Idiotyzmy ZUS - na koszt podatnika | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 23.07.2016

Idiotyzmy ZUS – na koszt podatnika

Pisaliśmy już wielokrotnie, że informacje przekazywane przez ZUS przyszłym emerytom są, delikatnie mówiąc, bzdurne, w dodatku wprowadzające w ich adresatów. Przywołaliśmy przykład kobiety ciężkiej, fizycznej pracy, którą poinformowano, że jej przyszła emerytura kształtować się będzie na poziomie 200-300 zł miesięcznie.

ZUS_emerytura

W tamtym przypadku ZUS najwidoczniej zapomniał, że obowiązują jeszcze ciągle przepisy o emeryturze minimalnej. Chyba, że autor informacji wiedział coś, czego ówczesna władza nie chciała lub nie mogła społeczeństwu powiedzieć.

Dziś kolejny „kwiatek z tej samej łączki”. Miałem okazję porozmawiać z panią, jakiś czas temu nabyła prawa emerytalne i której ZUS obliczył już wysokość świadczenia. Teraz, gdy minęło już kilka(kilkanaście) miesięcy, pani otrzymała „Informację o stanie konta ubezpieczonego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych”.

Pani, która przez cały czas kontynuuje pracę zawodową, miała nadzieję, że dowie się, jak dłuższy rzeczywiście wpływa na wysokość jej przyszłej . Ile lat powinna jeszcze „dopracować”, by stać ją było na owe obiecywane kiedyś, zwłaszcza przez Otwarte Fundusze Emerytalne, wakacje pod palmami.

Dziś okazało się, że informacja z ZUS-u nie jest żadną informacją! Na przesłanych czterech stronach widnieje jedna sensowna informacja: o wysokości składek odprowadzonych przez pracodawcę w okresie od osiągnięcia praw emerytalnych do końca 205 roku. Akurat te informacje zainteresowana pani mogła sobie sama zebrać, jako że zgodnie z wymaganiami przepisów pracodawca przekazuje je swoim pracownikom. O wysokości kapitału początkowego – informacji żadnej. O wysokości emerytury (już możliwej do wyliczenia z dokładnością do jednego grosza) wg stanu na dzień 3 grudnia 2015 – informacji żadnej. Na temat przewidywanej wysokości w przypadku kontynuowania pracy na przykład do uzyskania wieku sześćdziesięciu siedmiu lat – informacji żadnej. A to na te właśnie informacje czekają emeryci!!!

W związku z tym powstaje pytanie: w jakim celu ZUS przesyła te informacje, które wspomniana Pani otrzymała. Czy chodzi o zapewnienie ludziom pracy, choćby była bezsensowna? Jeśli tak, to historia zna o wiele bardziej drastyczne przykłady. Może chodzi o zapewnienie wpływu Poczcie Polskiej? Jeśli tak, to widziałbym raczej możliwość przesunięcia części pracowników z ZUS do Poczty Polskiej (nawet z etatami) w celu skrócenia permanentnych kolejek, w jakich muszą stać klienci tej szacownej instytucji, tak zasłużonej dla Polski, zwłaszcza w Gdańsku. A może chodzi o zwiększenie zużycia drewna do produkcji papieru? Może pozwoli to zagospodarować drewno z wycinki w Puszczy Białowieskiej i będzie stanowiło ożywczy impuls dla gospodarki?

Jakakolwiek byłaby odpowiedź na postawione pytanie twierdzę, że wysyłanie takich informacji jest idiotycznym pomysłem realizowanym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Żeby sprawa była jasna: nie zamierzam w swych wypowiedziach podporządkowywać się „politycznej poprawności”. Uważam, że złodziejstwo należy nazywać złodziejstwem, cwaniactwo – cwaniactwem (a na pewno nie „zaradnością” – bo to zupełnie coś innego), a głupotę – głupotą.

I powtórzę: w mojej ocenie to, co robi w opisanym przypadku ZUS jest właśnie przykładem bezdennej głupoty!!! Nowa Prezes tej instytucji, pani Gertruda Uścińska ma, jak widać z powyższego, dużo pracy przed sobą.

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. Nona_UB pisze:

    Jako były funkcjonariusz jednej z najważniejszych instytucji lepszej Polski z II poł. XX wieku na emeryturę nie narzekam. Przez wiele lat między innymi SLD i PO nie pozwoliło UB przymierać głodem

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika