Donald Tusk przed najtrudniejszym zadaniem. "Stoją za nim światowi mocodawcy" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 14.07.2017

Donald Tusk przed najtrudniejszym zadaniem. „Stoją za nim światowi mocodawcy”

robi wyłącznie to, z czego ma osobistą korzyść. Empatii – zero. Dobro wspólne – wolne żarty. Kompletnie z nikim się nie liczy. Nie ma prawdziwych przyjaciół. Jego służalczość w stosunku do Angeli Merkel jest wyłącznie powodowana tym, że wie, że póki ona go „holuje”, będzie rósł i nikt go nie dotknie.

Na to wszystko nakłada się jego super ego, cierpiące na elefantiasis, które każe mu być postacią na szczycie. Nie ważne jakim, ale najlepiej całego świata. Tusk nie jest głupi. Jest inteligentny. Choć starając się być psychologicznie ścisłym, może nie inteligentny, tylko przebiegły. I w końcu pojął to, co my wiemy od dawna, już nie ma złudzeń, że na tym, co obecnie jest antypisem, nie są w stanie zbudować najmniejszej przeciwwagi przeciwko Kaczyńskiemu i jego ludziom.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że w swoich marzeniach, Tusk widzi siebie na jakimś eksponowanym, światowym stanowisku. Może sekretarz ONZ, może szef NATO? A może komisarz Unii? Wszędzie tam, gdzie można błyszczeć, robić poważne miny, lecz się nie napracować. No i oczywiście zbijać fortunę. Tylko, że już nawet jego europejscy poplecznicy wiedzą, że to leń. A co gorsza, człowiek, który jest kompletnie niezdolny do podejmowania decyzji. Teraz, jak mówią młodzi, może się bujać, bo decyzję za niego podejmują inni. Zazwyczaj Merkel, albo sztab komisarzy EU.

I zapewne to oni podjęli decyzję, że zanim Tusk dostanie następne konfitury, to musi w Polsce zbudować prawdziwą antypisowską opozycję. Kaczyńskiego trzeba zniszczyć, a kraj należy ponownie umieścić na jedynym, właściwym torze, po którym ma się poruszać – mdłe ciepełko dla narodu, który ma głównie dostarczać młodą siłę i składać Volkswageny; a życie na wysokim poziomie z Porsche i działką koki w miasteczku Wilanów, dla przyjaciół i współpracowników. Tylko jest duży problem. Jak i z kim to zrobić?

Niecałe dwa lata wystarczyły, by wszyscy z totalnej opozycji całkowicie się skompromitowali. A do tego niezawodny PSL też zdycha, SLD czołga się ostatkiem sił, a tajna piąta kolumna pod nazwą Kukiz’15 też zawiodła mimo posiadania wielu mądrych ludzi, ale już liderzy: Paweł Kukiz i marszałek Tyszka wystarczają, by wszystko ośmieszyć.

I widać wyraźnie jaka to sfora nieudaczników – praktycznie, czego się dotkną, to spieprzą. Z Sejmu robią kabaret. Ludzi na ulice wyprowadzić nie potrafią. , mimo chytrych planów przegrali z kretesem. A wkrótce też padnie – najsilniejszy bastion sitwy III RP.

Nie ma już wątpliwości, że prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca Platformy Gronkiewicz–Waltz winna iść siedzieć. A tuż za nią prezydent Gdańska . Choćby nie wiem jak ich skorumpowane papugi w togach się wiły.

Tusk więc, zmuszony przez swoich neoliberalnych, światowych mocodawców ze stajni Rothschildów, Sorosów i Klubu Bilderberga, musi znaleźć i się oprzeć na zupełnie nowych ludziach. Musi zbudować nową, antypisowską partię. Bez Kopacz i Schetyny, bez Petru i jego cyrku, bez starych skompromitowanych kumpli, którzy już dosyć się nakradli; bez Pawlaka i Jana Burego, który dziwnie jakoś jeszcze nie siedzi i bez młodych hunwejbinów – Kukiza i Tyszki. I z dwójką przyjaciół – Urbanem i Michnikiem wycofanymi w głęboki cień. A jeszcze na dodatek „bohaterowie” okrągłego stołu kompromitują się doszczętnie. Przedsiębiorca transportowy stał się pospolitym chuliganem i może zapisze się do Antify. Bolesław Wałęsa – Mędrzec Europy wylądował w szpitalu jak usłyszał, że Solidarność szykuje taczki. Janas umysłowo odjechał, prawdopodobnie tylko brał łapówki i ma obecnie formalne oskarżenie. Reszta też nie lepsza.

Gdzie on takich ludzi ma znaleźć? Nie można jak dawniej podesłać z Moskwy i Berlina.
Bardzo jestem ciekaw, co światowy, antypisowski trust mózgów wymyśli. Ta totalna klapa, zwana przez siebie totalną opozycją, te Budki, Szczerby, Brejzy, Kierwińskie, oraz Lubnauery i Scheuring–Wielgus, są jak postaci z komiksów lub filmu „Głupi i głupszy”. A jak już znajdą jakiegoś nowego „profesora” ekonomii, którego chcą wylansować na swojego eksperta, to okazuje się, że to też idiota.

Ogromny potencjał antypisowskich mediów, polskojęzycznych, lecz z zarządami w innych krajach, niewiele tu pomaga. A co najgorsze, ludzie coraz bardziej przestali być wrażliwi na te prymitywne manipulacje i iście koreańską propagandę Gazety Wyborczej, Newsweeka, TVN-u, czy Polsatu. Większość to śmieszy, a także wkurza. Lis, Kuźniar, Żakowski, Olejnik to już powszechny obciach. Tylko duże pieniądze, które zarabiają, pozwalają im to jakoś znosić. Normalni ludzie zapewne by się już dawno pochlastali.

Tak więc mocodawcy postawili przed Tuskiem najtrudniejsze zadanie jego życia. Zadanie, którego nie chce, ale musi.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 6.0/10 (wszystkich: 9)
Donald Tusk przed najtrudniejszym zadaniem. "Stoją za nim światowi mocodawcy", 6.0 out of 10 based on 9 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Janusz Kamiński

-

publicysta. Z zawodu inżynier elektronik pracujący od 30 lat za granicą na morzu. Konserwatysta.

Wyświetlono 3 komentarze
Napisano
  1. MALINIAK napisał(a):

    Troche ma pan racji. Jednostronnej, jak zwykle.
    Tylko ze piss kontynuuje polityke po, na przyklad w kwestii
    GMO !Dokladna kontynuacja,
    wykonuja polecenia TEJ samej grupy.

    Panie inzynierze,
    naczelny morski grafomanie,
    panskie pisanie na kolanie…eh.
    Wracaj pan na morze, zamiast tak chrzanic tu, O Boze…

    Pan inzynier kiedys odkryje ze pis i po to jest jedno,
    zludzenie demokracji,
    ale na razie skad mialby to wiedziec ?

    Jest dobrowolcem propagandowym pisu.

    zamiast krotkiego ” spieprzaj dziadu ” wole napisac panu
    : krecisz sie pan w kolko,
    sam pan nie masz szans na szefostwo Unii haha.

    Tusk i Kaczynski to dwie kanalie.

    Ale po co ja to pisze, pan ze swoim jednostronnym swiatopogladem i fascynacja ” polityczka” jeszcze wiele napisze.

    Niestety.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: -8 (oddano 28 głosów)
  2. Ikililou napisał(a):

    Ole !

    Szanowne państwo,

    ja być polski murzyn, mieszkać w Polska 4 lata.

    Lubić polska dziewczyna, lubić Warszawa i wieś też.

    Ja wiem że Tusk to niemiecki polak, a kaczynski podobno Jude…

    To o czym tu gadać ???

    PS Ja być koszykarz, nikt mnie nie podskakuje w autobusie,
    ani wogole ( 2 metr 08 ).
    Fajna Polska jest, no nie zawsze.
    Tylko ludzie się niepotrzebnie eksyctuja polityka, tak jak ten pan co to pisze.
    Bo to szkoda nerwów, wymądrzanie się ale chyba polak to musi mieć wroga…

    I w moim kraju też nie lubić muzułmana.

    Ikililou

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: -6 (oddano 20 głosów)
  3. Kazik Mąciwoda napisał(a):

    Niby celne…mimo potwornej, debilnej propagandy.

    „robi wyłącznie to, z czego ma osobistą korzyść. Empatii – zero. Dobro wspólne – wolne żarty. Kompletnie z nikim się nie liczy. Nie ma prawdziwych przyjaciół.

    Na to wszystko nakłada się jego super ego, cierpiące na elefantiasis, które każe mu być postacią na szczycie. Nie ważne jakim, ale najlepiej całego świata.
    (…) nie jest głupi. Jest inteligentny. Choć starając się być psychologicznie ścisłym, może nie inteligentny, tylko przebiegły. ”

    Jednak TO SAMO można – i trzeba – o naczelnym pisu powiedzieć ! Bo pasuje jak ulał…
    Wytnij Tusk, wstaw prezesa nazwisko.

    Panie „publicysto” marynarzu, to co pan robi w najbardziej naiwnej tzw dobrej wierze, to broń obosieczna !

    „O take Polske walczyli” ?

    PS Białe murzyny od dawna sa w Polsce.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: -5 (oddano 13 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>