolewają nad odejściem Sikorskiego z polityki. Przypominają, że jest „świetnie wykształcony” i ma „ogromny” polityczny dorobek. O dorobku była mowa wyżej – być może on jest, ale nasz kraj z pewnością z niego nie skorzysta. Z kolei świetne wykształcenie to rzeczywistości licencjat w jednej z renomowanych brytyjskich uczelni i znajomość języka angielskiego. No cóż… chyba trochę mało.

Przypomnijmy także, że Sikorski to m.in. bohater „afery taśmowej”, w której dał się poznać jako człowiek operujący iście „lordowskim” językiem, mówiąc o „łasce”, jaką zrobiliśmy Amerykanom.

Lista wpadek, gaf, błędów i nieporozumień (mniejszych i większych) związanych z Sikorskim jest długa: komunikacja twitterowa, problemy z kilometrówkami, rozrzutność przy zakupach mebli dla MSZ, wysyłanie funkcjonariuszy BOR po pizzę i wiele innych. Żeby było zabawniej, swoją karierę polityczną także zakończył wpadką, deklarując publicznie, że będzie startował do parlamentu jako lider listy w okręgu bydgoskim. Dziś już wiemy, że na szczęście nie będzie. Z korzyścią i dla okręgu i dla całej polskiej polityki.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Zdzisław Pruchnik

- publicysta Gazety Bałtyckiej.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Michał pisze:

    Trzeba zupełnie nie rozumieć polityki, żeby napisać taki artykuł. Radosław Sikorski faktycznie zaliczył kilka wpadek, ale nie zmienia to faktu, ze ma ogromny potencjał polityczny. Teraz ustąpił, bo zrobiono na niego nagonkę. Zarzucanie mu np., że nie załatwił zniesienia wiz do USA, to czysty populizm i ignorancja. Nie załatwił tego zaden nasz minister MSZ, a zarzuca się to tylko Sikorskiemu. Moim zdaniem Sikorski wróci jeszcze do polityki, gdy umilkną pieski, które teraz na niego szczekają.

  2. Igor pisze:

    Slogany!!! Jaki potencjał? Daj konkrety bo narazie to sobie komentujesz temat w dziecinny sposob. Tak to kazdy moze. Moim zdaniem Sikorski to ppolityczny degenerat i bankrut.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika