Czy Donald Tusk wróci do Polski? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 2.11.2017

Czy Donald Tusk wróci do Polski?

W polityce nie ma powrotów. Udowodnili to wszyscy polscy premierzy po 1990 roku, którzy niejednokrotnie po zakończeniu rządów próbowali powrócić do władzy. Żadnemu się nie udało. Symboliczny jest tu Leszek Miller, który wprawdzie do parlamentu z trudem wrócił, ale raczej w charakterze własnej karykatury. I wraz ze „swoją” kandydatką na prezydenta Magdaleną Ogórek skompromitował się ostatecznie, wyprowadzając własną partię z Sejmu.

Zasadę zrozumiał już wiele lat temu Donald Tusk, który wspólnie z kolegami zastosował sprytny manewr wizerunkowy polegający na stworzeniu „nowego bytu” pod nazwą Obywatelska. Stare szyldy nie wracają, nowe mają szanse zaistnieć. I to nawet, jeśli za nowymi szyldami pojawiają się stare twarze (Platforma Obywatelska to przecież nic innego jak dawna AWS, UW i kilka innych, doskonale znanych wcześniej partii politycznych). Tak to już jest w naszej mocno ułomnej demokracji…

Po 8 latach obiektywnie słabych rządów Platforma Obywatelska nigdy już do władzy nie wróci, ale zanim to zrozumie, przegra następne wybory parlamentarne, które będą impulsem do jej samorozwiązania. W przeciwnym wypadku PO w formie niszowej będzie mogła jeszcze jakiś czas egzystować, nie mając jednocześnie jakiegokolwiek wpływu na politykę.

Wiele wskazuje na to, że Tusk – tak jak w 2001 roku, gdy zakładał PO – znów wykazuje się sporym sprytem, nie chce czekać tych kilku lat aż PO dokona żywota, i już myśli o stworzeniu nowej partii. Słusznie, bo tylko nowy polityczny podmiot ma w przyszłości szanse zaistnienia na miejscu Platformy. Szyld, logo i hasło – te elementy muszą być wymowne i znaczące na tyle, aby mogły odciągnąć uwagę wyborców od skompromitowanych nazwisk polityków, którzy – jak zwykle – będą próbowali prześlizgnąć się przez kolejne wybory i znów zasiąść w miejscu, dla większości znanym jako swoje jedyne miejsce pracy, czyli w polskim Sejmie.

Czy Tusk ma szanse ponownie zostać premierem? Oczywiście nie! Ale zapewne doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Ma za to szanse zostać prezydentem. Ma także szanse zostania liderem nowej liberalnej partii politycznej, dla której jest w Polsce miejsce, choć społecznych oczekiwań mocno w ostatnich latach przyspieszyła, co z kolei powoduje, że program polityczny ewentualnej nowej partii będzie wymagał znacznie większego intelektualnego zaangażowania, niż wówczas, gdy tworzono założenia programowe Platformy Obywatelskiej.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- dr n. hum., publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor analiz dotyczących PR, języka polityki i marketingu politycznego.Twitter: @MichalLange

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. waldi pisze:

    wooooon,woooon,wooooon,rudy szkopie

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika