Antoni Styrczula: Kawalerowie „świętej” hipokryzji | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 11.12.2013

Kawalerowie „świętej” hipokryzji

Oj zaroiło się od białych wstążek w klapach marynarek panów posłów, zaroiło. Można je było dostrzec m.in. u Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, Janusza Palikota i Leszka Millera.

piesc

Dumnie paradowali w miniony piątek przed kamerami, z tym symbolem walki z przemocą wobec kobiet. Przypomnijmy, że coroczna kampania „Białej wstążki” ma sprowokować do dyskusji nad palącym problemem społecznym, jakim jest znęcanie się – psychiczne i fizyczne – mężczyzn nad kobietami.

Skoro ma sprowokować, no to dałem się… sprowokować i poszukałem w Internecie, co dosadniejszych wypowiedzi owych „wybrańców” narodu o kobietach. Bo od postrzegania kobiety i jej roli we współczesnym społeczeństwie się zaczyna. A takie freudowskie słowne wpadki więcej mówią o ich autorach, jak ich uładzone deklaracje przygotowane przez speców od wizerunku medialnego.

Kampania „Białej wstążki”Zacznijmy od Leszka Millera, lidera SLD. Partii, która na swoich sztandarach ma wypisaną walkę o równy status kobiet i mężczyzn. „Jeżeli koło partii kręcą się… kobiety nieatrakcyjne, to jest to coś anachronicznego, co odstręcza wyborców”. Miller, co przeprosił panie za te słowa, bo mu się coś „pokiełbasiło”, ale ślad pozostał. I w pamięci i w Internecie.

Dariusz Joński, dzielny i zadziorny rzecznik prasowy SLD odesłał byłą już minister Muchę do dzieci, bo „jest w ciąży”. „Prawdę” chłop powiedział, a tu się go potem czepiali, że to przejaw seksizmu.

Donald zwrócił uwagę zaś w kampanii wyborczej KLD w 1993 roku na wdzięki dziewczyn z orkiestr dętych, bo „…robią dobrze partiom politycznym”, zaś Agnieszkę Pomaskę wysłał na porodówkę, kiedy wyraziła chęć kandydowania na stanowisko sekretarza generalnego . I „słusznie”, wg Tuska – „skoro jest w ciąży, to powinna najpierw urodzić”.

Stefan Niesiołowski, kolejny „obrońca” kobiet, o Agnieszce Holland jej deklaracji, że nie zagłosuje więcej na PO powiedział, że – „dba o swoją córkę, lesbijkę, a nie o Polskę”. Niesiołowski utożsamia – jak widać – Polskę z PO, co leży oczywiście w jego i interesie.

Przebił jednak wszystkich Janusz Palikot, specjalista od apostazji, krzyża i marihuany swoim bon motem o Wandzie Nowickiej, wicemarszałek Sejmu. „Być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona” był łaskaw rzec z charakterystycznym dla siebie uśmiechem, który bardziej przypomina grymas świątecznego karpia. Palikot też przepraszał za te słowa, ale co poszło w świat, to poszło.

I takie odnoszę wrażenie, że nasi sejmowi „kawalerowie białej wstążki” są raczej kawalerami „Zakonu świętej Hipokryzji”.

Autor

- opinii publicznej kojarzy się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuje się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jest ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuje. Przede wszystkim do Azji.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika