Po wyroku na Beatę Sawicką... | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 26.04.2013

Po wyroku na Beatę Sawicką…

Właśnie dowiedzieliśmy się, że sąd uniewinnił byłą posłankę Beatę Sawicką od zarzutów korupcyjnych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, a nawet powiedziałbym, że się cieszę, bo widocznie kobieta jest niewinna. Ale mój spokój zaburza świadomość, że w moim kraju, bez zmiany systemu prawnego, jeden sąd wydaje wyrok skazujący, a drugi – uniewinniający.

Po wyroku na Beatę Sawicką...

Przypomina mi się w tym miejscu sprawa Józefa Oleksego, w danej chwili Premiera Rządu, oskarżonego z trybuny sejmowej przez urzędującego Ministra Spraw Wewnętrznych. Wspomniałem już kiedyś, że w normalnym kraju jeden z tych dwóch ludzi byłby już po odsiedzianym wyroku.

Mam wrażenie, że nasz system prawny jest już tak złożony, że w niemal każdej sytuacji można wydać dwie zupełnie różne opinie (dwa zupełnie różne wyroki). Tak jest właśnie w przypadku byłej posłanki. Uważam, że system prawny powinien być na tyle prosty (nawet w naszej, bardzo skomplikowanej rzeczywistości), by jednoznacznie pozwalał oceniać winę lub niewinność.

Sędziowie powinni, po uznaniu oskarżonego winnym (a więc po ocenie przedstawionych dowodów), w gruncie rzeczy orzekać o wysokości kary. I tu rozumiałbym nawet bardzo istotne różnice. Może być sędzia łagodny, może być surowy. Ważne, by był sprawiedliwy.

Ale jak mówić o sprawiedliwości, gdy jeden sąd orzeka o winie, a drugi uniewinnia. W tej samej sprawie, bez jakichkolwiek nowych dowodów. Chyba doszliśmy już do granicy społecznej możliwości pojmowania takich zjawisk. Na to wszystko nakłada się społeczna świadomość powszechności zjawiska dyspozycyjności, korupcyjności, układów (korporacyjnych, towarzyskich, politycznych). Nawet, jeśli ta świadomość nie jest uzasadniona, to jak przeciętny obywatel przyjmuje obecny wyrok. Czy gdyby sprawa dotyczyła przeciętnego Kowalskiego, byłby on taki sam?

Czas chyba uprościć system prawny. Prawo (nie tylko karne, ale też finansowe, administracyjne i każde inne) musi być przyjazne obywatelom, musi być dla obywateli zrozumiałe. Bo tylko wtedy obywatele mogą tego prawa przestrzegać.

Był już taki poseł, który próbował przyjazne państwo tworzyć. Jak to najczęściej u nas bywa, skończył na głośnych hasłach. A ja pozwolę sobie przypomnieć. I władzy prawodawczej, i władzy wykonawczej, i władzy sądowniczej. Jesteście pracownikami zatrudnionymi przez Naród. W przypadku dwóch pierwszych władz w dodatku pracownikami zatrudnionymi na czas określony.

Przypominamy jedno z najbardziej znanych wystąpień publicznych Beaty Sawickiej:

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 2)
Po wyroku na Beatę Sawicką..., 10.0 out of 10 based on 2 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

-

publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>