Ustawy Ziobry nie naprawiają systemu. "Chodzi o umocnienie pozycji ministra" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 23.01.2020

Ustawy Ziobry nie naprawiają systemu. „Chodzi o umocnienie pozycji ministra”

Jak Czytelnicy wiedzą nigdy nie popierałem Platformy, zawsze byłem za głęboką reformą sądów – na długo przed tym, zanim zostałem posłem. W Sejmie poprzedniej kadencji razem z Jurkiem Jachnikiem wykonaliśmy tytaniczna pracę zbierając środowisko poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości, przeprowadzając ankietę na temat oczekiwań obywateli co do kształtu sądownictwa i opracowując projekt ustawy o ustroju sądów.

Popierałem też na początku kadencji projekty ustaw wnoszone przez PiS mając nadzieję, że Ziobro i jego ekipa chcą naprawdę naprawić patologiczne mechanizmy sprawiające, że polskie z gruntu działają źle.

Szybko zaskoczyło mnie, że ani sam super minister ani jego współpracownicy nie interesują się naszymi pracami, ani nie mają zamiaru skorzystać z obserwacji i wniosków jakie formułowali pokrzywdzeni, przyjeżdżający tłumnie na nasze konferencje w Sejmie. Tymczasem każdy kto chciałby naprawdę zreformować jakiś sektor życia publicznego, powinien w pierwszym rzędzie zaprosić do współpracy obywateli, ale – w przypadku sądownictwa – także i sędziów, i teoretyków prawa wykładających na uniwersytetach.

Tymczasem w przypadku ministra Ziobry i we wnoszonych przez niego projektach ustaw niczego takiego nie było. Z nikim nie konsultowano ani przyczyn fatalnego stanu rzeczy, ani projektów rozwiązań. Rychło też dało się zauważyć, że wnoszone przez ministra projekty ustaw w istocie nie naprawiają przyczyn choroby, a jedynie podporządkowują ministrowi taki czy inny sektor wymiaru sprawiedliwości.

Sądy są obłożone nadmiernie i obok spraw poważnych są zmuszone do rozpatrywania spraw drobnych, które kiedyś załatwiały tzw. kolegia, a które w Ameryce załatwia . Tak ja w moim projekcie ustawy o ustroju sądów jak i posłowie Kukiz’15 proponowaliśmy właśnie wprowadzenie instytucji sędziego pokoju dla odciążenia sądów powszechnych od spraw drobnych. Przysłowiowy pies z kulawą nogą z ministerstwa Ziobry tą propozycją się nie zainteresował. Za to minister Ziobro wprowadził ustawę, która dawała mu prawo obsadzania stanowiska prezesów sądów, a także wyznaczania dyrektorów administracyjnych.

Proponowaliśmy, żeby wybór 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa przeprowadzić w wyborach powszechnych – rozwiązanie takie byłoby absolutnie nie do podważenia przez kogokolwiek. Zamiast tego PiS przeprowadził ustawę o wyborze sędziów do KRS przez zdominowany przez tę partię Sejm. Dziś właśnie ta sprawa jest kwestionowana i – trzeba stwierdzić – że są ku tej krytyce konstytucyjne podstawy.

Zamiast dialogu ze społeczeństwem, ze stowarzyszeniami poszkodowanych, z sędziami, którzy byli skłonni do poważnej dyskusji partia rządząca rozpętała medialną nagonkę na środowisko sędziowskie jako takie. W kampanii prowadzonej przez publiczną telewizję sędziowie są określani jako komuniści i złodzieje. Wszyscy. Nie, że tam jakiś sędzia coś przeskrobał, ale wszyscy to .

Inna sprawa, że takie podejście ułatwiła PiS-owi nierozumna kompletnie opozycja, która broniła starego porządku wbrew jakimkolwiek faktom. Ułatwili też niektórzy sędziowie ufni we własną bezkarność i zachowujący się jak kasta – swoimi aroganckimi decyzjami i właśnie wypowiedziami jak ta słynnej sędzi, która mówiła o sędziach jako „nadzwyczajnej kaście ludzi”. Ta prostoduszna kobieta nie mogła zrobić większej przysługi ministrowi, który właśnie o żadnych reformach i o żadnym dialogu nie myślał, a tylko chciał poszczuć obywateli na sędziów i pod osłoną takiego szczucia zastąpić jedną kastę, drugą – tylko swoją.

Nie ma bowiem wątpliwości, że ustawy Ziobry nie naprawiają złych mechanizmów np. niewłaściwego trybu mianowania sędziów, nie wprowadzają społecznej kontroli nad sądami, a tylko umacniają pozycję ministra jako nadzorcy nad mianowaną przez siebie kastą. Tym razem już kastą właściwą, bo pisowską.

Oczywiście z żadną reformą te zmiany nie mają nic wspólnego, po Ziobrze zostanie tylko nienawiść i podziały.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 9.0/10 (wszystkich: 3)
Ustawy Ziobry nie naprawiają systemu. "Chodzi o umocnienie pozycji ministra", 9.0 out of 10 based on 3 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Janusz Sanocki

- poseł niezrzeszony VIII kadencji, w latach PRL opozycjonista, przywódca Solidarności w Nysie, członek Klubu Służby Niepodległości, internowany i więziony w stanie wojennym. Za działalność na rzecz Niepodległego Państwa Polskiego odznaczony przez Prezydenta Srebrnym Krzyżem Zasługi, oraz Krzyżem Wolności i Solidarności.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika