Uwaga! Wracają dopalacze: Dwie osoby nie żyją, jedna przebywa w szpitalu
Dwie osoby nie żyją, jedna przebywa w szpitalu. To efekt nocnej, studenckiej imprezy która miała miejsce na gdańskim Przymorzu. Przyczyną tragedii mogły być m.in. substancje chemiczne potocznie zwane dopalaczami.
Dwaj 23-latkowie nie żyją – jeden zginął na skutek upadku z piątego piętra, drugi zmarł w mieszkaniu, w którym najprawdopodobniej miała miejsce studencka zabawa. Trzeci student, 24-latek został przewieziony do szpitala. Był zdezorientowany, bardzo pobudzony i agresywny w stosunku do lekarzy próbujących mu pomóc. Najprawdopodobniej były to objawy poważnego zatrucia substancjami chemicznymi, które potocznie nazywamy dopalaczami. Pacjent obecnie przebywa w Pomorskim Centrum Toksykologii.
W jaki sposób studenci weszli w posiadanie niebezpiecznych substancji chemicznych, jaki był ich skład i co było przyczyną śmierci dwóch młodych ludzi – na te pytania będzie próbowała odpowiedzieć prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie. Jedną z hipotez zakładanych przez śledczych jest nieumyślne spowodowanie śmierci, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Z nieoficjalnych informacji wiemy, że studenci mogli nabyć dopalacze w internecie, gdzie kilka lat temu przeniósł się obrót tego typu substancjami. Rośnie także liczba osób trafiających do szpitali na skutek spożywania dopalaczy. Po słynnej, ogólnopolskiej, rządowej akcji zamykania sklepów z dopalaczami – liczba ofiar tych niebezpiecznych substancji znacznie spadła. Od jakiegoś czasu zaczyna jednak regularnie wzrastać. Z reguły ofiarami dopalaczy padają ludzie młodzi R11; studenci, ale także licealiści a nawet gimnazjaliści.