Opublikowano: 7.01.2013

Papierosy, których nie ma w oficjalnej sprzedaży. Co kryje się za tajemniczą marką Jin Ling?

– tak określają je przemytnicy i drobni handlarze pracujący na bazarach. Dlaczego na bazarach? Bo tylko tam można kupić tę tajemniczą markę papierosów.

to wśród przemytników po prostu „Koziołki”.

– Są najtańsze spośród tych nieco lepszych papierosów – mówi nam jeden z przemytników. – Cieszą się ogromnym zainteresowaniem. W smaku do zaakceptowania, odpowiadające klasie średniej sprzedawanej oficjalnie. Z tym, że są o wiele tańsze.

Paczkę z napisami w języku rosyjskim można kupić za 7-8 zł, w zależności od tego, kto sprzedaje.

Niepozorny gigant

Jin Ling. Paczka wyglądem przypominająca trochę znane wszystkim Camele, jednak zamiast wielbłąda spogląda na nas górski kozioł. W zasadzie niczym nie wyróżniająca się marka papierosów, w dodatku niedostępna w powszechnej sprzedaży. To jednak tylko pozory, bo za „Koziołkami” stoi gigantyczne imperium tytoniowe, a sama marka jest prawdopodobnie jedyną na świecie, która została stworzona tylko w celach nielegalnej sprzedaży poza systemem akcyzowym.

Według informacji, do których dotarliśmy, Jin Ling od kilkunastu lat produkowane są przez zlokalizowane na terenie Rosji. Wcześniej produkowane były prawdopodobnie na terenie Chin. Z tamtego okresu pozostała nazwa.

Sprzedaż idzie doskonale. Firma rozwija się w zawrotnym tempie, a roczna produkcja przekracza 16 bilionów sztuk papierosów.

Najważniejszymi rynkami dla „Koziołków” są kraje europejskie. Trafiają one do Polski, Niemiec, Francji, Litwy, Łotwy, Belgii, także Włoch i na Wyspy Brytyjskie.

Azbestem w Koziołka

Jakiś czas temu brytyjskie media rozpoczęły intensywną kampanię, która miała wystraszyć palaczy Jin Ling. Gazety sugerowały wówczas, że mieszanka tytoniu w tych papierosach zawiera dodatki azbestowe i są one w związku z tym wyjątkowo trujące.

Kampania jednak nie przekonała kupujących, a doniesienia o „azbestowych papierosach” wydają się raczej mało wiarygodne.

Koncerny tytoniowe starają się wszelkimi dostępnymi metodami wyeliminować nielegalnego konkurenta jakim jest Jin Ling, bo w starciu z nim nie mają większych szans, głównie ze względu na cenę. Przeznaczają spore środki na lobbing, różnego rodzaju kampanie i agencje PR, których zadaniem jest budowanie negatywnego wizerunku marki.

W angielskich, szkockich i irlandzkich pubach „Koziołki” wciąż dostępne są „spod lady” w cenie około 2,5 funta za paczkę i cieszą się ogromnym powodzeniem, zwłaszcza wśród młodzieży.

Legalnie nielegalne

Jin Ling produkowane są legalnie, jednak w żadnym z krajów, w którym są dostępne, nie posiadają znaków akcyzy i nie są przeznaczone do sprzedaży oficjalnej – a zatem ich rozprowadzanie i sprzedaż jest już nielegalna. Jedyny możliwy kanał dystrybucji to przemyt. Okazuje się, że ta forma jest opłacalna, co więcej, bardzo dynamicznie się rozwija. Rośnie liczba dystrybutorów, przemytników, handlarzy i konsumentów.

Rynek „spod lady” coraz silniejszy

Czy obserwując rozwój dystrybucji „Koziołków” jesteśmy jednocześnie światkami budowania na świecie alternatywnego rynku sprzedaży używek? Rynku istniejącego poza strukturami państw, poza oficjalnym obiegiem, poza jakąkolwiek kontrolą?

Za kilka lat może się okazać, że alternatywny rynek sprzedaży „spod lady” wyprze i całkowicie zmarginalizuje rynek oficjalny. Czy jest to możliwe?

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.9/10 (wszystkich: 25)
Papierosy, których nie ma w oficjalnej sprzedaży. Co kryje się za tajemniczą marką Jin Ling?, 7.9 out of 10 based on 25 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

- publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor artykułów naukowych i popularnonaukowych dotyczących języka polityki, PR i marketingu politycznego. Twitter: @MichalLange

Wyświetlono 4 komentarze
Napisano
  1. Twoja_Stara napisał(a):

    Prawda.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +3 (oddano 3 głosów)
  2. ruksie szlugi to gowno napisał(a):

    to ścierwo !

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: -7 (oddano 7 głosów)
  3. kriss napisał(a):

    Rządzący są sami sobie winni podnoszeniem cen. Zamiast zapłacić 15zł za polskie wolę dać te 15 i mam 2 paczki koziołków-i będę tak robić nadal

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: 0 (oddano 0 głosów)
  4. napisał(a):

    Billion to polski miliard. No chyba, że produkują 120 paczek petów na każdego jednego mieszkańca na świecie rocznie. Załóżmy, że miliard ludzi pali to przypada na nich 2,5 paczki koziołków na dzień na łeb.[*]

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: 0 (oddano 0 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>