Żąda odszkodowania za zabicie dziecka! | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 2.05.2014

Żąda odszkodowania za zabicie dziecka!

28 października 2012 roku Brandon Majewski zmarł po potrąceniu przez kierowcę samochodu, podczas gdy jechał na rowerze. Teraz sprawca wypadku, który zabił nastolatka, żąda odszkodowania za „emocjonalną traumę”.

BrandonMwypadek

17-letni Brandon jechał na rowerze z dwoma kolegami wzdłuż Innisfil Beach Road (Ontario, Kanada) 28 października 2012 roku około godz. 1.30, kiedy został uderzony od tyłu przez SUV (rodzaj samochodu) i zabity.

Jak informuje Toronto Sun, kierowca pojazdu, 42-letnia Sharlene Simon, zakomunikowała, że pozywa Brandona za stres, który poniosła od czasu tego wypadku.

Simon zaskarża również innych chłopców uczestniczących w tym zdarzeniu oraz rodziców Brandona wraz z bratem, który kilka miesięcy po śmierci młodszego brata popełnił samobójstwo.

Adwokat rodziny, Brian Cameron, powiedział Toronto Sun: „W mojej dotychczasowej pracy zawodowej jako adwokat nigdy nie widziałem kogoś, kto pozwałby dziecko, które zabił”.

„To jest nie do przyjęcia. Po prostu nie mogłem zmusić siebie, by powiedzieć im to przez telefon”.

Matka Brandona, Venetta Mlynczyk, skomentowała tę sprawę następująco: „Jestem zdruzgotana, jestem w szoku”.

„Ona zabiła moje dziecko i teraz chce na tym zyskać? Ona mówi, że jest bólu? Powiedzcie jej, żeby zajrzała do mojej głowy. Wtedy zobaczy ból, panikę i nocne koszmary”.

Z pozwu złożonego w sądzie wynika, że Simon żąda 1,35 mln $ odszkodowania za „odniesione poważne i trwałe urazy ważnych funkcji fizycznych, psychicznych i umysłowych w następstwie wypadku”.

Ona ponadto obwinia chłopców za zaniedbania. Zgodnie z tym, co podaje Toronto Sun, strona pozywająca uważa, że trzech młodych mężczyzn było „niekompetentnymi rowerzystami”.

Simon zaskarżyła też hrabstwo Simcoe za niedociągnięcia w utrzymaniu drogi.

Wedle raportu policji w południowym Simcoe sprawczyni wypadku przyznała się do tego, że jechała 90 km/h w strefie, gdzie dozwolona jest jazda do 80 km/h na obu pasach. Simon powiedziała, że nie widziała chłopców przed kolizją, która spowodowała pęknięcie przedniej szyby jej pojazdu, wgnieciony zderzak i połamany reflektor.

Dach samochodu został wgnieciony i porysowany przez wpadnięcie na niego Brandona oraz  poluzowały się boczne lusterka.

Mąż Simon, który jest oficerem policji, jechał za nią w noc wypadku. Zjechał wtedy na pobocze i następnie zawiózł swa żoną do domu własnym samochodem.

Brandon zmarł w szpitalu z powodu wielu urazów.

Richard McLean (16 l.) został poważnie ranny, a jego rówieśnik Jake Roberts wypadł ze swojego roweru, ale wyszedł z niego z jedynie zadrapaniami.

Prawnik Cameron złożył rutynowy pozew przeciwko kierowcy. Twierdzi, że Simon przyśpieszyła nielegalnie i mogła być pod wpływem alkoholu albo używała wówczas telefonu komórkowego.

Żaden z zarzutów nie został jeszcze sprawdzony przez sąd.

Źródło: The Independent/Toronto Sun


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. bezdomny pisze:

    ja sie poniekad z kobita zgadzam, bo co z tego ze nieumyslnie zabila skoro ona tez do konca zycia bedzie traume nosic…

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika