Opublikowano: 12.05.2013

Abchazja oczami Wojciecha Góreckiego

W Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku, odbyło się spotkanie z Wojciechem Góreckim. Pretekstem do prowadzonej przez dr Magdalenę Horodecką rozmowy, było ukazanie się ostatniej części kaukaskiego tryptyku pt. „”. – O Kaukazie już więcej nie napiszę – zdradza autor. – To co mogłem tam wyeksplorować zrobiłem.

„Abchazja” trzecie dziecię Wojciecha Góreckiego

Badaniem tej części świata zajmuje się od dwudziestu lat. Najpierw jako radca ambasady RP w Baku, obecnie jako pracownik Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie oraz reporter odkrywający tajemnice Kaukazu. Właśnie, poprzez reportaż najlepiej opowiada mu się o tym regionie. „Abchazja” jest kolejną, po „Planecie Kaukaz” i „Toaście za przodków”, książką podejmującą ten temat.

Klucz do regionu

Dla Wojciecha Góreckiego Abchazja jest Kaukazem w miniaturze, bo w sposób najbardziej wyrazisty odzwierciedla różnorodność kulturową całego terenu. To wielonarodowy tygiel. Reporter krótko przypomniał historię regionu oraz zaprezentował kilka fotografii, na których znalazł się m.in. bohater wojny abchaskiej, Janusz Godawa. Historyczny wstęp nie pozwolił na pominięcie tematu, związanego z sytuacją polityczną kraju.

Mieszkańcy Kaukazu mają świadomość, że mimo toczonych wojen, ich terytorium nie zniknie z mapy świata, bo łączy ich ogólnokaukaska solidarność. Wojciech Górecki żartobliwie porównuje ich do Kargula i Pawlaka. Mimo że są wrogami, to potrzebują siebie nawzajem, a w razie zewnętrznego niebezpieczeństwa będą w stanie się zjednoczyć. Przyznaje, że bardziej od uzyskania niepodległości, życzy Abchazom porozumienia z Gruzją.

Zgłębić duszę Kaukazu

Kaukaska kultura jest trudno przekładalna, dlatego całkowite jej poznanie wydaje się niemożliwe. Dla Kaukazczyków najważniejszą wartość stanowi rodzina. Mają oni silną świadomość swoich przodków, nawet do dziesiątego pokolenia. Z tego względu nepotyzm jest zjawiskiem ogólnie tolerowanym. Dużą rolę odgrywa tam również religia. Mimo że Abchazowie są przedstawicielami różnych wyznań, łączy ich wierność obrządkom pogańskim.

To naród zamknięty w sobie i nieufny. Obcych traktują na dystans, przez co bardzo trudno nawiązać z nimi stosunki przyjacielskie. Górecki opowiedział o swoim abchaskim koledze, który otworzył się przed nim dopiero po dwóch latach znajomości. Jednocześnie nie można odmówić Abchazom gościnności. Gdybym zapukał do którejkolwiek chałupy i poprosił o gościnę, przygarnęliby mnie bez wątpienia, nakarmili i przenocowali – napisał w reportażu.

Podróż do Abchazji

Aby na własne oczy ujrzeć kaukaską rzeczywistość należy wyrobić sobie abchaską wizę. W sposób legalny można się tam dostać wyłącznie przez Gruzję. Wojciech Górecki dawniej podróżował wszystkimi środkami transportu. Kiedyś wybrał się polonezem, w szaloną wyprawę po Kaukazie. Dzisiaj, z powodu braku czasu, wybiera samolot. Czas, spędzany w środkach transportu, umilają mu pieśni wykonywane przez gruzińskie chóry.

Ufam reporterom

Podróże na Kaukaz umożliwia Wojciechowi Góreckiemu praca w Ośrodku Studiów Wschodnich. Daje mu poczucie całkowitego spełnienia. Drogę zawodową rozpoczął jako dziennikarz. Kiedyś nie wyobrażałem sobie życia bez mediów – stwierdza. Początkowo zajmował się reportażem krajowym, a od momentu pierwszej podróży na wschód, pisze reportaże z zagranicy. Chociaż obecnie nie jest już związany z dziennikarstwem, to docenia jego wpływ na kształtowanie reporterskiego stylu. Jednocześnie dodaje, że praca w mediach nie jest koniecznym warunkiem rozpoczęcia kariery reportera. Coraz więcej nie-dziennikarzy uprawia reportaż – dochodzi do wniosku.

Przyznaje, że nigdy nie był typem newsowca Jego metodą reporterską jest czas. Pozwala sobie na długie godziny rozmów. Wszystkie rejestruje, dzięki czemu nie umykają mu ważne stwierdzenia, które często dostrzega dopiero po odsłuchaniu nagrania. Podczas pisania „Abchazji” wrócił do zapisów sprzed osiemnastu lat.

Dzisiaj Wojciech Górecki z goryczą ocenia stan polskich mediów, które zbliżają się w stronę infotainmentu. Natomiast reportaż książkowy nadal pozostaje wiernym opisem rzeczywistości, rzetelnym źródłem informacji i dlatego cieszy się popularnością wśród czytelników. Górecki kieruje się przede wszystkim etyką i obowiązkiem przedstawienia prawdy, której nadaje ciekawą i przyjemną w odbiorze formę. – Staram się ładnie pisać – nie ukrywa.

Za wzór stawia sobie klasyków: Hannę Krall, Ryszarda Kapuścińskiego, Krzysztofa Kąkolewskiego. I, jak przyznała dr , sam jest perełką wśród reporterów.

Abchazja – państwo nieuznawane, położone w północno-zachodniej Gruzji nad Morzem Czarnym w górach Kaukazu. Zajmuje powierzchnię 8550 km². Liczba ludności wynosi około 216 tys. osób. Stolicą Abchazji jest Suchumi.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 3)
Abchazja oczami Wojciecha Góreckiego, 10.0 out of 10 based on 3 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Dominika Prais

- pasjonatka literatury i sztuki, miłośniczka kultury francuskiej.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Al napisał(a):

    Fajny tekst. Pozdrawiam!

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +1 (oddano 1 głos)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>