Opublikowano: 13.12.2013

Amerykańska „sprawiedliwość”

„Przemoc nie jest dobrą odpowiedzią na uzasadnione pretensje Ukraińców i nastał już najwyższy czas, by prezydent Janukowycz zaczął słuchać swojego narodu” – powiedział kilka dni temu , rzecznik Białego Domu. Podobne stanowisko zajął amerykański Departament Stanu, który ustami swoje rzeczniczki, rozważa wszystkie opcje, w tym sankcje.

Ukraina

Dlaczego wyczuwam w nich fałsz i nie daję im wiary? Bo uważam podobnie jak („Listy przeciwko wojnie”), że „to do czego dążą Stany Zjednoczone, to Ich sprawiedliwość, a nie sprawiedliwość w ogóle”.

Prawdziwym celem USA na Ukrainie nie jest wsparcie Ukraińców w ich dążeniach do Unii Europejskiej, ale osłabienie Rosji i poszerzenie swojej strefy wpływów w tym regionie. Polityczne i militarne zaangażowanie USA po II wojnie światowej w różnych miejscach kuli ziemskiej pokazuje, że kolejne amerykańskie administracje dbały tam głównie o ochronę własnych interesów narodowych i zaprowadzenie swoistego , mając w nosie dążenia narodów, którym rzekomo pomagały.

Amerykańska „sprawiedliwość”Tak działo się w Wietnamie, Ameryce Łacińskiej, Iraku, Afganistanie itd. Często też oszukiwały międzynarodową opinię publiczną, nie wspominając o swojej własnej. Ile milionów dolarów USA wydały na podtrzymywanie i uzbrajanie wojskowych dyktatur w Ameryce Południowej i Środkowej a także w Egipcie oraz na Bliskim i Dalekim Wschodzie? Myślę, że nie miliony ale miliardy. Wszędzie tam amerykański interes narodowy stał ponad wszelkimi innymi zasadami oraz wbrew aspiracjom i dążeniom tych społeczeństw. Nieprawdopodobny przykład cynizmu politycznego, który niestety wielu ludzi myli z deklarowaną przez USA – pomocą w budowaniu demokracji.

Wystarczy sięgnąć do tzw. – raportu o zaangażowaniu USA w konflikt indochiński od 1945 do 1967 roku, ujawnionego przez Daniela Ellsberga, a zleconego w 1967 roku przez Roberta McNamarę, ówczesnego sekretarza obrony USA. („Unitet States-Vietnam Relations, 1945-1967. A study prepared by the Department of Defense”.) 47 tomów tego raportu zwiera tysiące dokumentów, z których wynika że kolejne amerykańskie rządy z premedytacją okłamywały własną i międzynarodową opinię publiczną oraz władzę ustawodawczą: Kongres i Senat.

Opracowanie potwierdza też tezę, że wbrew publicznym deklaracjom, były zainteresowane w budowaniu i tworzeniu konfliktu w Indochinach. Podobnie było zresztą w Iraku w 2002 i 2003 roku. Administracja G. Busha Jr. oszukała wszystkich twierdząc, że powodem ataku na to państwo jest posiadanie broni masowego rażenia przez Saddama Hussaina.

Koszty „zaprowadzania demokracji” w Iraku to ok. 665 tys. zabitych, w większości cywili i to tylko od marca 2003 do czerwca 2006 roku, zniszczone lub rozkradzione skarby dziedzictwa narodowego, tysiące osób ginących każdego roku w zamachach bombowych, zniszczona infrastruktura itd.

Dlatego, kiedy słyszę, że USA wspiera proeuropejskie dążenia Ukraińców myślę sobie – strzeżcie się Danajów, którzy dary niosą.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 3)
Amerykańska „sprawiedliwość”, 10.0 out of 10 based on 3 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Antoni Styrczula

- opinii publicznej kojarzy się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuje się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jest ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuje. Przede wszystkim do Azji.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>