Żenujący klip wyborczy Michała Kamińskiego | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 30.09.2015

Żenujący klip wyborczy Michała Kamińskiego

„Nie ważne jak mówią. Ważne, żeby nie mylili nazwiska” – przez wiele lat takie credo przyświecało politykom aktywnym w kampaniach wyborczych. Dziś jest inaczej, a najgorsze, co może spotkać polityka, to samoośmieszenie. Tak właśnie stało się w przypadku Michała Kamińskiego, który zaprezentował swój .

Michał Kamiński w klipie wyborczym. "Filmik jest żenujący"

Klip, który jest po prostu żenujący pod każdym względem. Od wyglądu głównego bohatera, poprzez scenariusz a na muzyce skończywszy – to wszystko jest wyjątkowo niesmaczne i kompromitujące jego autorów. I chyba litościwym milczeniem ocenić należy błędy techniczne, które jednak są widoczne, zwłaszcza jeśli chodzi o zestawienie dźwięku i obrazu.

Tego typu klipy dominowały w latach 90-tych w lokalnych kampaniach samorządowych, czyli na tych najniższych szczeblach. W przypadku Kamińskiego mamy rok 2015, a kampania dotyczy wyborów do Sejmu. Ów kandydat na posła zaserwował nam w klipie ponad 2 minuty gigantycznego obciachu. Jeśli dodamy do tego fakt, iż ten pan przedstawiany jest jako „główny strateg działań w zakresie budowania wizerunku rządu”, być może mamy gotową odpowiedź na pytanie o spadające poparcie dla Platformy Obywatelskiej?

Warto ten klip obejrzeć i zapamiętać postać Kamińskiego, którego po wyborach najprawdopodobniej nie zobaczymy już w roli posła. A proponowany przez niego sposób komunikacji już dawno znajduje się na kartach podręczników z zakresu historii marketingu politycznego.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

- dr n. hum., publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor analiz dotyczących PR, języka polityki i marketingu politycznego.Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>